Nie masz czasu czytać tego wpisu? To go posłuchaj! Tutaj albo w postaci podcastu Biznesu Bez Stresu dostępnego we wszystkich rozgłośniach od „Apple” po „Spotify” i „YouTube”!
Pierwsi o wykałaczce w moim udzie dowiedzieli się Patroni Głosu Biznesu Bez Stresu. Ty też możesz zostać Patronem! Doszedłem jednak do wniosku, że ta anegdota warta jest opowiedzenia wszystkim czytelnikom Biznesu Bez Stresu, ponieważ świetnie koresponduje z poprzednim artykułem o złowieszczym tytule „Nie bądź taki pewny!”.
Dobry, clickbaitowy tytuł, co nie? Za chwilę zdradzę ci 13 metod, które pomagają ludziom sukcesu odrywać się od bieżących trosk, zmartwień i wyzwań. 13 metod, które umożliwiają im otwieranie umysłu na oścież i wietrzenie go na wskroś. A na końcu tego artykułu poznasz największą tajemnicę relaksu…
„Kawa czy herbata?” – to chyba najpopularniejsze pytanie, jakie pada podczas każdego spotkania. Na przełomie lipca i sierpnia zastanowiłem się poważnie nad tą kwestią i doszedłem do szokującego wniosku, że… ani to, ani to. Jeśli ani to, ani to, to w takim razie co?
Czytam właśnie najnowszą książkę Dana Heatha „Upstream: The Quest to Solve Problems Before They Happen” („W górę rzeki: Wyprawa w poszukiwaniu rozwiązań problemów, zanim one wystąpią”). Książka ta rozpoczyna się następującą, dość szokującą przypowieścią: