Tag: nawyki

BBS #0068: Drzewo Stresów

Nie masz czasu czytać tego wpisu? To go posłuchaj! Tutaj albo w postaci podcastu Biznesu Bez Stresu dostępnego we wszystkich rozgłośniach od Apple po Spotify i YouTube!

DRZEWOKariera Andrzeja wystrzeliła niczym bambus w wietnamskiej dżungli. Pracował w świetnie prosperującej firmie, która sowicie wynagradzała jego zręczność w rozwiązywaniu pojawiających się problemów. Był w tym dobry – nawet po powrocie do domu nie przestawał myśleć o biznesowych gnomach, które codziennie stawały na jego drodze. I nic dziwnego, że – zaaferowany swoimi potyczkami z rzeczywistością – nie poczuł coraz dotkliwszego chłodu, który zaczął przenikać jego serce i serca najbliższych mu osób…

Czytaj dalej…

BBS #0063: Wolno-płynnie-szybko

Nie masz czasu czytać tego wpisu? To go posłuchaj! Tutaj albo w postaci podcastu Biznesu Bez Stresu dostępnego we wszystkich rozgłośniach od Apple po Spotify i YouTube!

GOLFISTANauka Sztuki Odwiązywania Się w ramach opublikowanego tydzień temu „Wakacyjnego Kursu SOS” opiera się na zasadzie „wolno-płynnie-szybko” stosowanej podczas szkolenia żołnierzy sił specjalnych. Metoda ta pozwala dojść do takiej biegłości w wykonywaniu rutynowych czynności, że komandos nie musi się zastanawiać nad drobiazgami, kiedy jego życie jest zagrożone. Na czym polega zasada „wolno-płynnie-szybko”?

Czytaj dalej…

BBS #0045: Proces, głupcze!

Nie masz czasu czytać tego wpisu, to go posłuchaj! Tutaj albo w postaci podcastu Biznesu Bez Stresu dostępnego we wszystkich rozgłośniach od Apple po Spotify i YouTube!

TATAALPYWyobraź sobie osobę, która bardzo chce zrzucić kilka kilogramów, żeby poczuć się lepiej w swoim ciele. I wyobraź sobie, że ta osoba ćwiczy i stosuje zdrową dietę tylko raz do roku – w swoje urodziny. Albo wyobraź sobie szefa, który usiłuje budować kulturę swojej organizacji tylko za pomocą dwóch świątecznych przemówień – wielkanocnego i bożonarodzeniowego. Głupota, prawda?

Czytaj dalej…

Zasada Trzeciego Tygodnia

ZASADATTJak wiadomo, przez pierwszy tydzień Stwórca był bardzo zapracowany. W pocie czoła rychtował cały wszechświat, gwiazdy, planety, rośliny, zwierzęta i glinianego ludka, którego ożywił. Na drugi tydzień zaplanował sobie zrobienie porządku w rajskim ogrodzie, gdzie – jako wszechwiedzący – spodziewał się niezłego bałaganu pozostawionego przez niesforną Ewę i rozkojarzonego Adama. Jednak z pewnością nie miał wiele do zrobienia w trzecim tygodniu. Dlaczego tak sądzę?

Czytaj dalej…