Skandaliczna parodia

Korzystając z uroków lata, zabrałem się za lżejszą, nieco już przeterminowaną lekturę – książkę „oPtion$. The Secret Life of Steve Jobs. A Parody by Fake Steve Jobs”. Napisał ją „po godzinach” Daniel Lyons, redaktor czasopisma Forbes. Jest ona ukoronowaniem jego parodystycznego przedsięwzięcia, w ramach którego wcielił się w postać fałszywego Steve’a Jobsa i prowadził szyderczy pamiętnik internetowy „The Secret Diary of Steve Jobs” (fakesteve.net). Książka skupia się na głośnej kilka lat temu aferze związanej z niezgodnym z prawem antydatowaniem praw do akcji przyznawanych kadrze zarządzającej wielu przedsiębiorstw (w tym Apple) w celu maksymalizacji zysku w chwili faktycznego ich zakupu.

Zanim przytoczę kilka próbek tych kpin z poważnego i natchnionego swoją misją przywódcy Apple, chciałbym zauważyć, że niektórzy polscy politycy nie puściliby płazem takich szyderstw ze swojej nadętej osoby. Jobsowi też z pewnością w wielu przypadkach nie było przyjemnie czytać złośliwości na temat swoich ułomności, jednak Ameryka to nie Polska, a Jobs to nie … (tu w ramach pracy domowej wstaw dobry przykład z naszego podwórka). Zdawał więc sobie sprawę, że wytaczając autorowi proces, naraziłby się na jeszcze większą śmieszność.

A oto trzy cytaty z początkowych kart tej książki. Przypominam, że autor pisze w pierwszej osobie, jako fałszywy Steve Jobs:


Ludzie cały czas pytają, co mnie motywuje do działania. Odpowiadam: nie są to pieniądze. Mam ich tyle, że nawet nie wiem, ile ich jest. Tak naprawdę, to nigdy nie dbałem o pieniądze. Mógłbym podcierać swój tyłek studolarówkami – oto dowód, jak niewiele dla mnie znaczą. Kiedyś nawet naprawdę podtarłem się studolarówką!
Podsumujmy: jestem przystojnym, słynnym, natchnionym geniuszem, który podciera się forsą. Nic dziwnego, że ludzie mi zazdroszczą. Rozumiem to. Sam bym sobie zazdrościł. Jednak wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że życie El Jobso nie jest znowu takie wspaniałe. Zbyt dużo podróżuję. Zbyt dużo pracuję. Zbyt mało śpię. Rzadko biorę dni wolne. Powiedzmy sobie szczerze: to jest ciężkie życie. Tak jak mawia Bono, gdy się czasem spotykamy: „Ludzie myślą, że bycie gwiazdą rocka to tylko seks, narkotyki i dużo zabawy, ale tak naprawdę, to harówka, chłopie, ciężka harówka”.

Fake Steve Jobs „oPtion$” (2)


Czytałeś zapewne artykuły o wielkim skandalu w Apple. Ale poznałeś tylko jedną stronę medalu. Opowiedzieli ci zniekształconą historię opartą na przeciekach, kłamstwach i fałszerstwach sfabrykowanych przez prokuratorów, pachołków rządu i skorumpowanych pismaków. Teraz nadeszła moja kolej. I uwierz mi, moje kłamstwa i fałszerstwa są zdecydowanie bardziej przekonujące niż ich.

Fake Steve Jobs „oPtion$” (3)


Przecież doskonale zna nasze firmowe przepisy regulujące, kto i w jakich okolicznościach ma prawo się do mnie odzywać. Zdefiniowano tam dziesięć poziomów dostępu w zależności od miejsca pracownika w hierarchii służbowej. Ludzie z najwyższego poziomu mogą do mnie mówić po zapisaniu się na wizytę, ci ze średnich szczebli mogą do mnie mówić tylko wtedy, gdy ja pierwszy odezwę się do nich, a ci z dołów nie mają prawa do mnie mówić wcale. W praktyce mogą zostać wyrzuceni z pracy za samą próbę odezwania się lub za rozmawianie z innymi ludźmi w mojej obecności.

Fake Steve Jobs „oPtion$” (8)

3 thoughts on “Skandaliczna parodia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s