Tag: marketing

Krzycz do studni!

STUDNIAPrawdziwe studnie odchodzą w przeszłość. Są już tylko zabytkami. Wypierają je pompy i wodociągi. Prawdziwe studnie, czyli takie okrągłe dziury w ziemi, których ściany wyłożono kamieniami albo cegłami, albo umocniono betonowymi kręgami. Takie z drewnianym daszkiem, pod którym zamocowany jest kołowrót z łańcuchem i wiadrem na końcu. Dlaczego tak się rozczulam nad ich losem? Dlatego, że każdy przedsiębiorca powinien zrozumieć fundamentalną prawdę, którą tylko studnia może mu zdradzić.

Czytaj dalej…

Produkt

3SPRAWYZbyt często początkujący przedsiębiorcy zaczynają coś robić tylko dlatego, że to coś jest ich pasją. Nie poświęcają ani chwili na zastanowienie się, czy komukolwiek oprócz nich to coś może się przydać. A potem dziwią się, że biznes nie przynosi zysków, i obwiniają za ten stan rzeczy świat, los, rynek, rząd i niewdzięcznych klientów. A wystarczyłoby, gdyby na samym początku zadali sobie trzy podstawowe pytania:

Czytaj dalej…

To nie Amazon

AMAZONPostanowiłem skorzystać z usług polskiego sklepu internetowego. Elegancka i funkcjonalna witryna oraz przewidywany czas dostawy od 1 do 3 dni skłoniły mnie do złożenia zamówienia w czwartek o godzinie 22:31. Natychmiast dostałem maila z potwierdzeniem, że operacja zakończyła się sukcesem, a chwilę później kolejnego maila z informacją, że moje zamówienie zostało przekazane do realizacji. „Ho, ho, ho!” – pomyślałem. „Bez przesady! Nie pakujcie moich nowych butów biegowych po nocy!”.

Czytaj dalej…

Finansowy Ninja

FINNINJATak, to ja byłem pierwszym nabywcą podręcznika „Finansowy Ninja” Michała Szafrańskiego. I mam nadzieję, że byłem jedynym, który zrobił sobie krzywdę, przez blisko dwa lata zwlekając z przeczytaniem tej grubej książki. Wstyd, Panie TesTequ! Kiedy usłyszałem, że Michał wydaje kolejne dzieło „Zaufanie czyli waluta przyszłości”, postanowiłem naprawić swój błąd. I teraz już wiem, dlaczego zwlekanie z lekturą #FinNinja było błędem!

Czytaj dalej…

Fakap marketingowy

FAKAP4To wszystko jest wielką ściemą. Wielką ściemą opartą na motywacyjnych gadkach, mantrach i łgarstwach w polewie wazelinowej. Żeby wkręcać innych, marketingowcy sami muszą wierzyć w durnoty, które sprzedają kolejnym zastępom nawróconych naiwniaków. Oto prawda, która wyłania się z książki „Fakap, czyli moja przygoda z korpoświatem” Dana Lyonsa. Poniższe cytaty są celnym świadectwem tego stanu rzeczy:

Czytaj dalej…