Tag: blog

Wykopaliska 2009

BBS2009Dzisiejsze wykopaliska w Biznesie Bez Stresu dotyczą pamiętnego 2009 roku, w którym Barack Hussein Obama II objął urząd Prezydenta Stanów Zjednoczonych i otrzymał na zachętę Pokojową Nagrodę Nobla. A ja w marcu tego roku miałem okazję odbyć niezwykłą podróż i wziąć udział w niezwykłym wydarzeniu.

Czytaj dalej…

Wykopaliska 2008

BBS2008W 2008 roku do Biznesu Bez Stresu wskoczył na piwo sam David Allen, twórca metody GTD (Getting Things Done), światowy ekspert w dziedzinie produktywności i zarządzania. Nie dość, że wskoczył, to jeszcze za pomocą tego piwa obnażył tożsamość TesTeqa, co internet zapamięta do końca świata tu i tu. A oprócz tego? Oprócz tego zacząłem ujawniać swoje niezwykłe tajemnice, dzięki którym jestem tym, kim jestem:

Czytaj dalej…

Wykopaliska 2006

BBS2006Wreszcie ruszyłem z tym projektem! Całą pierwszą dekadę Biznesu Bez Stresu przenoszę z poprzedniego miejsca tutaj. Dlaczego? Ponieważ tam nie można nic znaleźć! A przecież to archiwum zawiera ponad dwa tysiące wpisów, które przez lata zapewniały Biznesowi Bez Stresu stałe miejsce w pierwszej piątce blogów z kategorii „Biznes i Gospodarka”. Teraz będziesz miał wygodny dostęp do tej obszernej skarbnicy wiedzy!

Czytaj dalej…

Druga Dekada

BBS150Szanowni Państwo, czuję się zaszczycony, że tak tłumnie zgromadziliście się dziś w tym miejscu, żeby uczestniczyć w naszej skromnej uroczystości inauguracyjnej. Przez 10 lat wspieraliście mnie swoją obecnością, bez której BIZNES BEZ STRESU by nie istniał. Dziękuję Wam za to. Pozwólcie więc, że oficjalnie ogłoszę Drugą Dekadę BIZNESU BEZ STRESU za otwartą!

Czytaj dalej…

Już za chwileczkę

Już za chwileczkę,
Już za momencik
BIZNES BEZ STRESU
Się tam przekręci.

Lecz niech nie smuci
Cię to, nie dziwi,
Bo Autor wnet go
Tutaj ożywi!

Ósmego sierpnia 2016 roku w tym pięknym nowym miejscu pojawi się pierwszy wpis drugiej dekady BIZNESU BEZ STRESU!

Po 4 latach

5 sierpnia 2006 roku o godzinie 14:40 narodził się BIZNES BEZ STRESU.

5 sierpnia 2010 roku światło dzienne ujrzał mój 1341 wpis.

W lipcu bieżącego roku Paul Graham opublikował felieton pod tytułem „How to Lose Time and Money” („Jak tracić czas i pieniądze”). Myślę, że warto przeczytać ten esej.

Graham zauważył, że bogaci ludzie znacznie częściej tracą swoje fortuny nie z powodu kupowania luksusowych towarów, lecz przez uporczywe nietrafne inwestowanie. Kupując dziesiąte Ferrari czy piątego Maybacha, zaczynamy odczuwać pewien dyskomfort – wiemy, że to są tylko zabawki i zbytek. Ten dyskomfort znika, gdy nasze zakupy okrasimy etykietką „inwestycja”. I nie ma znaczenia, czy jest to inwestycja w kolekcję samochodów, czy w przekręt typu Warszawska Grupa Inwestycyjna. Słowo „inwestycja” kompletnie usypia naszą czujność.

Według Grahama podobnie rzecz się ma w przypadku naszego podejścia do czasu. Siedząc bezmyślnie przed telewizorem, również czujemy swego rodzaju niesmak. Doskonale wiemy, że tracimy cenne chwile naszego życia, oglądając transmisje z wypraw krzyżowych pod Pałacem Prezydenckim. Ale wystarczy, że nazwiemy coś pracą, i już inwestycja naszego czasu staje się usprawiedliwiona i pożyteczna. Nagle gapienie się w szklany ekran zaczyna poszerzać nasze horyzonty, nie mówiąc już o przeglądaniu internetu i pielęgnowaniu naszej w nim obecności (poczta elektroniczna, portale społecznościowe, blogi itp.).

Od pewnego czasu zaczął mnie męczyć obowiązek codziennego publikowania jakiegoś wpisu. Szczególnie to „jakiegoś” budziło moje coraz większe wątpliwości. Z jednej strony wielu czytelników podziwiało moje zdyscyplinowanie, jednak dostrzegłem, że niektóre wpisy pojawiły się tu z obowiązku jeno, a nie z potrzeby.

W związku z tym postanowiłem, że od dnia dzisiejszego będę publikował nowe wpisy w każdy:

  • poniedziałek – na dobry początek tygodnia;
  • czwartek – do pomyślenia na weekend.

Nie wykluczam okazjonalnych wpisów w międzyczasie, lecz bez żadnych zobowiązań.

Ograniczając częstotliwość publikacji, chciałbym osiągnąć dwa cele:

  1. Nadać moim wpisom głębszy i bardziej osobisty charakter.
  2. Wykroić czas na nowe przedsięwzięcia.

„To infinity and beyond!” – Buzz Lightyear.