Kategoria: x-sport

Garmin czy Apple?

Dawno, dawno temu we wpisie Gadżety zaprezentowałem elektronikę, która mi towarzyszy podczas biegania. Czy coś się ostatnio zmieniło?

W dalszym ciągu niezastąpionym źródłem dźwięku (czyli podcastów) są dla mnie kolejne generacje iPoda Shuffle. Lekkie, wygodne i banalnie proste w obsłudze.

Natomiast w dziedzinie pomiaru dystansu i czasu przez ostatni miesiąc eksperymentowałem ze sportową wersją zegarka Apple. Trzeba przyznać, że mój stary Garmin Forerunner 205 wygląda przy nim jak nieociosany kloc.

Garmin & Apple

Dlaczego na zdjęciu zamieściłem też iPhone’a? I pasek do jego przenoszenia? Ponieważ zegarek Apple nie ma wbudowanego odbiornika nawigacji satelitarnej GPS i dla uzyskania dobrej dokładności pomiaru dystansu wymaga współpracy z telefonem. Słabe to.

A teraz najważniejsze – porównanie łatwości obsługi obydwu urządzeń:

  • PRZED BIEGIEM:
    • Garmin: załóż na rękę i włącz lewym, górnym, bocznym przyciskiem;
    • Apple: włóż telefon do paska i załóż pasek.
  • POCZĄTEK BIEGU:
    • Garmin: naciśnij przycisk „start/stop”;
    • Apple: naciśnij pokrętło, znajdź na ekranie ikonę programu „Trening” i ją stuknij, wybierz i stuknij typ treningu „Bieg (plener)”, wybierz cel treningu (kalorie, czas, dystans lub trening otwarty) i ustaw wartość parametru, stuknij przycisk „Start” wyświetlony na ekranie.
  • PRZERWA W BIEGU:
    • Garmin: naciśnij przycisk „start/stop”;
    • Apple: naciśnij mocno ekran, a następnie z trzech wyświetlonych, trudno rozróżnialnych w słońcu ikon wybierz „Wstrzymaj” i ją stuknij.
  • WZNOWIENIE BIEGU:
    • Garmin: naciśnij przycisk „start/stop”;
    • Apple: naciśnij mocno ekran, a następnie z trzech wyświetlonych, trudno rozróżnialnych w słońcu ikon wybierz „Wznów” i ją stuknij.
  • KONIEC BIEGU:
    • Garmin: naciśnij przycisk „start/stop”;
    • Apple: naciśnij mocno ekran, a następnie z trzech wyświetlonych, trudno rozróżnialnych w słońcu ikon wybierz „Koniec” i ją stuknij, przewiń ekran z podsumowaniem i stuknij przycisk „Zachowaj” (nie pomyl go z „Porzuć”).

Czy dostrzegasz już problem?

Do obsługi Garmina wystarcza jeden i TYLKO JEDEN, doskonale wyczuwalny pod palcem przycisk „start/stop”. Nie trzeba patrzeć na ekran i narażać się na potknięcie o korzeń, krawężnik albo psa!

Poza tym Garmin nie pyta, czy ma coś zapamiętać. W dzisiejszych czasach, gdy urządzenia są wyposażone w pamięci o olbrzymich pojemnościach, można przecież bez problemu zapisywać wszystko!

No i Garminowi nie jest potrzebny do szczęścia żaden telefon!

Szczegółowe wyniki treningu zarejestrowanego przez zegarek Apple są dostępne tylko na iPhone’ie. To jeszcze mogę zaakceptować, ale żenujący jest fakt, że nie da się bezpośrednio odczytać międzyczasów, tylko trzeba ręcznie sumować czasy pokonania poszczególnych kilometrów. A Garmin pokazuje wynik narastająco, tak jak przystało na profesjonalny czasomierz sportowy.

Wyrok jest więc bezlitosny: gdy idę biegać, zegarek Apple zostaje w domu, a towarzyszy mi mój niezawodny, od blisko dziesięciu lat, Garmin.

Spowiedź noworoczna

Zgodnie z odwieczną tradycją BIZNESU BEZ STRESU niniejszym spowiadam się ze swojej ruchomości sportowej. W 2015 roku mój przebieg się ustabilizował – wyniósł 1182 kilometry i był tylko o dwa kilometry mniejszy niż w rekordowym 2014.

2015BIEG

Na basenie nie szalałem – przepłynąłem łącznie 31 kilometrów, ale za to znacznie częściej w towarzystwie Pani TesTeqowej.

2015PLYW

A windsurfing? Jeszcze bardziej niż przed rokiem… szkoda gadać, ponieważ ZERO stało się chroniczne. Mój kręgosłup, a właściwie jego otoczenie nerwowo-mięśniowe uwzięło się na mnie i w różnych sytuacjach sprawia mi przykry ból. Ale, ale… ja się tak łatwo nie dam! Jeszcze będę śmigał po rozkołysanych wiatrem, wyboistych taflach akwenów!

2015WIND

Życiówka na 5!

RUNbertów 2015

Jest! Jest! Jest!

Wreszcie, po wielu latach biegania przełamałem granicę 25 minut na 5 kilometrów!

Każdy kilometr pokonałem w mniej niż 5 minut!

To oficjalny wynik zmierzony na atestowanej trasie biegu RUNbertów.

A oto historia moich rezultatów na 5 kilometrów w epoce BIZNESU BEZ STRESU:

  • 2005: 28:30 (RunWarsaw)
  • 2006: 25:30 (RunWarsaw)
  • 2007: 36:26 (RunWarsaw z Panną TesTeqówną)
  • 2010: 27:20 (Sztafeta 5×5)
  • 2011: 26:25 (Sztafeta 5×5)
  • 2013: 26:58 (RUNbertów)
  • 2014: 28:44 (RUNbertów z Panną TesTeqówną – BRAWO!!!)
  • 2015: 24:40 (RUNbertów)

Bywało różnie, ale ten sobotni rekord przypisuję zmianie techniki biegu na ChiRunning.

W moim przypadku to naprawdę zadziałało.

Spróbuj i ty!

Magiczne buty 2015

Nike Free 5.0

W poprzednich latach informowałem, jakich butów używam do pokonywania biegiem kolejnych kilometrów w przepięknych okolicznościach przyrody:

Ponieważ szybkobiegi Brooks Adrenaline GTS 13 bardzo dobrze się sprawowały, postanowiłem przywiązać się do marki i kupiłem Brooks Adrenaline GTS 15 (na zdjęciu po lewej). Ten sam rozmiar co poprzednio. I co? I wtopa. Zapewne konstrukcja buta jest poprawna, ale prawą stopę mam obtartą po każdym biegu. Podejrzewam, że są nieco mniejsze niż powinny i nie chcą prawidłowo współpracować z moimi nogami.

Korzystając z wyprzedaży, w ramach eksperymentu nabyłem buty do lekkiego biegania Nike Free 5.0 (na zdjęciu po prawej). Są naprawdę lekkie – jeden waży tylko 220 gramów, a jeden Brooks 306 gramów. Podczas biegu czuć tę różnicę, natomiast mniejsza amortyzacja na razie nie daje się we znaki moim stawom.

Dla bezpieczeństwa poszukam jednak tras mniej nasyconych betonem, asfaltem i kostką brukową.

A ty? Jakich ty używasz butów do biegania?

Idę biegać!

Za chwilę noworoczna przebieżka na dobry początek, ale przedtem podsumowanie poprzedniego, 2014 roku.

Znów miałem straszny, jeszcze większy niż rok temu przebieg – 1184 kilometry:

2014BIEG

Basen wyremontowany, plan pływania wykonany – 68 kilometrów:

2014PLYW

A windsurfing… Szkoda gadać, ale pilnie ćwiczę, żeby przywrócić mój kręgosłup do stanu używalności i jeszcze kiedyś wznieść się ponad ZERO:

2014WIND

A teraz idę biegać. Ty też możesz – masz moje oficjalne zaproszenie!

CZEŚĆ!

Basen Narodowy

Basen Narodowy

Chyba nie liczyłeś na to, że nie pojawię się na Basenie Narodowym, czyli warszawskim Stadionie Narodowym z premedytacją zalanym wodą przez organizatorów Halowego Pucharu Świata PWA w Windsurfingu?

Oto moje krótkie podsumowanie:

  • Niezwykła rozrywka i zabawa? TAK!
  • Popularyzacja windsurfingu? TAK!
  • Poważna rywalizacja? NIE!
  • Słońce, woda i wiatr? NIE!

Magiczne buty 2014

Magiczne Buty 2014

Kolejna wiosna zaatakowała mnie z pełną premedytacją i sprowokowała do wymiany moich wysłużonych, magicznych butów biegowych (na zdjęciu po lewej) na nowe (na zdjęciu po prawej).

Tym razem są to znacznie lżejsze od poprzednich szybkobiegi Brooks Adrenaline GTS 13.

Już pierwsza przebieżka pokazała, że osiągam w nich bardzo zbliżone rezultaty mierzone odsetkiem intymnych kontaktów wzrokowych nawiązanych z mijanymi w pędzie nadobnymi niewiastami.

I to mi daje do myślenia…

Może to wcale nie buty są przyczyną piorunującego pierwszego rażenia?

Może to całkiem coś innego?