Doktor Mark Goulston jest specjalistą od idiotów (przeczytaj wpis „Wariaci są wśród nas!”). Ale nie tylko od tych idiotów, którzy cię otaczają, ale i od tego, który siedzi w tobie. Niedawno doktor Goulston opisał trzy kroki pomagające każdemu ujarzmiać tego właśnie wewnętrznego pasożyta i dzięki temu więcej osiągać w życiu. Trzy kroki, dzięki którym ze zwierzęco impulsywnej istoty przekształcisz się w dojrzale powściągliwego człowieka. Gdy zatem przytrafi ci się coś denerwującego:
120 spinaczy
W 1993 roku w wieku 23 lat Trent Dyrsmid został zatrudniony na stanowisku maklera giełdowego w niewielkim banku na przedmieściach Vancouver w Kanadzie. Mimo że był nowicjuszem, a przedmieścia nie są miejscem, gdzie działają wielkie instytucje finansowe, Trent w ciągu dwóch lat stał się gwiazdą, której zaczęli pożądać najwięksi gracze na rynku kapitałowym. Jak tego dokonał? Za pomocą 120 spinaczy!
Co zamiast postanowień?
Przepraszam. To niekonstruktywne. Wymądrzam się tu i zniechęcam cię do podejmowania zobowiązań noworocznych, ale nic nie proponuję w zamian. Dziś naprawiam ten błąd. Oto trzy znakomite, sprawdzone w praktyce metody osiągania wyznaczonych celów:
Do Władywostoku!
W 2006 roku zacząłem prowadzić dziennik sportowy, w którym po każdym biegu pilnie zapisuję pokonany dystans, czas i warunki atmosferyczne. Zacząłem nieśmiało od 317 kilometrów rocznego przebiegu, żeby w 2016 roku dojść do ponad 100 kilometrów miesięcznie. Gdy podliczyłem to wszystko, okazało się, że przez 12 lat dobiegłem do Władywostoku! Nie do Władysławowa, nie do Białegostoku, ale do Władywostoku nad Morzem Japońskim! Mój biegowy licznik pokazuje dziś ponad 10 tysięcy kilometrów! I to nie jest moje ostatnie słowo!