Nie masz czasu czytać tego wpisu? To go posłuchaj! Tutaj albo w postaci podcastu Biznesu Bez Stresu dostępnego we wszystkich rozgłośniach od „Apple” po „Spotify” i „YouTube”!
Wydawca książek biznesowych Marcin Osman powiedział ostatnio w jednym z podcastów: „W życiu masz to, na co zasługujesz!”. Jestem mu bardzo wdzięczny za tę myśl, ponieważ ukoił w ten sposób moje wątpliwości, że dostałem od życia więcej niż powinienem. Skoro dostałem, to widocznie zasłużyłem! I ty też zasłużyłeś!
Kiedy dwa miesiące temu pisałem bardzo ważny artykuł
Bohaterowie wielu telenowel popadają w coraz większe tarapaty, ponieważ obawiają się tego, że jeżeli zaczną działać tak, jak im podpowiada zdrowy rozsądek, to wyjdą na idiotów. To dziwne, ale w tym przypadku telewizja nie kłamie. Ludzie notorycznie powstrzymują się od wkraczania do akcji i brną w kłamstwa, ponieważ boją się tego, co inni o nich powiedzą.
Różni samorozwojowi guru radzą: znajdź swoją pasję i za nią podążaj. Sru-tu-tu-tu kłębek drutu. Jakoś dziwnie nigdy nie mówią, gdzie szukać tej swojej pasji, ani jak za nią podążać. Piechotą? Na rowerze? Czy może Uberem? No wiem, wiem, wiem, że to podążanie za pasją to tylko taka przenośnia, ale według mnie wyjątkowo szkodliwa. Dlaczego?