Tag: historia

Być jak Steve Jobs

5 października 2011 roku zmarł Steve Jobs, legendarny założyciel firmy Apple. Pod jego przywództwem koncern z Cupertino odniósł swoje największe sukcesy, wprowadził na rynek zadziwiające produkty i zmienił kierunek rozwoju przemysłu komputerowego.

Steve Jobs wyznawał zasadę, że ani typ procesora, ani rodzaj przetwornika analogowo-cyfrowego, ani wersja jądra systemu operacyjnego, ani użyty język programowania nie stanowią esencji wyrobów Apple. Jedyną rzeczą, która naprawdę się liczy, jest zaspokojenie potrzeb użytkownika – danie mu urządzenia, które automagicznie spełni jego marzenia i pozwoli mu zrealizować jego ambicje.

Jeśli tworzysz nowe urządzenia lub systemy, pamiętaj, że:

  • nie rysujesz schematów ideowych i projektów płytek drukowanych – tworzysz złożone układy, które wraz z zainstalowanym oprogramowaniem staną się perfekcyjnym i niezawodnym towarzyszem użytkownika w realizacji jego przedsięwzięć;
  • nie konstruujesz detali z metalu lub tworzywa sztucznego – meblujesz świat pięknymi przedmiotami, które jednocześnie są wytrzymałe, funkcjonalne i wygodne w użyciu;
  • nie implementujesz algorytmów przy wykorzystaniu takich czy innych standardów i bibliotek – tworzysz oprogramowanie będące iluzją magii, na której użytkownik będzie polegał bardziej niż na samym sobie;
  • nie wytyczasz tras przesyłania głosu, obrazu i danych w pajęczynie połączeń – dajesz użytkownikowi możliwość porozumiewania się z przyjaciółmi i współpracownikami, nierzadko w sytuacjach, kiedy dostarczenie krystalicznie czystego dźwięku, wyraźnego obrazu i dokładnych informacji decyduje o czyimś życiu;
  • nie projektujesz rozmieszczenia sprzętu i okablowania – tworzysz wygodne wnętrze dla człowieka, który spędzi w tym miejscu znaczną część swojego życia;
  • nie opracowujesz programu wyborczego – wyznaczasz reguły, które pozwolą każdemu obywatelowi twojego kraju wykorzystać jego talenty i umiejętności dla dobra osobistego i wspólnego (a nie w celu uprzykrzania lub rujnowania życia bliźnim).

Skupienie się na podstawowych potrzebach i pragnieniach odbiorcy jest kluczem do sukcesu każdego twórcy.

Pamiętaj, że każdym działaniem tworzysz ślad swojej obecności we wszechświecie i od ciebie zależy, czy będzie to zmiana na lepsze, czy na gorsze.

Skandaliczna parodia – filozofia, pieniądze i religia

To już ostatnia porcja cytatów ze Skandalicznej parodii. Autor pisze w pierwszej osobie, jako fałszywy Steve Jobs, przy czym w ostatnim z przytoczonych fragmentów sam jest uczniem, który w Indiach pobiera (od emerytowanego profesora Harvardu udającego religijnego przywódcę) lekcję dotyczącą ludzkich potrzeb – lekcję, która wyjaśnia źródło rynkowego sukcesu firmy Apple:


Naprawdę jestem najfajniejszą osobą, jaką spotkałem w swoim życiu.”

Fake Steve Jobs „oPtion$” (166)


„Słuchaj,” mówi Tom. „Jak bardzo lubisz Zacka? Przyjaźnicie się, prawda?”
„Kiedy miałem raka, codziennie odwiedzał mnie w szpitalu. A jego żona przynosiła nam jedzenie do domu.”
„Więc przyjaźnicie się.”
„Tak, nie da się ukryć.”
„A wepchnąłbyś go pod autobus? No wiesz, jakbyś musiał? Żeby uratować swój tyłek?”
„Ciężkie pytanie. Niech no pomyślę.” Składam swoje ręce przed sobą i udaję, że myślę. „Mmm, tak!”
„Chłopie, jesteś zadziwiający. Wiesz? Nie masz za grosz lojalności! Uwielbiam to! Naprawdę! To powód, dla którego zajmujesz należne miejsce wśród gigantów!”

Fake Steve Jobs „oPtion$” (169)


„Roshi, nauczycielu,” zwraca się do mnie, „jesteś oświeconą istotą. A jednak…” Zatrzymuje się na chwilę. „A jednak robisz rzeczy, które wydają się okrutne. Krzyczysz na ludzi, obrażasz ich, nie szanujesz. Jednocześnie mówisz, że chcesz czynić świat lepszym. Że chcesz przywrócić ludziom dziecinną radość życia. Jak godzisz ze sobą te sprawy?”
To dobre pytanie i oczekiwałem, że kiedyś je zada. Przypominam mu zatem, że Lao Tzu w „Tao Te Ching” uczy nas, iż osiągnięcie perfekcji wymaga bezwzględności. „Czyż nie było okrutne porzucenie przez Siddharthę żony i dzieci? Czyż nie było okrutne ze strony Buddy nakazać wiernym, żeby żebrali? Ktoś mógłby to tak ocenić.”
Patrzy na mnie tym wzrokiem. Widzę, że nie kupuje mojej gadki. Problem z Ja’Redem jest taki, że bywa naćpany, ale nie jest głupi.
„Sagwa,” mówię do niego, „naszym celem w Apple jest dążenie do doskonałości. Na przykład taki iPod, albo nasz system operacyjny oparty na Uniksie. To są obiekty, które zbliżają się do perfekcji, co było możliwe tylko dzięki bezwzględności w procesie projektowania. Wierzę, że jeśli Budda żyłby w dzisiejszych czasach, poznałby się na wspaniałości naszego 80-gigabajtowego wideo-iPoda. Zrozumiałeś?”

Fake Steve Jobs „oPtion$” (179)


„Sugerujesz, że powinienem rozdawać swoje pieniądze. Zastanówmy się, co by się stało, gdybym zaczął to robić. Biedni ludzie, którzy by je dostali, rzuciliby się kupować 50-calowe telewizory, narkotyki i inny, bezużyteczny szajs. Ile byś im nie dał i tak po dwóch tygodniach znaleźliby się w punkcie wyjścia. A forsa po prostu przepłynęłaby przez nich i wróciła do ludzi takich jak ja. Rozumiesz?”
„Nie za bardzo.”
„Biedacy są jak sito. Pieniądze po prostu przez nich przelatują. Dlatego są biedni. Ale jest garstka wybrańców i, czy chcesz tego, czy nie, ja jestem jednym z nich, do których forsa lgnie i się przylepia. To taka siła przyciągająca – magnetyzm. Pieniądze lubią towarzystwo innych pieniędzy. Mają instynkt. Odnajdują właściwych ludzi i się ich trzymają.”

Fake Steve Jobs „oPtion$” (181-182)


„Czy Katolicyzm to przekręt? Czy Chrześcijaństwo to przekręt? A Judaizm? Islam? Fakt, że nie wyznajemy tych religii nie oznacza, że są przekrętem. Mają swój cel. Dobry, szlachetny cel. Ja też mam taki cel.”
„Jaki? Kantować ludzi?”
„Pomagać ludziom.”
„Daj spokój.”
„Ludzie chcą w coś wierzyć. I ja stałem się dla nich tym czymś.”
„Przyjmujesz od nich pieniądze.”
„Dają tylko to, co chcą dać.”
„Nie dadzą ci wiele, jeśli zaraz do nich pójdę i wyjawię im całą prawdę.”
„O! I w tym tkwi całe piękno. Nie uwierzą ci. Wręcz przeciwnie. Zapewne oskarżą cię o herezję i ukamienują. To jest najwspanialsza cecha wszystkich kultów religijnych. Badaliśmy to, kiedy jeszcze pracowałem na Harvardzie. Moc wiary, zdolność ludzkiego umysłu do utwierdzania się w irracjonalnych poglądach, pragnienie znajdowania w swoim otoczeniu sensu, potrzeba istnienia Boga to zadziwiające sprawy. To jest lekcja dla ciebie. Właśnie po to wezwałem cię tutaj. To lekcja, którą powinieneś zabrać ze sobą do Ameryki.”

Fake Steve Jobs „oPtion$” (185-186)

Skandaliczna parodia – zarządzanie i filozofia

Skandaliczna parodia, o której niedawno pisałem, zawiera wiele wartych odnotowania uwag na temat przesiąkniętego cynizmem, marketingiem i pazernością świata współczesnej gospodarki rynkowej. Muszę podzielić się z wami kolejnymi cytatami z tej książki (przypominam, że autor pisze w pierwszej osobie, jako fałszywy Steve Jobs):


Spotkaliśmy się właśnie, żeby przedyskutować jego propozycję skrócenia obudowy następnego iPoda o pół milimetra. Moim zdaniem ubytek pół milimetra wytrąciłby kształt urządzenia z równowagi, więc proponuję jedną czwartą milimetra. Jak zwykle Lars jest powalony sposobem, w jaki udoskonaliłem jego pomysł.
„Wiesz,” mówi, „może byłem prymusem podczas studiów w Akademii Królewskiej, ale zawsze jestem zdumiony, jak bardzo górujesz nade mną w dziedzinie wzornictwa przemysłowego. Zadziwiające.”

Fake Steve Jobs „oPtion$” (43)


Zasada Numer Jeden dotycząca konfrontacji z ludźmi, którzy sądzą, że dzierżą władzę w swoich rękach, jest następująca: Obraź ich. Powiedz im, że są głupi. Rzuć im wyzwanie. W przeciwieństwie do reszty świata nie są przyzwyczajeni do takiego traktowania. Nikt nie odważa się mówić do nich w ten sposób. Brak szacunku rzuca ich w jednej chwili na kolana.

Fake Steve Jobs „oPtion$” (113)


„Mówisz mi, że nie wydałbyś miliona dolarów, żeby pożyć jeszcze siedemdziesiąt lat?”
„Wydałbym milion, żeby zagwarantować sobie, że to na pewno się nie wydarzy. A dwa miliony, żebyś i ty nie miał tej możliwości. Nie, szanowny panie. Dziękuję serdecznie.” Misho odwraca się do mnie. „Powiem ci coś. Ani ty, ani ja nie dożyjemy setki. Obydwaj wiemy, że jest jedna rzecz, której nie da się kupić za pieniądze. To czas. Dzień za dniem zegar tyka. Tyk, tyk, tyk.”
Larry zaczyna grać na niewidzialnych skrzypcach, ale Misho ignoruje go.
„Dwadzieścia lat temu nie pojawiłem się u mojej córki w szkole na rozdaniu świadectw maturalnych. Wiesz czemu? Byłem na Tajwanie i wyciskałem ostatnie soki z dostawcy sprzętu. Wmówiłem sobie, że to ważne. Jasne. Moja córka jest już teraz dorosła. Ma swoje dzieci. Ale do dziś nie może mi tego wybaczyć. Czy wiesz, jak wiele bym zapłacił, żeby móc jeszcze raz, inaczej przeżyć ten dzień?”

Fake Steve Jobs „oPtion$” (139)


Popatrz na wielkich tego świata: mnie, Billa Gatesa, Larry’ego Ellisona, Picassa, Hemingwaya, Leonarda, Michała Anioła, Stephena Hawkinga. Wszyscy nie skończyli szkoły. Na moje oko, w przypadku naprawdę inteligentnych ludzi edukacja służy tylko do zablokowania ich kreatywności i wyłączenia mózgu. Wyobrażam sobie mózg jak wielki plaster miodu. Na początku zawiera miliony otwartych komórek, ale każda przeczytana książka, każda odbyta lekcja, każde rozwiązane zadanie matematyczne jest korkiem zatykającym kolejny otworek. A już studia MBA stanowią odpowiednik zalania betonem całego plastra.

Fake Steve Jobs „oPtion$” (155)


Po każdym zadanym mi pytaniu, niezależnie od tego, czego ono dotyczy, odczekuję trzy minuty ze złączonymi przed sobą, jak podczas medytacji, rękami. Następnie proszę Doyle’a żeby powtórzył pytanie. W przypadku kwestii bardziej skomplikowanych niż moje imię, nazwisko i data urodzenia szukam drobnych różnic w sformułowaniu pytania za pierwszym i za drugim razem, a następnie proszę o wyjaśnienie, na którą wersję mam udzielić odpowiedzi.
Jest to strategia o nazwie „Szaleństwo Zen”, której nauczyłem się w latach siedemdziesiątych podczas studiów w Los Alamos Zen Center. Koncepcja ta wywodzi się z klasztorów buddyjskich. Niektórzy mnisi żyjąc w izolacji dostawali kręćka i przemieniali się w tych supernieznośnych dupków, którzy doprowadzają do szału swoich towarzyszy. W Buddyzmie tacy goście są tolerowani, a nawet czczeni, ponieważ wierzy się, że ich szaleństwo to przejaw ogniskowania się boskości.

Fake Steve Jobs „oPtion$” (165)