Tag: życie

Ludzie wymyślili ciemnotę

Ludzie wymyślili zegarki, żeby zapanować nad czasem.

I zaczęli się spieszyć, bo tego czasu zaczęli mieć coraz mniej.

Ludzie wymyślili samochody, żeby szybciej się przemieszczać.

Ale zamiast tego, zaczęli poruszać się w żółwim tempie w kilometrowych korkach.

Ludzie wymyślili telefony, komputery i internet, żeby lepiej komunikować się z bliźnimi.

Ale im szerszymi kanałami wymiany informacji dysponowali, tym bardziej czuli się samotni.

Na szczęście te przykłady są tylko tendencyjnym opisem efektów kreatywności człowieka.

Nie daj się zwieść.

To nie zegarek zabiera ci czas, nie samochód zmusza cię do stania w korku i nie komputer decyduje o tym, czy porozmawiasz ze swoimi bliskimi.

Na każdą, nawet z pozoru oczywistą sprawę popatrz z różnych punktów widzenia.

Dzięki temu w znacznym stopniu utrudnisz wciskanie ci ciemnoty i będziesz w stanie wprowadzić do swojego życia pozytywne zmiany.

Zarobieni po uszy

Wiele osób mylnie utożsamia efekt swoich działań z samymi działaniami. Poznasz ich po następujących stwierdzaniach:

  • Ale się narobiłem!
  • Codziennie zasuwam, jakbym miał … w …
  • Uczyłem się, panie profesorze.

Żeby osiągnąć sukces, należy włożyć wiele wysiłku, ale samo napracowanie się jak osioł nie jest, w ogólnym przypadku, tym sukcesem.

Sukcesem jest wynik twojego działania – jakaś wartość, która może być dla kogoś użyteczna.

  • Co z tego, że się narobiłeś, skoro nie widać żadnego efektu?
  • Co z tego, że zasuwasz, jeśli wciąż jesteś w tym samym miejscu?
  • Co z tego, że uczyłeś się, skoro nie umiesz odpowiedzieć na podstawowe pytania?

Pamiętaj: ludzi zarobionych po uszy są miliony, ale świat należy do tych, których wysiłek zamienia się w konkret!

Udacznik

W niedawnym wpisie Nieudacznik zachęcałem Cię, żebyś przestał być nieudacznikiem, czyli osobą, której bardziej zależy na porażkach bliźnich niż na własnym sukcesie.

Gdy przestaniesz już zazdrościć innym ich powodzenia i tonąć w żółtym morzu zawiści, będziesz miał rzeczywiście większe szanse zrobić w życiu coś, co pozwoli ci poczuć prawdziwą satysfakcję. Jest tylko jeden haczyk:

Musisz to coś zrobić!

Wydobycie się z otchłani nieudacznictwa jest wielkim osiągnięciem i obietnicą lepszej przyszłości. Jednak nie możesz na tym poprzestać, ponieważ wówczas staniesz się jedynie cieszącym oko elementem krajobrazu: kamieniem, który nikomu nie wadzi, drzewem, które malowniczo rysuje się na horyzoncie, lub szafą, do której można schować książki albo ubrania. To miłe uczucie: być pożytecznym, ale wierzę, że stać cię na więcej. Że twój udział w zmienianiu świata – twojego świata – może być aktywniejszy!

Zostań udacznikiem, czyli człowiekiem, który, nie czekając na czyjeś polecenia, z własnej inicjatywy bierze się do roboty.

Jeśli nigdy tego nie robiłeś, za pierwszym razem może wydać ci się to przerażające, ale powiadam ci:

Nie ma się czego bać!

Ludzie czekają na podpowiedzenie im, co mają robić. Udaczników jest znacznie mniej niż nieudaczników i tych, którzy są jedynie elementami krajobrazu.

Możesz zacząć od małych spraw, takich jak posprzątanie swojego pokoju, wdrożenie metody Getting Things Done czy krzyknięcie na boisku piłkarskim: „podaj do mnie”. Ważne, żebyś wziął odpowiedzialność za jakiś fragment swojego życia. Ważne, żebyś uruchomił swoją moc twórczą. Zatem:

Uruchom się! Zostań udacznikiem!

Dwa filtry

Analizując swój stosunek do pracy zarówno w wymiarze zawodowym, jak i osobistym, wszyscy, świadomie lub nie, stosujemy dwa filtry: krótkoterminowe zadowolenie (czyli szczęście) i długoterminowy zysk (czyli znaczenie). Obydwie strony medalu mają swoją wartość. Nie byłoby miło wieść życie bez żadnych przyjemności – tu i teraz, ale też odczuwalibyśmy niedosyt żyjąc tylko bieżącą chwilą, bez jakiejkolwiek troski o przyszłość. Ani cierpienie, ani pustka nie są tym, czego pożądamy!

Marshall Goldsmith „Mojo” (122)