Tag: notowanie

Wspólny mianownik

Ponad sześć lat temu Merlin Mann, który wówczas był jeszcze entuzjastą i propagatorem metody Getting Things Done Davida Allena, zaproponował papierową implementację GTD – Hipster PDA.

Urządzenie to możesz zbudować w trzech prostych krokach:

  1. Kup dużą liczbę kartoników o wymiarach 5 na 3 cale.
  2. Zepnij kartoniki biurowym spinaczem klamrowym.
  3. Nie ma trzeciego kroku. :-)

Kartoniki te służą do zapisywania list Projektów, Może Kiedyś, Najbliższych Działań i innych ważnych informacji w dowolnym, acz zdefiniowanym i przestrzeganym przez użytkownika porządku i układzie.

I to wszystko!

Żadne iPhone’y, iPady, Blackberry, Outlooki i inne wynalazki nie są potrzebne, żeby wywiązywać się ze swoich życiowych obowiązków!

Ostatnio Merlin Mann zamieścił szereg odpowiedzi („Write, do, repeat” / kungfugrippe.com) na pytania dotyczące Hipster PDA. A właściwie jest to jedna odpowiedź na wszystkie padające pytania: Hipster PDA służy do realizacji najprostszego z możliwych algorytmów zarządzania swoimi poczynaniami:

  1. Zapisz to.
  2. Zrób coś z tym.

I to jest, moim zdaniem, esencja i wspólny mianownik wszystkich systemów efektywnego działania.

Dziennik Dygresji

Pisarz Dan Koeppel stosuje skuteczną metodę radzenia sobie z rozbieganymi myślami, które utrudniają mu skupienie się nad pracą i powodują odwlekanie realizacji zamierzeń. Metoda ta polega na prowadzeniu „Dziennika Dygresji”. Gdy tylko jakaś nowa, niezwiązana z bieżącym zadaniem sprawa lub myśl pojawia się na horyzoncie, Dan otwiera swój „Dziennik Dygresji”, odręcznie zapisuje tam, opatrzoną datą i godziną, notatkę i powraca do pracy. Dzięki temu nie dryfuje kreatywnie wtedy, kiedy dryf taki jest niepożądany, a jednocześnie ma pewność, że ten nowy, być może epokowy pomysł mu nie umknie. Co kilka dni przegląda swój „Dziennik Dygresji” i dzieli notatki na bezużyteczne oraz te, którymi warto się zająć.

Jak widzisz, są ludzie, którzy niezależnie od Davida Allena odkrywają dla siebie i z powodzeniem stosują elementy metody Getting Things Done, nie wiedząc, że jest to GTD.

Bo GTD to po prostu systematyczny, uporządkowany zdrowy rozsądek.

Na podstawie „Avoid Distraction, Get More Done with a Tangents Log”.

Pułapki na myśli

Pierwszym, kluczowym elementem metody GTD (Getting Things Done) Davida Allena (ale też i metod konkurencyjnych) jest skuteczny mechanizm zapisywania spraw, którymi atakuje nas rzeczywistość i które samoistnie rodzą się w naszych głowach. Chodzi o to, żeby nie umykały nam rzeczy ważne, ponieważ ich wyciekanie może grozić poważną, życiową katastrofą. Poza tym świadomość istnienia tych nieszczelności zwiększa stres nasz codzienny.

Aby ułatwić sobie chwytanie spraw, powinieneś w najważniejszych miejscach swojego życia rozłożyć pułapki na myśli, czyli notesiki z przyczepionym długopisem. Przyczepionym po to, żeby komuś nie przylepił się do łapek.

Umieść pułapkę na myśli:

  • w łazience (i w ubikacji);
  • w samochodzie;
  • pod prysznicem (tu potrzebna jest specjalna, wodoodporna tablica i takiż pisak);
  • przy łóżku;
  • przy telefonie;
  • przy telewizorze;
  • w kuchni;
  • w bagażu podręcznym, gdy podróżujesz;
  • przy drzwiach wyjściowych.

David Allen oferuje firmowy notesik zintegrowany z portfelem. Używam tej pułapki na myśli i bardzo ją sobie chwalę. Oczywiście w samochodzie i w wielu innych sytuacjach do notowania spraw możesz wykorzystywać dyktafon. Wiele telefonów komórkowych dysponuje taką funkcjonalnością. Pamiętaj też o regularnym opróżnianiu pułapek na myśli, żeby nie zaczął się z nich roznosić nieprzyjemny zapach przeterminowanych spraw.

Częściowo na podstawie „9 Places to Always Keep Pen and Paper Handy”.

Prowadź dziennik

Oto 7 powodów, dla których warto prowadzić codzienne zapiski:

  1. Prowadzenie dziennika oczyszcza umysł.
  2. Prowadzenie dziennika sprowadza cię na ziemię.
  3. Prowadzenie dziennika przyzwyczaja do codziennego aplikowania sobie chwili wyciszenia i refleksji.
  4. Prowadzenie dziennika pomaga zaplanować następny dzień.
  5. Prowadzenie dziennika sprawia, że stajesz się wobec siebie uczciwszy.
  6. Prowadzenie dziennika pozwala utrwalić postępy, jakich dokonujesz.
  7. Prowadzenie dziennika obniża poziom stresu.

Na podstawie „7 Reasons why Journaling Makes Sense”.

Dziennik Sportowy

Prowadzenie dziennika dokumentującego własną aktywność (także sportową) znakomicie motywuje do działania i pozwala utrzymać niezbędną dyscyplinę. Ważne jest jednak, żeby sporządzanie tych zapisków stanowiło przyjemność, a nie było dodatkowym, przykrym obowiązkiem. Jeśli chcesz się dowiedzieć, jak ja to robię, czytaj dalej.

Po pierwsze zdecydowałem, że nie będę do tego celu używał żadnej elektroniki, żadnych komputerów czy innych gadżetów. Dlatego co roku kupuję kalendarz kieszonkowy Moleskine Pocket Weekly Diary. Jego wielkość i układ w zupełności wystarczają do wygodnego prowadzenia Dziennika Sportowego. No i ten ekskluzywny, staromodny wygląd z gumką nie pozwalającą się kalendarzowi otworzyć, kiedy nie potrzeba, i umożliwiającą przyczepienie długopisu, żeby zawsze był pod ręką.

DS2007

Mój Dziennik Sportowy trzymam pod poduszką, żeby wieczorem przed zaśnięciem móc z satysfakcją zanotować swoje dzienne wyczyny, a rano zapisać, ile ważę (tuż przy moim łóżku stoi waga łazienkowa). A oto, co zapisałem w ostatnią środę:

DS200709

Rano ważyłem 70kg, a po południu przebiegłem 2 kilometry w czasie 10 minut i 49 sekund (pierwszy kilometr w tempie 4:59/km, a drugi 5:50/km). Ze względu na „przelatujące opady” chciałem jak najszybciej przebiec 3 kilometry (w tempie poniżej 5:00/km), ale – jak widać – nie dałem rady. Natomiast w czwartek:

DS200710

No właśnie. NIC. I wierz mi, tego rodzaju wpis najbardziej mnie motywuje do powrotu na dobrą drogę. Myślę sobie wtedy: „No jak to? Mam taki ładny Dziennik Sportowy, elegancko zamykany na gumkę i NIC? Tak przecież być nie może!” I w piątek było już lepiej:

DS200711

Mimo czwartkowego lenistwa – waga bez zmian, no i przebiegłem 6 kilometrów w 32 minuty i 48 sekund.

Oczywiście w moim Dzienniku Sportowym zapisuję wszystkie przejawy aktywności sportowej, a nie tylko bieganie. Na przykład w niedzielę rano – jak zwykle – byłem na basenie:

DS200713

Ten skrótowy zapis oznacza, że w ciągu nieco ponad pół godziny przepłynąłem 25-metrowy basen 52 razy, z czego kolejno 4 razy żabką, 16 razy kraulem, znowu 4 razy żabką i 16 razy kraulem, a na koniec 4 razy żabką, 4 razy kraulem i 4 razy żabką w tempie odpoczynkowym.

Prowadzenie tych zapisków nie zajmuje mi więcej niż jedną, dwie minuty dziennie, a satysfakcja, jaką mi one sprawiają, jest olbrzymia. Radzę ci: czym prędzej załóż swój Dziennik Sportowy. W tym roku kup pierwszy z brzegu kalendarzyk kieszonkowy (Moleskina na 2007 rok już nie dostaniesz) i zacznij uwieczniać swoje sukcesy, a jesienią zamów Moleskine Pocket Weekly Diary 2008 (polskim dystrybutorem Moleskine jest Czuły Barbarzyńca).

Jak mieć pomysła?

Blog „Ririan Project” to prawdziwa skarbnica wyliczanek. A oto 20 sprawdzonych metod, jak mieć nowego pomysła (nikt oczywiście nie dorówna w dziedzinie pomysłowości Ferdynandowi Kiepskiemu, który zrobi wszystko, żeby udowodnić, że „dla człowieka z jego wykształceniem, to w tym kraju nie ma pracy”):

  1. Zawsze noś ze sobą notatnik.
  2. Czytaj. Jak najwięcej.
  3. Rozmawiaj z ludźmi.
  4. Nie marnuj bezmyślnie czasu podczas podróży.
  5. Ćwicz. Ruch zwiększa ukrwienie i sprawność mózgu.
  6. Szukaj inspiracji.
  7. Co jakiś czas przelej swe myśli na papier w czasie osobistej burzy mózgu.
  8. Wszystkie pomysły gromadź na jednej liście.
  9. Wymyślaj udoskonalenia czyichś pomysłów.
  10. Czerp pomysły z życia codziennego.
  11. Wykorzystuj swoje zainteresowania.
  12. Rzuć pomysłem w znajomego. Często w odpowiedzi otrzymasz twórcze rozwinięcie swojej idei.
  13. Poszukaj inspiracji w Internecie.
  14. Zrób rysunek, żeby ujrzeć nowe aspekty zagadnienia.
  15. Przejdź się albo prześpij z pomysłem.
  16. Sporządź „Listę Przebojów” swoich pomysłów.
  17. Cofnij się w swoim myśleniu, żeby zobaczyć ukryte wzorce.
  18. Puść wodze fantazji.
  19. Jeśli zabrnąłeś w ślepą uliczkę, odłóż na jakiś czas myślenie nad pomysłem.
  20. Bądź zawsze otwarty na nowe idee.

Sposób notowania

Jeden z użytkowników metody GTD stosuje podczas sporządzania odręcznych notatek następujący system skrótów:

  • [ ] – działanie, sprawa do załatwienia, którą można odhaczyć po zrobieniu;
  • ( ) – sprawa do przekazania komuś innemu do wykonania lub oczekiwanie na podjęcie działania przez inną osobę;
  • * – informacja niewymagająca żadnej aktywności.