Tag: kreatywność

Być jak Steve Jobs

5 października 2011 roku zmarł Steve Jobs, legendarny założyciel firmy Apple. Pod jego przywództwem koncern z Cupertino odniósł swoje największe sukcesy, wprowadził na rynek zadziwiające produkty i zmienił kierunek rozwoju przemysłu komputerowego.

Steve Jobs wyznawał zasadę, że ani typ procesora, ani rodzaj przetwornika analogowo-cyfrowego, ani wersja jądra systemu operacyjnego, ani użyty język programowania nie stanowią esencji wyrobów Apple. Jedyną rzeczą, która naprawdę się liczy, jest zaspokojenie potrzeb użytkownika – danie mu urządzenia, które automagicznie spełni jego marzenia i pozwoli mu zrealizować jego ambicje.

Jeśli tworzysz nowe urządzenia lub systemy, pamiętaj, że:

  • nie rysujesz schematów ideowych i projektów płytek drukowanych – tworzysz złożone układy, które wraz z zainstalowanym oprogramowaniem staną się perfekcyjnym i niezawodnym towarzyszem użytkownika w realizacji jego przedsięwzięć;
  • nie konstruujesz detali z metalu lub tworzywa sztucznego – meblujesz świat pięknymi przedmiotami, które jednocześnie są wytrzymałe, funkcjonalne i wygodne w użyciu;
  • nie implementujesz algorytmów przy wykorzystaniu takich czy innych standardów i bibliotek – tworzysz oprogramowanie będące iluzją magii, na której użytkownik będzie polegał bardziej niż na samym sobie;
  • nie wytyczasz tras przesyłania głosu, obrazu i danych w pajęczynie połączeń – dajesz użytkownikowi możliwość porozumiewania się z przyjaciółmi i współpracownikami, nierzadko w sytuacjach, kiedy dostarczenie krystalicznie czystego dźwięku, wyraźnego obrazu i dokładnych informacji decyduje o czyimś życiu;
  • nie projektujesz rozmieszczenia sprzętu i okablowania – tworzysz wygodne wnętrze dla człowieka, który spędzi w tym miejscu znaczną część swojego życia;
  • nie opracowujesz programu wyborczego – wyznaczasz reguły, które pozwolą każdemu obywatelowi twojego kraju wykorzystać jego talenty i umiejętności dla dobra osobistego i wspólnego (a nie w celu uprzykrzania lub rujnowania życia bliźnim).

Skupienie się na podstawowych potrzebach i pragnieniach odbiorcy jest kluczem do sukcesu każdego twórcy.

Pamiętaj, że każdym działaniem tworzysz ślad swojej obecności we wszechświecie i od ciebie zależy, czy będzie to zmiana na lepsze, czy na gorsze.

Galeria Podłazienkowska

Psie kupy i bezmyślne bohomazy na ścianach budynków głęboko urażają moje poczucie estetyki i ładu. Oto jeden z przykładów takiej pseudotwórczości osobników, którzy „chcom, ale nie umiom”:

GALAZ000

Cieszę się, że chcą, ale czy naprawdę brakuje im odrobiny ambicji, żeby ich dzieło nie było tylko bohomazem, ale wyrażało jakąś myśl? Niechby i obrazoburczą lub zdrowo zakręconą. Na szczęście zdarzają się wśród graficiarzy artyści. Ostatnio głośny był zamach firmy Adidas na dzieła umieszczone na płocie toru wyścigów konnych na Służewcu. Ale nie jest to jedyna tego typu galeria w Warszawie. Poniższe malunki można w oryginale obejrzeć na betonowych słupach podtrzymujących wiadukt Trasy Łazienkowskiej wznoszący się ponad rondem Sedlaczka (skrzyżowanie Rozbrat z Myśliwiecką i Łazienkowską):

GALAZ001

Teraz wiadomo, jakim cudem wiadukt wisi nad rondem!

GALAZ002

GALAZ003

GALAZ004

GALAZ005

Poranny spacer w tych okolicach może zaiste być inspirujący! Należy tylko uważać, żeby w zadumie nie wkroczyć znienacka na jezdnię. Kierowca też może kontemplować sztukę i nie zdążyć zahamować. A tego byśmy nie chcieli, nieprawdaż?

Twój wspaniały, niecny plan

Hugh MacLeod, rysownik, wolny strzelec i ideologiczny brat Setha Godina, napisał i wydał kolejną książkę: „Evil Plans: Having Fun on the Road to World Domination” („Niecne plany, czyli jak podbić świat, dobrze się przy tym bawiąc”). Jeśli potrzebujesz kolejnej pastylki, która wzbudzi twoją ochotę do rozwoju swoich pasji i wyzwolenia się z korporacyjnego kieratu, to „Niecne plany” są właśnie takim lekarstwem. Nieco przewrotnym, ponieważ autor namawia do działania, a nie szukania kolejnych lekarstw, ale w takim razie niechże to będzie ostatnia motywacyjna mikstura, której w życiu potrzebowałeś. Hugh MacLeod nie jest wybitnym pisarzem. Książka składa się ze zbioru rozdziałów, które bardziej przypominają wpisy blogowe (ze słynnymi już rysunkami) niż konwencjonalną literaturę, ale nie sądzę, żeby miało to jakiekolwiek znaczenie. Najważniejsze jest to, że po tej lekturze ktoś, być może ty, poczuje nieodpartą chęć wymyślenia swojego własnego „niecnego planu” podbicia świata i przystąpi do jego realizacji, robiąc to, co kocha.

I oto chodzi!

Jak zwykle wynotowałem dla twojej uciechy co smakowitsze cytaty z tego niezbyt opasłego, entuzjastycznie żółtego tomu.


Codziennie spotykam młodych ludzi, którzy właśnie ukończyli szkołę. Są barmanami, kelnerami, ekspedientami w księgarniach i sklepach odzieżowych lub pracownikami biurowymi. Wszyscy usiłują jakoś wiązać koniec z końcem i wszyscy próbują wymyślić, co począć dalej i jak znaleźć swoje miejsce na ziemi. A to wcale nie jest takie proste.
Mam dla nich zawsze taką samą radę: „Codziennie twórz dzieła sztuki”.
I niekoniecznie chodzi mi tu o obrazy, literaturę czy muzykę. Rozszerzam to pojęcie na wszystko, co oni sami uważają za najistotniejsze w ich życiu.

Hugh MacLeod „Evil Plans” (38)


Pewien bardzo utalentowany pianista powiedział mi kiedyś, gdy byłem jeszcze małym chłopcem, że lepiej jest ćwiczyć grę codziennie przez pięć minut niż raz na tydzień przez dwie godziny.

Hugh MacLeod „Evil Plans” (39)


Porażka jest łatwa. W przeciwieństwie do sukcesu.
Przemyśl to. Bycie nieudacznikiem jest proste. Wystarczy, że będziesz spał do południa, po zwleczeniu się z wyra podrapiesz się po tyłku, załatwisz, co masz do załatwienia w łazience, włączysz telewizor z powtórką ulubionego serialu, poszukasz resztek przedwczorajszej pizzy na śniadanie, zapalisz pierwszego skręta, ściągniesz z sieci trochę pornoli i już jesteś na „dobrej” drodze. Oczywiście tu i ówdzie mogą pojawić się pewne niedogodności, które zaburzą ten perfekcyjnie stracony dzień. Na przykład będziesz musiał wyczaić, kogo jeszcze możesz naciągnąć na kolejną pożyczkę, ale przez większość czasu twoje życie, Panie Porażka, będzie całkiem nieskomplikowane.
Natomiast bycie człowiekiem sukcesu to całkiem inna para kaloszy. Śniadania biznesowe o siódmej rano, rozmowy telefoniczne o północy, wizyty w dwunastu miastach w ciągu pięciu dni, odpowiadanie na pytania zadawane przez rój nieprzyjaznych dziennikarzy, radzenie sobie z rozwścieczonym, kluczowym klientem pałającym żądzą mordu z powodu trywialnego problemu, który nie ma wielkiego znaczenia w całokształcie realizowanego przedsięwzięcia, dbanie o stan konta bankowego, tak aby znalazły się pieniądze dla legionu twoich wysokopłatnych, nieprzeciętnie efektywnych i utalentowanych pracowników. Setki nieustannych, codziennych trosk – sam wiesz dobrze, co mam na myśli.

Hugh MacLeod „Evil Plans” (56-57)


Zła wiadomość jest taka, że im lepszy jest twój niecny plan, tym więcej ludzi będzie go nienawidzić.
Dobra wiadomość jest taka, że in lepszy jest twój niecny plan, tym więcej ludzi go pokocha.

Hugh MacLeod „Evil Plans” (115)


Napoleon powiedział kiedyś: „Zawsze mogę odbić utracone terytorium, ale nigdy nie odzyskam utraconej sekundy”.
Żyć pełnią życia możesz jedynie w tej chwili – przeszłość i przyszłość to tylko zakłócenia.

Hugh MacLeod „Evil Plans” (120)


Ludzie uwielbiają pisać czarne scenariusze. Zwłaszcza wtedy, gdy przychodzi im porzucić to, czego nienawidzą na rzecz tego, co kochają.

Hugh MacLeod „Evil Plans” (134)


Najlepszą metodą uzyskiwania akceptacji dla jakiegoś działania jest jej niepotrzebowanie.

Hugh MacLeod „Evil Plans” (153)


Bill Gates zapytany po odczycie przez pewnego studenta, jaką radę mógłby dać młodemu człowiekowi, który chciałby kiedyś zarobić mnóstwo pieniędzy, odpowiedział błyskotliwie:
„Na miłość boską, tylko nie rób tego samego, co ja! Te pieniądze zostały już zarobione! Przeze mnie!”

Hugh MacLeod „Evil Plans” (154)


Larry Ellison, prezes firmy Oracle, może mieć milion razy więcej pieniędzy niż ja, ale nie będzie żył milion razy dłużej, nie zobaczy milion razy więcej zachodów słońca, nie będzie kochał się z milion razy większą liczbą kobiet, nie wypije milion razy więcej kieliszków przedniego wina, nie wysłucha milion razy więcej kwartetów smyczkowych Beethovena i nie będzie miał milion razy więcej wnuków. Istoty ludzkie nie są skalowalne.

Hugh MacLeod „Evil Plans” (171)

Sekrety innowacji a la Steve Jobs

Uczynny kolega pożyczył mi książkę „The Innovation Secrets of Steve Jobs” Carmine Gallo (który jest także autorem „The Presentation Secrets of Steve Jobs”). Ogólne przesłanie tej pozycji to: Steve Jobs jest tylko jeden, ale ty możesz udoskonalić swoje możliwości twórcze, zwracając uwagę na siedem aspektów działania szefa Apple, które uczyniły go jednym z najbardziej podziwianych menedżerów nie tylko w branży technologicznej:

  1. Rób to, co kochasz. Steve Jobs zawsze podążał za głosem swojego serca i uważa, że pozwoliło mu to osiągnąć wspaniałe rezultaty.
  2. Odciśnij swój ślad we wszechświecie. Jobs przyciąga osoby o zbliżonych poglądach i wspólnie z nimi przekuwa pomysły w innowacje, które zmieniają świat. Pasja napędza rakietę Apple, a wizja Jobsa wyznacza kierunek jej lotu.
  3. Uruchom swój mózg. Innowacje wymagają kreatywności, a dla Steve’a Jobsa kreatywność to akt łączenia ze sobą różnych rzeczy. Jobs wierzy, że szeroka paleta doświadczeń życiowych pozwala nam lepiej rozumieć ludzkie potrzeby i dążenia.
  4. Sprzedawaj marzenia, a nie produkty. Dla Jobsa ludzie, którzy kupują produkty Apple, nie są „klientami”. To osoby, które mają swoje marzenia, nadzieje i ambicje. Jobs tworzy produkty spełniające te marzenia.
  5. Powiedz tysiącu rzeczy „NIE”. Według Jobsa prostota jest wyrazem najwyższej finezji. Począwszy od konstrukcji iPodów i iPhone’ów, przez projekty ich opakowań aż po funkcjonalność witryny internetowej Apple, innowacje polegają na eliminowaniu tego, co nieistotne, aby wydobyć na pierwszy plan to, co najważniejsze.
  6. Kreuj niesamowite doznania. Jobs uczynił sklepy Apple złotym standardem w dziedzinie handlu detalicznego poprzez wprowadzenie drobnych innowacji, które może zastosować każdy w celu nawiązania głębokich, trwałych i opartych na emocjach relacji z klientami.
  7. Doprowadź do perfekcji swój przekaz. Jobs to obecnie najwybitniejszy korporacyjny „gawędziarz”, który zamienia premiery nowych produktów w prawdziwe przedstawienia teatralne. Możesz mieć najlepsze pomysły na świecie, ale jeśli nie zarazisz nimi innych, twoje innowacje nigdy nie staną się czymś istotnym.

Carmine Gallo „The Innovation Secrets of Steve Jobs” (10-11)

Myślę, że warto pamiętać o tych siedmiu filarach, na których opiera się sukces Apple. Każdemu z nich poświęcone są dwa kolejne rozdziały książki. Pierwszy z nich omawia temat w odniesieniu do firmy kierowanej przez Steve’a Jobsa, a drugi opisuje przypadki innych firm, które zastosowały podobny sposób myślenia i odniosły sukces. W rozdziałach tych znalazłem wiele ciekawych cytatów i je pilnie wynotowałem.


„Gdy firma wysyła swoich menedżerów w dół rzeki na tratwie, żeby nauczyli się pracy zespołowej, albo gdy każe im konstruować samolociki z kolorowego papieru, żeby odkryli pokłady swojej kreatywności, w oczywisty sposób widać, że coś jest nie tak.” – Curtis Carlson, William Wilmot „Innovation”

Carmine Gallo „The Innovation Secrets of Steve Jobs” (2)


Michał Anioł podobno powiedział: „Największe niebezpieczeństwo, na jakie się narażamy, nie polega na wyznaczeniu sobie ambitnego celu i nieosiągnięciu go, ale na wyznaczeniu i osiągnięciu celu banalnego.”

Carmine Gallo „The Innovation Secrets of Steve Jobs” (12)


„Prawie każdego dnia miałem ochotę się poddać” – powiedział Dyson. – „Ale jedną z rzeczy, którą robiłem w młodości były biegi długodystansowe – od jednej do dziesięciu mil. Byłem w tym całkiem dobry, jednak nie z powodu predyspozycji fizycznych, lecz dzięki większej determinacji. Nauczyłem się, że chwila, w której marzysz o tym, żeby zwolnić, jest właśnie tą chwilą, w której powinieneś przyspieszyć. W biegach długodystansowych musisz pokonać barierę bólu. To samo dzieje się w projektach badawczo-rozwojowych i podczas uruchamiania nowej działalności gospodarczej. Nadchodzi ten okropny moment, gdy widmo porażki zagląda ci prosto w oczy. I jeśli wytrzymasz to spojrzenie, ujrzysz ścieżkę pozwalającą ci kontynuować twoją wspinaczkę aż na sam szczyt.”

Carmine Gallo „The Innovation Secrets of Steve Jobs” (29)


„Jaka jest najważniejsza cecha , która odróżnia Steve’a Jobsa od innych liderów?” – zapytałem Campbella.
„Steve ma wizję” – odparł Campbell. – „On widzi rzeczy, które leżą za horyzontem.”

Carmine Gallo „The Innovation Secrets of Steve Jobs” (48)


„Siła wizji Steve’a jest wręcz przerażająca” – twierdzi Trip Hawkins, były wiceprezes Apple do spraw strategii i marketingu. – „Kiedy Steve w coś wierzy, siła tej wizji dosłownie wymiata wszelkie obiekcje i problemy. One po prostu przestają istnieć.

Carmine Gallo „The Innovation Secrets of Steve Jobs” (49)


W nakręconym w 1996 roku filmie dokumentalnym „Triumph of the Nerds” Andy Hertzfeld (członek zespołu projektującego komputer Macintosh) powiedział: „Steve był zawiedziony, że komputer tak długo uruchamia się po włączeniu., więc postanowił zmotywować Larry’ego Kenyona (innego członka zespołu), mówiąc mu: ‚Czy wiesz, jak wiele milionów ludzi kupi tę maszynę? To będą miliony ludzi i wyobraźmy sobie, że uda ci się skrócić czas uruchomienia o pięć sekund. To pięć sekund razy milion każdego dnia. To pięćdziesiąt ludzkich żyć. Jeśli dasz radę przyspieszyć to o pięć sekund, oszczędzisz pięćdziesiąt ludzkich istnień.'”

Carmine Gallo „The Innovation Secrets of Steve Jobs” (53)


„W Microsofcie nigdy nie wykształcił się prawdziwy system wspierający innowacje” – stwierdził były wiceprezes, Dick Brass.
(…)
Jak mówi Brass, w 2001 roku stał na czele zespołu konstruującego tablet PC, ale wiceprezes odpowiedzialny w tym czasie za pakiet Office był przeciwny tej koncepcji. Odmówił przydzielenia jakichkolwiek zasobów do projektu modyfikacji oprogramowania Office w celu przystosowania go do nowego środowiska i w ten sposób pogrzebał całe przedsięwzięcie. Grupa opracowująca tablet PC została unicestwiona.

Carmine Gallo „The Innovation Secrets of Steve Jobs” (57)


„Kreatywność to tylko sztuka łączenia ze sobą różnych rzeczy.” – Steve Jobs

Carmine Gallo „The Innovation Secrets of Steve Jobs” (79)


DNA innowatora składa się z pięciu głównych elementów:

  • umiejętności łączenia rzeczy na podstawie bogatych doświadczeń osobistych;
  • gotowości do kwestionowania status quo i zadawania pytań „Dlaczego?”, „Dlaczego nie?” i „Co by było, gdyby…?”;
  • chęci eksperymentowania i praktycznego weryfikowania pomysłów;
  • dążenia do otaczania się inspirującymi ludźmi;
  • ciągłego obserwowania i analizowania otaczającego świata.

Carmine Gallo „The Innovation Secrets of Steve Jobs” (95-98)


„Ludzie, którzy są wystarczająco zwariowani, żeby sądzić, iż mogą zmieniać świat, są właśnie tymi, którzy ten świat zmieniają.” – reklama Apple

Carmine Gallo „The Innovation Secrets of Steve Jobs” (105)


„Oto ci wariaci. Odmieńcy. Buntownicy. Wichrzyciele. Okrągłe klocki wciskane w kwadratowe otwory. Ci, którzy postrzegają rzeczy inaczej niż wszyscy. Kwestionują uświęcone zasady i nie darzą szacunkiem istniejącego status quo. Możesz ich cytować, możesz się z nimi nie zgadzać, możesz ich gloryfikować i możesz szkalować. Ale jednego zrobić nie możesz – zignorować ich. Ponieważ to oni zmieniają otaczające cię rzeczy. To oni pchają ludzkość do przodu. I choć niektórzy widzą w nich tylko wariatów, my dostrzegamy geniuszy. Ponieważ ludzie, którzy są wystarczająco zwariowani, żeby sądzić, iż mogą zmieniać świat, są właśnie tymi, którzy ten świat zmieniają.” – reklama Apple

Carmine Gallo „The Innovation Secrets of Steve Jobs” (108)


„Jestem równie dumny z tego, czego nie robimy, jak z tego, co robimy.” – Steve Jobs

Carmine Gallo „The Innovation Secrets of Steve Jobs” (135)


Mathew May, autor „In Pursuit of Elegance”, mówi, że najlepszym pomysłom czegoś brakuje i właśnie to brakujące coś często prowadzi do jeszcze bardziej eleganckich rozwiązań. May nie wierzy w to, że wszystko, co proste, jest eleganckie, ale twierdzi, że wszystko, co eleganckie, jest proste.

Carmine Gallo „The Innovation Secrets of Steve Jobs” (146)


Zapytany o sekret innowacji Apple, prezes firmy Tim Cook przypisał całą zasługę Steve’owi Jobsowi i jego nieustępliwemu skupianiu się na tym, co jest najważniejsze. W wielowątkowej dyskusji podczas Goldman Sachs Technology Conference w lutym 2010 roku Cook tak opisał filozofię działania Apple:
„Jesteśmy najbardziej skupioną firmą, jaką znam, o jakiej czytałem i o jakiej kiedykolwiek słyszałem. Codziennie mówimy NIE wielu dobrym pomysłom. Mówimy też NIE wspaniałym pomysłom po to, żeby minimalizować liczbę spraw, na których skupiamy swoją uwagę. Dzięki temu możemy skierować swoją olbrzymią energię tylko na te tematy, które wybraliśmy. Na każdym ze stolików, przy których siedzicie, prawdopodobnie zmieściłyby się wszystkie wyroby produkowane aktualnie przez Apple, a mimo to nasz przychód w ubiegłym roku wyniósł 40 miliardów dolarów. Myślę, że jedynie koncerny naftowe mogłyby o sobie powiedzieć to samo. Nie chodzi tu tylko o mówienie TAK właściwym produktom, ale przede o mówienie NIE wielu produktom, które są dobrymi pomysłami, ale nie tak dobrymi, jak pozostałe.”

Carmine Gallo „The Innovation Secrets of Steve Jobs” (150)


„Nie prowadzimy badań rynkowych. Nie zatrudniamy konsultantów. Jedynymi konsultantami, z których usług skorzystałem w ciągu ostatnich 10 lat, była firma mająca za zadanie przeanalizowanie strategii detalicznej przedsiębiorstwa komputerowego Gateway po to, żebyśmy nie powtórzyli jej błędów. Ale nigdy nie zatrudniamy konsultantów jako takich. Po prostu chcemy tworzyć wspaniałe produkty.” – Steve Jobs

Carmine Gallo „The Innovation Secrets of Steve Jobs” (183)


Świat jest pełen bystrych, innowacyjnych ludzi, na których pomysły bliźni pozostają głusi, ponieważ ludzie ci nie potrafią skutecznie przedstawić swoich idei. Umysł nie zwraca uwagi na to, co nudne, więc jeśli twoja opowieść jest nudna, nie oczekuj, że kogoś do niej przekonasz.

Carmine Gallo „The Innovation Secrets of Steve Jobs” (209)


Steve Jobs mówi, że codziennie rano spogląda w lustro i pyta samego siebie: „Jeśli dzień dzisiejszy miałby być ostatnim dniem mojego życia, to czy chciałbym robić to, co mam na dzisiaj zaplanowane?”. Gdy przez zbyt wiele kolejnych dni odpowiedź brzmi NIE, Jobs wie, że konieczna jest jakaś zmiana. A ty, czy nie nazbyt długo mówisz już do swojego odbicia w lustrze NIE? Jeśli tak, to jak sądzisz, co na twoim miejscu zrobiłby Steve?

Carmine Gallo „The Innovation Secrets of Steve Jobs” (222)

Czasami wystarczy mrugnąć

Ptak brukowy

„Czasami wystarczy mrugnąć, żeby przegapić chwilę.” – serial „Californication”, sezon 2, odcinek 10

Coś niepowtarzalnego często czai się gdzieś w zakamarkach twojego świata, żeby znienacka zaskoczyć cię, gdy jesteś całkiem nieprzygotowany. Przegapiasz to, ponieważ wydaje ci się, że rzeczy niezwykłe i piękne zdarzają się tylko innym.

I w pewnym sensie masz rację. Ci inni są po prostu czujni i chwytają to, co tobie tak łatwo umyka.

Ale jest na to rada. Zwolnij trochę i zacznij uważniej rozglądać się dookoła. Zobaczysz wówczas zadziwiające rzeczy, spotkasz niezwykłych ludzi i będziesz miał okazję przeżyć wspaniałe chwile. To naprawdę nie jest takie trudne.

Wystarczy, że otworzysz szeroko oczy!

A ta sylwetka ptaka na zdjęciu? Cóż, to tylko pęknięcie kostki brukowej na jednej z ulic mojego miasta. :-)

Ile na tym zarobię?

Jeśli pytasz, ile zarobisz na tym, co robisz, to znaczy, że działasz w niewłaściwej branży!

Wyjątek od tej reguły stanowią ludzie, których prawdziwą pasją są finanse i pomnażanie pieniędzy, których rajcują rozważania o EBITDAch, ROIach i innych wskaźnikach finansowych, dla których cała teraźniejszość to zdyskontowana przyszłość i nic więcej. Ale jest ich znacznie mniej niż mogłoby się wydawać. Nawet wśród bankowców spotkasz wielu sfrustrowanych, zestresowanych urzędników, którzy nie chcą, ale wydaje im się, że muszą, ponieważ przyciągnął ich powierzchowny blask świata wielkiej finansjery. A teraz wciskają klientom niepotrzebne karty kredytowe i nakłaniają ich do brania kredytów, których klienci ci nie będą w stanie spłacić.

Większość osób w głębi serca interesuje się innymi sprawami, a myślenie o finansach stało się dla nich koniecznością, ponieważ w życiu zajęli się tym, co ich otoczenie i rodzice uznali za rozsądne. Porzucili swoje pasje, żeby zarabiać pieniądze. I to był ich błąd.

Przypomnij sobie czasy, kiedy byłeś przedszkolakiem. Pamiętasz, z jakim zapałem uganiałeś się za spadającymi liśćmi w parku, lepiłeś bałwana z czerwonym nosem zrobionym z marchewki, którą bezkompromisowo wyegzekwowałeś od mamy, lub rysowałeś projekt najlepszego na świecie bolidu formuły pierwszej? Czy pytałeś wtedy, ile na tym zarobisz?

Jeśli jest coś, o czym myślenie rozjaśnia twoje oblicze, wywołując niekontrolowany uśmiech, i jeśli to coś może przydać się innym ludziom, ułatwić im życie, sprawić radość lub w inny sposób pomóc, nie wahaj się – idź za swoim powołaniem!

Rób to, co uczyni cię szczęśliwym, a pieniądze… pieniądze w większości przypadków pojawią się same, jeśli tylko nie zlekceważysz wartości tego, co robisz. Musisz określić uczciwą cenę udostępniania owoców swojej pasji wszystkim potrzebującym. Pytanie „Ile na tym zarobię?” stanie się wówczas równie nieistotne, jak pytanie „Ile diabłów zmieści się na końcu szpilki?”