Tag: podróże

Uberyzacja

ziarnkaTak, to był wspaniały tydzień! GTD Summit był niezwykłym wydarzeniem, którego nigdy nie zapomnę. Bo ile w życiu masz okazji do tego, żeby w bezpośredniej rozmowie opowiadać o swojej nowej książce amerykańskiej astronautce (Cady Coleman), która odbyła trzy misje kosmiczne o łącznym czasie trwania 180 dni 3 godziny 59 minut i 10 sekund? Ale nie o tym jest dzisiejszy wpis, lecz o uberyzacji.

Czytaj dalej…

Raz na 10 lat!

GTDDAYTo będzie wspaniały tydzień! Wyjeżdżam do Amsterdamu na drugi w historii GTD Summit – światową konferencję entuzjastów metody Getting Things Done. Znów spotkamy się w gronie ludzi, którzy uważają, że problemy nie istnieją, Są tylko Projekty i Najbliższe Działania, które służą do zmiany rzeczywistości z takiej, jaką jest, w taką, jaką być powinna. Pierwszy GTD Summit odbył się w marcu 2009 roku w San Francisco. Swoje wrażenia z podróży, uczestnictwa w konferencji oraz zwiedzania Kalifornii i Nevady relacjonowałem wówczas na bieżąco w kolejnych wpisach:

Czytaj dalej…

Znowu Szwajcaria

szwajca5W Szwajcarii byłem tak dawno temu, że nawet najstarsi szwajcarscy górale tego nie pamiętają. Dość powiedzieć, że przejeżdżałem przez ten piękny kraj Polskim Fiatem 125p. W tym roku postanowiłem sprawdzić, czy nadal panuje tam legendarny porządek i króluje nieznośna punktualność. W ramach przygotowań do wyjazdu…

Czytaj dalej…

Znalazłem złoty pociąg!

Melduję powrót z wyprawy w poszukiwaniu szczęścia. Wyprawy zakończonej sukcesem! Czyżbym dostrzegał oznaki niedowierzania? Jako stały czytelnik BIZNESU BEZ STRESU zapewne od razu domyślasz się, jak tego dokonałem!

Przecież to proste!

Swoje szczęście każdy ma w sobie! Nie trzeba go nigdzie szukać, ponieważ zawsze jest z nami!

Podczas tej wyprawy dużo zwiedziłem, trochę pobiegałem i popływałem, wdrapałem się na niejedną górę i… znalazłem słynny złoty pociąg! Oto niezbite dowody w postaci dokumentacji fotograficznej:

Najpierw sprawdziłem, jak wygląda osławiony 65. kilometr torów kolejowych w pobliżu Urzędu Skarbowego w Wałbrzychu:

Gold Train: 65. kilometr

Tor jak tor, górka jak górka. Tylko słono płatny parking przy Urzędzie Skarbowym sygnalizuje bogactwo tych okolic. ;-)

Kolejny trop wyglądał tak:

Gold Train: Makieta

Osoba wykonująca tę makietę musiała korzystać z dokładnych wskazówek świadków załadunku i rozładunku złotego pociągu. Przecież nie wymyśliła tego wszystkiego sama!

Ostateczne rozwiązanie zagadki znalazłem w restauracji na Zamku Książ:

Gold Train: Książ

Okazało się, że ten tajemniczy złoty pociąg to tylko długotrwała, przemyślana akcja marketingowa pewnego browaru!

Zdrowie twoje w gardło moje! ;-)