Tag: zarządzanie

Decyzyjne DNA

Decyzyjne DNA to trzy elementy stanowiące fundament właściwych decyzji:

  • Dowody – czyli konkretne fakty dające się obiektywnie zweryfikować:
    • poszukaj nowych informacji, które mogą wpłynąć na twoją decyzję;
    • poddaj w wątpliwość swoje przekonania – czasami opieramy nasze decyzje na założeniach, które mają niewiele wspólnego z rzeczywistością;
    • zastanów się, gdzie leżą granice twojej wiedzy i wystrzegaj się nadmiernej pewności siebie tam, gdzie nie ma ku temu podstaw;
    • konfrontuj swoje zdanie z informacjami, które mu przeczą, a nie z informacjami, które są z nim zgodne;
  • Obserwacja – czyli bezpośrednie doświadczenie lub znajomość rzeczy:
    • wyobraź sobie oczekiwany rezultat podjęcia przez ciebie wybranej decyzji i zastanów się nad wszelkimi konsekwencjami;
    • poszukaj podobnych przykładów w innych organizacjach, gdzie napotkano i rozwiązano analogiczne problemy – przeanalizuj je, żeby lepiej przygotować się do podjęcia decyzji;
    • jeśli masz czas i środki, przeprowadź próbę – projekt pilotażowy, którego wyniki będą stanowić dobry materiał do podjęcia właściwej decyzji;
  • Sprzężenie zwrotne – czyli słuchanie tego, co inni mają do powiedzenia na temat decyzji, która ma być podjęta:
    • najefektywniejsze decyzje podejmiesz wówczas, gdy uda ci się w odpowiednim momencie zadać odpowiedniej osobie odpowiednie pytanie;
    • jeśli wiesz, gdzie znaleźć niezbędne informacje i umiesz ocenić ich wartość, możesz zapewnić sobie obiektywny i wielostronny ogląd sytuacji, który ułatwi ci podjęcie sensownej decyzji.

Na podstawie „Leadership Wired”.

Decyzyjne pułapki

W procesie podejmowania każdej decyzji czyhają na ciebie następujące pułapki:

  • Odwlekanie, które jesteś w stanie uzasadniać na wiele z pozoru logicznych sposobów. Na przykład:
    • „W pośpiechu, to się pchły łapie. Gdy nadejdzie odpowiedni czas, podejmę właściwą decyzję.” – brak poczucia konieczności szybkiego podjęcia decyzji;
    • „Obydwa rozwiązania są dobre, więc muszę głębiej przeanalizować problem, aby wybrać to optymalne.” – poczucie niepewności;
    • „To trudna sytuacja, z której nie ma dobrego wyjścia. Tak czy owak, ktoś będzie musiał na tym ucierpieć. Odsunę ten przykry moment, jak najpóźniej podejmując decyzję.” – problemy emocjonalne.
  • Ucieczka przed decyzjami, które przytłaczają swym ogromem i złożonością. Jeśli jest to możliwe, skomplikowane zagadnienia należy podzielić na mniejsze, dające się skutecznie przeanalizować elementy i rozpatrzyć je w logicznej kolejności.
  • Chowanie się za danymi polegające na niekończącym się gromadzeniu informacji przed podjęciem ostatecznej decyzji. Niestety każda nowa zdobyta informacja jedynie potęguje poczucie niedoinformowania, zamiast zbliżać decydenta do rozstrzygnięcia. Jeśli tylko jakieś rozwiązanie wydaje się rozsądne i prowadzące w dobrym kierunku, należy, nie czekając na nowe dane, niezwłocznie je wybrać.

Na podstawie „Leadership Wired”.

Skuteczność szkoleń

Istnieją cztery poziomy oceny szkoleń, na które pracodawca wysyła swoich pracowników:

  1. Warunki szkolenia – czy odbyło się w ładnej sali, czy zajęcia prowadzono w interesujący sposób, czy podano smaczne przekąski, czy kawa, herbata i inne napoje miały odpowiednią temperaturę i były serwowane w wystarczających ilościach?
  2. Zdobyta wiedza – czy wyniki egzaminu końcowego wskazują, że uczestnicy przyswoili przekazywaną wiedzę w wymaganym stopniu?
  3. Zmiana zachowań – czy pracownicy wykorzystują wiedzę zdobytą podczas szkolenia, wykonując swoje obowiązki zawodowe, czy zmieniły się ich zachowania?
  4. Wpływ na firmę – czy wynikająca z udziału w szkoleniu zmiana zachowań pracowników przyczyniła się do usprawnienia i podwyższenia jakości działania części lub całości firmy?

Okazuje się, że w przytłaczającej większości przypadków pracodawcy oceniają szkolenia tylko na pierwszym poziomie, za pomocą ankiet rutynowo zbieranych przez działy zarządzania zasobami ludzkimi. Czasami analizowany jest też poziom drugi, jednak panuje ogólne przekonanie, że z reguły egzaminy końcowe są fikcją. A przecież dopiero trzeci i czwarty poziom mogą świadczyć o skuteczności danego szkolenia i sensowności uczestniczenia w nim pracowników.