Tag: zdrowie

Oj, boli!

Jeśli boli cię lewa ręka, nie porzucaj ćwiczeń – zacznij ćwiczyć prawą.

Jeśli bolą cię obie ręce, weź się za ćwiczenia nóg.

Jeśli bolą cię zarówno ręce, jak i nogi, ćwicz mięśnie brzucha.

Jeśli boli cię głowa, wyjdź na świeże powietrze i poruszaj się żwawo.

Nie szukaj ciągle pretekstów – poszukaj nowych kontekstów!

Z dzieckiem do dentysty

Z moim dorosłym już synem wybraliśmy się ostatnio do dentysty w celu dokonania rutynowego, corocznego przeglądu zębów. Robimy tak od czasu, kiedy w jego buzi pojawiły się pierwsze mleczaki (dawniej chodziliśmy co pół roku – na wiosnę i na jesieni). Obydwaj poddajemy się badaniu i obydwaj zapisujemy się na leczenie, jeśli jest taka potrzeba.

Zdarzało nam się obserwować dantejskie sceny, kiedy inne dzieci broniły się rękami i nogami przed wejściem do gabinetu. Ale nas to nie ruszało. Bo my byliśmy razem.

Dzieci bezbłędnie wyczuwają strach rodziców oraz doskonale wiedzą, kiedy mama lub tata każą im robić to, na co sami nie mieliby najmniejszej ochoty.

Pamiętaj! Przez wiele lat będziesz dla swojego dziecka liderem i niepodważalnym autorytetem. A lider nie wysyła swoich podwładnych tam, gdzie sam nie miałby odwagi wejść. Nie prowadź dziecka do dentysty! Idź razem z nim!

Gwarancja na serce

Podobno nasze geny zawierają informację o gwarantowanej przez naturę trwałości naszego serca. Gwarancja ta nie dotyczy jednak czasu, przez jaki serce będzie nam służyło, lecz liczby uderzeń, które jest w stanie wykonać. Małe zwierzęta, których serduszka pracują jak szalone, żyją bardzo krótko. Duże zwierzęta, których serca biją ze znacznie mniejszą częstotliwością, dożywają sędziwego wieku, nie odwiedzając nigdy kardiologa.

Czy wiesz, że będący w szczytowej formie słynny kolarz Lance Armstrong miał tętno spoczynkowe wynoszące zaledwie 32 uderzenia na minutę?

Zacznij się ruszać! Ćwicz, biegaj, pływaj lub chociaż spaceruj i wchodź po schodach, zamiast wjeżdżać windą! Dzięki temu przyzwyczaisz swoje serce do wysiłku, zwiększysz jego wydajność i obniżysz liczbę uderzeń niezbędną do utrzymywania cię przy życiu.

Upłynie znacznie więcej czasu, zanim serce zacznie domagać się generalnego remontu, a efektem ubocznym twojej wzmożonej aktywności będzie znacznie lepsze samopoczucie i większa ochota do życia. Wiem, bo sam sprawdziłem!

Stanąć na nogi

Stanąć na nogi? Wiele osób sądzi, że zadanie to przerasta ich siły. Warto jednak pamiętać, że człowiek do niedawna był stworzeniem poruszającym się na dwóch nogach i dopiero ostatnie kilkadziesiąt lat ewolucji doprowadziły nas do znalezienia trzeciego punktu podparcia – naszego tyłka.

Stawanie na nogi nie jest takie trudne, jak myślisz. Polega na:

  1. Lekkim odsunięciu krzesła od biurka.
  2. Wyprostowaniu pleców i uniesieniu głowy do góry.
  3. Pewnym postawieniu stóp na podłodze (palce powinny być skierowane lekko na zewnątrz).
  4. Wzięciu głębokiego oddechu.
  5. Przeniesieniu ciężaru ciała na pięty i wystrzeleniu w górę jak rakieta. Pamiętaj, że to głowa jest czubkiem rakiety i powinna kierować się ku niebu (czynność ta wymaga szczególnego skupienia w celu zachowania równowagi i właściwego kierunku ruchu).
  6. Mocnym ściśnięciu pośladków w celu utrzymania wyprostowanej postawy.

Gdy już będziesz na górze, pamiętaj, żeby nie nawiązywać kontaktu wzrokowego z innymi dwunożnymi, ponieważ fakt, że stanęli na nogi, niechybnie wskazuje na ich zuchwałe lub wręcz agresywne usposobienie. :-)

Na podstawie „How to Stand Up”.