Miesiąc: Październik 2011

4

Leo Babauta podał ostatnio swój czteropunktowy przepis na dokonywanie kluczowych zmian we własnym życiu („How I Changed My Life, In Four Lines” [zenhabits.net]). Oto filary, na których oparł swoje sukcesy w różnych dziedzinach – bieganiu, przechodzeniu na zdrową dietę czy uzdrawianiu swoich finansów:

  1. Wielką zmianę zacznij od niewielkiego kroku w pożądanym kierunku.
  2. W danym momencie skupiaj się tylko na jednej, najważniejszej zmianie.
  3. Raduj się samym działaniem, zamiast skupiać się na bieżących lub przyszłych wynikach.
  4. Bądź wdzięczny, że dane ci było wykonać każdy kolejny krok.

Za szczególnie ważny i skuteczny element przesłania Leo uważam trzeci z wymienionych punktów. Radość działania najlepiej motywuje do wytrwałości we wprowadzaniu pozytywnych zmian. Bez tego stajesz się Syzyfem bezskutecznie wtaczającym kamień lub Don Kichotem walczącym z wiatrakami.

Wiele osób podziwia moją biegową wytrwałość. Pytają: jak to możliwe, że chce ci się trzy razy w tygodniu pokonywać po 8 kilometrów, biegając w kółko po leśnych ścieżkach i osiedlowych uliczkach? To proste. Miarowy rytm kroków, lekko przyspieszony, lecz równomierny oddech, dotyk wiatru na twarzy i ciekawe podcasty w słuchawkach to przyjemność sama w sobie. A przyzwoity wynik w imprezach typu Biegnij Warszawo lub ukończenie Maratonu Warszawskiego nie są celem, lecz dodatkowym bonusem, który otrzymuję od życia i za który jestem wdzięczny otaczającej mnie rzeczywistości.

Czysta energia przekrętu

Każdy kraj ma przekręty godne potęgi jego gospodarki. W związku z tym nie wiem, czy się cieszyć, czy smucić, że nasze przekręty polegają na podkradaniu tłucznia z budowy autostrady albo „przewymiarowywaniu” stadionów o kilkaset tysięcy złotych.

O ileż większe możliwości mają kreatywni biznesmeni w Stanach Zjednoczonych!

Weźmy przykład producenta paneli słonecznych – firmy Solyndra, z której historią można zapoznać się tu: „Fremont’s high-flying Solyndra hits a rough patch” (mercurynews.com). W skrócie było to tak:

  • 2005-05: Chris G. (doktorat na Uniwersytecie Stanforda) zakłada firmę Solyndra;
  • 2008-10: Solyndra wkracza na rynek paneli słonecznych (panele cylindryczne);
  • 2009-03: Solyndra otrzymuje rządowe gwarancje kredytowe: $535 000 000;
  • 2009-09: Sekretarz ds. Energii Steven C. i Gubernator Arnold S. wmurowują kamień węgielny;
  • 2009-12: Solyndra rozpoczyna przygotowywanie oferty publicznej;
  • 2010-03: Audyt wykazuje, że Solyndra pozyskała $970 000 000 i ma $557 700 000 długu;
  • 2010-05: Prezydent Barack O. odwiedza Solyndrę, żeby wyrazić wsparcie dla czystej energii;
  • 2010-06: Solyndra rezygnuje z przygotowywania oferty publicznej;
  • 2010-07: Nowym szefem firmy zostaje Brian H.;
  • 2010-11: Solyndra zamyka pierwszy zakład produkcyjny i zmniejsza plany produkcyjne.

Kiedyś mówiło się:

„There’s no business like show business.”

czyli „Żaden biznes nie dorówna show-biznesowi”.

Teraz czas na nowe hasło:

„There’s no scam like clean energy scam.”

czyli „Żaden przekręt nie dorówna czystej energii przekrętu”.

Może nie jest to perfekcyjne tłumaczenie, ale fajnie brzmi. :-)

Być jak Steve Jobs

5 października 2011 roku zmarł Steve Jobs, legendarny założyciel firmy Apple. Pod jego przywództwem koncern z Cupertino odniósł swoje największe sukcesy, wprowadził na rynek zadziwiające produkty i zmienił kierunek rozwoju przemysłu komputerowego.

Steve Jobs wyznawał zasadę, że ani typ procesora, ani rodzaj przetwornika analogowo-cyfrowego, ani wersja jądra systemu operacyjnego, ani użyty język programowania nie stanowią esencji wyrobów Apple. Jedyną rzeczą, która naprawdę się liczy, jest zaspokojenie potrzeb użytkownika – danie mu urządzenia, które automagicznie spełni jego marzenia i pozwoli mu zrealizować jego ambicje.

Jeśli tworzysz nowe urządzenia lub systemy, pamiętaj, że:

  • nie rysujesz schematów ideowych i projektów płytek drukowanych – tworzysz złożone układy, które wraz z zainstalowanym oprogramowaniem staną się perfekcyjnym i niezawodnym towarzyszem użytkownika w realizacji jego przedsięwzięć;
  • nie konstruujesz detali z metalu lub tworzywa sztucznego – meblujesz świat pięknymi przedmiotami, które jednocześnie są wytrzymałe, funkcjonalne i wygodne w użyciu;
  • nie implementujesz algorytmów przy wykorzystaniu takich czy innych standardów i bibliotek – tworzysz oprogramowanie będące iluzją magii, na której użytkownik będzie polegał bardziej niż na samym sobie;
  • nie wytyczasz tras przesyłania głosu, obrazu i danych w pajęczynie połączeń – dajesz użytkownikowi możliwość porozumiewania się z przyjaciółmi i współpracownikami, nierzadko w sytuacjach, kiedy dostarczenie krystalicznie czystego dźwięku, wyraźnego obrazu i dokładnych informacji decyduje o czyimś życiu;
  • nie projektujesz rozmieszczenia sprzętu i okablowania – tworzysz wygodne wnętrze dla człowieka, który spędzi w tym miejscu znaczną część swojego życia;
  • nie opracowujesz programu wyborczego – wyznaczasz reguły, które pozwolą każdemu obywatelowi twojego kraju wykorzystać jego talenty i umiejętności dla dobra osobistego i wspólnego (a nie w celu uprzykrzania lub rujnowania życia bliźnim).

Skupienie się na podstawowych potrzebach i pragnieniach odbiorcy jest kluczem do sukcesu każdego twórcy.

Pamiętaj, że każdym działaniem tworzysz ślad swojej obecności we wszechświecie i od ciebie zależy, czy będzie to zmiana na lepsze, czy na gorsze.