W 2006 roku zacząłem prowadzić dziennik sportowy, w którym po każdym biegu pilnie zapisuję pokonany dystans, czas i warunki atmosferyczne. Zacząłem nieśmiało od 317 kilometrów rocznego przebiegu, żeby w 2016 roku dojść do ponad 100 kilometrów miesięcznie. Gdy podliczyłem to wszystko, okazało się, że przez 12 lat dobiegłem do Władywostoku! Nie do Władysławowa, nie do Białegostoku, ale do Władywostoku nad Morzem Japońskim! Mój biegowy licznik pokazuje dziś ponad 10 tysięcy kilometrów! I to nie jest moje ostatnie słowo!
Tag: motywacja
Trzymaj!
Wielokrotnie dawałem tu wyraz mojej niechęci do postanowień noworocznych („Postanowienia noworoczne”, „Noworocznym postanowieniom mówimy NIE!”, „Jedyne zobowiązanie noworoczne”, „Postanowienia nowodzienne”). Nie rozumiem, dlaczego akurat pierwszego stycznia a nie piątego maja należy przemieniać się ze złego pana Hyde’a w szanowanego doktora Jekylla. Moim zdaniem każda data jest dobra. Istnieje jednak inna, poważniejsza przyczyna nieskuteczności postanowień noworocznych, którą doskonale ilustruje następująca scenka z amerykańskiego serialu „Kroniki Seinfelda”:
Karta kredytowa
Czy wiesz, dlaczego banki tak natarczywie zachęcają cię, żebyś włożył do swojego portfela kolejną kartę kredytową? Dlatego, że jej kształt i dotyk jest zawsze taki sam niezależnie od tego, czy wydajesz 20 złotych, czy dwa tysiące. Z gotówką jest inaczej. Bardzo wyraźnie odczuwasz różnicę między wyjęciem z portfela banknotu dwudziestozłotowego, a zapłaceniem za coś plikiem dwudziestu setek.
Ani kroku wstecz!
To jest bardzo ważny wpis. To wpis, który dotyczy twojego życia. Dzięki zalecanej przeze mnie postawie będziesz znacznie łatwiej pokonywał wszelkie przeszkody i skuteczniej rozwiązywał stające przed tobą problemy. Uwierz mi i w każdej sytuacji stosuj zasadę: