Nie masz czasu czytać tego wpisu? To go posłuchaj! Tutaj albo w postaci podcastu Biznesu Bez Stresu dostępnego we wszystkich rozgłośniach od Apple po Spotify i YouTube!
Stali czytelnicy Biznesu Bez Stresu wiedzą, że jestem gorącym zwolennikiem automatyzacji wszelkich działań za pomocą procedur i rytuałów. Ale nawet najlepsze idee są niczym, jeśli się ich z żelazną dyscypliną nie realizuje. I jeśli nie reaguje się na sygnały, że coś jest nie tak. Dziś opowiem Wam o karygodnym przykładzie lekceważenia procedur, które doprowadziło do prawdziwej katastrofy podczas II wojny światowej. O tej pożałowania godnej niekompetencji brytyjskiego wywiadu dowiedziałem się ze świetnej książki Davida Kahna „Łamacze kodów”.
W poprzednim wpisie
Członkowie Klubu Biznesu Bez Stresu wiedzą już to i owo o moim najnowszym dziele, a ja, korzystając ze śmigusowo-dyngusowej okazji, postanowiłem zaprezentować dziś swoją dawną pracę. To obraz „Płaczące drzewo”, który stworzyłem techniką kropelkowo-ściekową w mrocznych latach stanu wojennego.
W klubowym wpisie