Tag: zarządzanie

Czytelne instrukcje

Według badań, których wyniki opublikowano w artykule „A Recipe for Motivation: Easy to Read, Easy to Do” olbrzymie znaczenie dla jakości i szybkości wykonywania pracy ma sposób przedstawienia zadania wykonawcy. I nie chodzi tylko o poprawność językową, logikę i spójność instrukcji, ale także o jej wygląd. Wymyślne formatowanie, niezwykły krój czcionki i zbędne ozdobniki zmniejszają motywację do realizacji zlecanych czynności. Dotyczy to w równym stopniu książki kucharskiej, zestawu treningowego dla maratończyków, jak i procedury startowej promu kosmicznego.

Tworząc dla kogoś instrukcję działania, pamiętaj, żeby:

  • napisać ją prostym, poprawnym językiem;
  • zadbać o logiczny układ treści;
  • podzielić całość na akapity (punkty) zawierające nie więcej niż 5 zdań;
  • posługiwać się krótkimi zdaniami;
  • unikać wymyślnego formatowania, niezwykłych krojów czcionki i zbędnych ozdobników;
  • wzbogacić ją o niezbędne ilustracje.

Programista menedżerem?

Bardzo często korporacyjna ścieżka rozwoju zdolnego informatyka prowadzi od stanowiska programisty, przez starszego programistę, lidera zespołu zadaniowego, kierownika działu, aż po stanowisko dyrektora działu IT. W wielu przypadkach droga ta staje się niestety kolejnym przykładem awansowania połączonego z rosnącym poziomem niekompetencji i frustracji.

Moim zdaniem podstawowym powodem, dla którego programiści nie powinni decydować się na karierę w dziedzinie zarządzania ludźmi, jest ich ortodoksyjnie logiczne postrzeganie świata. Programista chce mieć do czynienia z systemami, które zachowują się w powtarzalny sposób, to znaczy przy takich samych warunkach początkowych, zwracają identyczną odpowiedź. Jeśli element układu działa nieprawidłowo, to albo warunki początkowe zostały źle zdefiniowane, albo element ten uległ uszkodzeniu i należy go wymienić.

Z ludźmi tak się nie da. Ludzie mają humory, domowe kłopoty, imieniny, bywają roztrzepani, zapominają, lubią być głaskani po głowie, są łasi na pochlebstwa, nierzadko kłamią i ukrywają niewygodne dla siebie informacje. Próba natychmiastowej wymiany niestabilnego członka zespołu bardzo często rozregulowuje cały mechanizm, ponieważ niestabilność ta w określonych okolicznościach miewa swoje zalety.

Jeśli jesteś programistą, zastanów się, czy naprawdę marzysz o kierowaniu ludźmi? Istnieje znakomita alternatywa: status super specjalisty, z którego zdaniem musi się liczyć każdy kierownik. A nawet sam prezes!

Wytykanie palcem

Kiedy chcesz na kogoś zrzucić winę za niepowodzenie, często wskazujesz tę osobę palcem – no jakżeby inaczej – wskazującym. Na przykład gdy pytają: „Kto zbił szklankę?”, wyciągasz rękę w kierunku winowajcy i mówisz „To on, to on, to on!”.

Przyjrzyj się w takim momencie swojej dłoni. Palec wskazujący jest wyprostowany w kierunku obwinianego, a kciuk przytrzymuje pozostałe palce, które są zgięte i… zgodnie wskazują na ciebie!.

Nie przeczę, że są sytuacje jednoznaczne, kiedy należy wskazywać winnych karygodnych zaniedbań, ale w wielu przypadkach powinieneś zastanowić się, czy współautorem danego niepowodzenia nie jesteś również i ty.

A poza tym, wytykanie palcem to brzydki nawyk! Pani w przedszkolu mi to powiedziała. :-)

Kryzysowi ludzie

Są ludzie, którzy żyją w permanentnym kryzysie. Niepozałatwiane sprawy co chwilę powodują w ich życiu eksplozje, awarie i pożary. Wówczas, w obliczu krytycznego zagrożenia podstaw ich egzystencji, przystępują do energicznego i – co najdziwniejsze – zazwyczaj skutecznego działania.

Dlaczego więc, będąc tak skutecznymi załatwiaczami spraw, nie wezmą się za zapobieganie pożarom, zamiast je ciągle gasić?

Znam dwa podstawowe wytłumaczenia tego zjawiska:

  1. W sytuacji kryzysowej zawęża się nasze pole wyboru. Skupiamy się na ratowaniu, ignorując chwilowo wszystkie pozostałe sprawy. Kiedy okręt tonie, nie zastanawiamy się przecież, w którą stronę skierowany jest dziób, tylko wychlapujemy wodę wiadrem i usiłujemy załatać dziurę w dnie. Ta koncentracja na zadaniu pozwala nam uzyskać olbrzymią skuteczność działania, jednak nie ma mowy o realizacji jakichkolwiek celów strategicznych.
  2. Dużo większą satysfakcję daje heroiczny akt odwagi polegający na ugaszeniu pożaru, niż systematyczne i zdyscyplinowane zapobieganie jego powstaniu. Nie chwalimy się przecież znajomym, że wyszliśmy na przystanek z piętnastominutowym zapasem i zdążyliśmy bez problemu na autobus. Natomiast opowieść o tym, jak przebiegliśmy przez skrzyżowanie na czerwonym świetle i rzuciliśmy się pod koła ruszającego pojazdu, wzbudza podziw i uznanie na każdym przyjęciu.