Tag: sprzęt

Magiczne buty 2015

Nike Free 5.0

W poprzednich latach informowałem, jakich butów używam do pokonywania biegiem kolejnych kilometrów w przepięknych okolicznościach przyrody:

Ponieważ szybkobiegi Brooks Adrenaline GTS 13 bardzo dobrze się sprawowały, postanowiłem przywiązać się do marki i kupiłem Brooks Adrenaline GTS 15 (na zdjęciu po lewej). Ten sam rozmiar co poprzednio. I co? I wtopa. Zapewne konstrukcja buta jest poprawna, ale prawą stopę mam obtartą po każdym biegu. Podejrzewam, że są nieco mniejsze niż powinny i nie chcą prawidłowo współpracować z moimi nogami.

Korzystając z wyprzedaży, w ramach eksperymentu nabyłem buty do lekkiego biegania Nike Free 5.0 (na zdjęciu po prawej). Są naprawdę lekkie – jeden waży tylko 220 gramów, a jeden Brooks 306 gramów. Podczas biegu czuć tę różnicę, natomiast mniejsza amortyzacja na razie nie daje się we znaki moim stawom.

Dla bezpieczeństwa poszukam jednak tras mniej nasyconych betonem, asfaltem i kostką brukową.

A ty? Jakich ty używasz butów do biegania?

45 tysięcy słów później…

Microsoft Sculpt Ergonomic Desktop

Już myśleliście, że po szumnych zapowiedziach wspaniałości będzie „a wyszło jak zwykle”?

Tak! „Wyjdzie jak zwykle”, ale „jak zwykle” u TesTeqa. Czyli: słowo dane, słowo dotrzymane!

Moja książka przybrała właśnie postać „alfa” i jest w pierwszym czytaniu. Po wyborach prezydenckich naniosę poprawki i uzupełnię treść niektórych rozdziałów. Tak powstanie wersja „beta”, która będzie ponownie przeczytana. Do końca maja powinienem mieć cały tekst gotowy do przekazania temu wydawnictwu, które dostąpi zaszczytu wydania Mojego Dzieła. ;-)

W porównaniu do opisanego w styczniu Stanowiska Pracy Kreatywnej nie zmienił się jedynie wygodny fotel, natomiast komputer firmy Apple wraz z oprogramowaniem Ulysses powędrował do kąta. Moja książka powstaje na laptopie Acer TravelMate, pod kontrolą systemu operacyjnego Microsoft Windows 7 Professional, w programie Microsoft Word 2013. Skąd ta zmiana? Według mnie oprogramowanie dostarczane przez firmę Microsoft jest wyposażone w najlepszy moduł sprawdzania poprawności tekstu w języku polskim.

Ulgę moim nadgarstkom przynosi zaś REWELACYJNA klawiatura Microsoft Sculpt Ergonomic Desktop, której fotografia ozdabia dzisiejszy wpis. Polecam!

To tyle na dziś. Już niebawem atrakcje, jakich ten blog jeszcze nigdy wcześniej nie widział!

Rower Jobsa

„Przeczytałem kiedyś wyniki badań naukowych, w ramach których mierzono wydajność przemieszczania się różnych gatunków zamieszkujących naszą planetę. Okazuje się, że kondor zużywa najmniej energii na przebycie jednego kilometra. Ludzie znaleźli się w tym rankingu na dość odległym miejscu… Nie wyglądało to zbyt dobrze, więc któryś z redaktorów pisma Scientific American wpadł na pomysł, żeby zmierzyć wydajność przemieszczania się człowieka na rowerze. I co? I kolarz po prostu zmiótł kondora z jego świetnym wynikiem.
Tym właśnie dla mnie jest komputer: najznakomitszym narzędziem, jakie kiedykolwiek wynaleźliśmy. Jest odpowiednikiem roweru dla naszych umysłów.”

– Steve Jobs

Stanowisko Pracy Kreatywnej

Stanowisko Pracy Kreatywnej

Pisanie książki to nie tylko zapał i radość przelewania myśli do pamięci komputera. Dawniej przelewało się na papier, ale te czasy bezpowrotnie minęły. Teraz każdą myśl musisz wgnieść do elektronicznego liczydła, litera po literze, za pomocą podłączonej do niego klawiatury.

Pisanie to nie twórcze uniesienia, ale przede wszystkim setki godzin do wysiedzenia. Żeby to wytrzymać, musisz mieć wygodne Stanowisko Pracy Kreatywnej.

Powyższe zdjęcie przedstawia moją kuźnię dzieł literackich. Składa się ona z dobrego komputera i znakomitego fotela. To właśnie jego oparcie z charakterystycznymi otworami przesłania widoczny w tle ekran.

Cała Dolina Krzemowa siedzi na fotelach biurowych firmy Herman Miller. W większości są to zaprojektowane w 1994 roku, kultowe modele Aeron. Jednak ja poszedłem za radą Jeffa Atwooda [blog.codinghorror.com] i zainteresowałem się tańszym, zaprojektowanym w 2003 roku fotelem Mirra. W siedzibie firmy K&R Design, polskiego dealera Herman Miller, w miłej atmosferze miałem okazję wypróbować każdy z oferowanych modeli i okazało się, że bez dwóch zdań mój tył jest kompatybilny z Mirrą! ;-)

Tak, wiem, że można podobny fotel nabyć znacznie taniej, ale albo już za rok będzie cię czekał kolejny zakup, kiedy wątły sprzęcik rozpadnie się na kawałki, albo po kilku latach będziesz musiał skorzystać z usług służby zdrowia w zakresie generalnego remontu twojego kręgosłupa, czego ci szczerze nie życzę.

Na wielu rzeczach warto oszczędzać, ale z pewnością nie na swoim zdrowiu!