Pamiętam, jak od najmłodszych lat rodzice mówili mi, żebym nie chodził na łatwiznę. Żebym nie szukał myków i skrótów, ponieważ liczy się tylko solidna praca. I mieli rację. Dzięki takiemu podejściu osiągnąłem to, co osiągnąłem. Ale okazuje się, że chodzenie na łatwiznę nie zawsze jest destrukcyjne. Ma bardzo pożyteczne zastosowanie w zarządzaniu własnym życiem, firmą, a nawet całym państwem. Chcesz się dowiedzieć, jak to działa?
Tag: nawyki
Niezawodna metoda wyrabiania dobrych nawyków!
Nie twierdzę, że metoda, która ukształtowała i nadal kształtuje wszystkie moje dobre nawyki, pomoże każdemu potrzebującemu. Jej zaletą jest to, że w przeciwieństwie do innych metod nie polega na mozolnym trudzeniu się, pilnowaniu, nagradzaniu i karceniu albo zaznaczaniu czynionych postępów w dedykowanej aplikacji. Jest banalnie prosta i wymaga jedynie ciągłego zadawania sobie pytania: „Co w danej sytuacji zrobiłby mój bohater?”. Cztery lata temu opisałem tę metodę w artykule „Rada Winnetou”, ale myślę, że to nie był dobry tytuł. Nie zachęcał do lektury tych, którym przydałaby się pomoc w wyrabianiu dobrych nawyków. Postanowiłem zatem opublikować go ponownie pod nowym, znacznie chwytliwszym i adekwatniejszym tytułem. Mam nadzieję, że twój bohater pomoże ci stać się tym, kim chcesz być!
BBS #0187: Aspiracje kontra nawyki
Nie masz czasu czytać tego wpisu? To go posłuchaj! Tutaj albo w postaci podcastu Biznesu Bez Stresu dostępnego we wszystkich rozgłośniach od „Apple” po „Spotify” i „YouTube”!
Nieuchronnie, wielkimi krokami zbliża się do nas coroczny rytuał gorzkich rozczarowań i bezpodstawnych nadziei. Już za półtora miesiąca z kieliszkiem szampana w ręku wspomnisz wszystkie te swoje noworoczne postanowienia, z którymi nic nie zrobiłeś, i podejmiesz nowe, z którymi stanie się to samo. Dlaczego tak się dzieje?
BBS #0181: Jesteś tym, co ciągle powtarzasz!
Nie masz czasu czytać tego wpisu? To go posłuchaj! Tutaj albo w postaci podcastu Biznesu Bez Stresu dostępnego we wszystkich rozgłośniach od „Apple” po „Spotify” i „YouTube”!
Czas podsumować trzy kwartały tegorocznego biegania. W 2022 roku postanowiłem przebiec 1200 kilometrów, czyli średnio 100 kilometrów miesięcznie. Do 31 stycznia wszystko szło zgodnie z planem, ale tego dnia skręciłem prawą kostkę. Do biegania wróciłem w marcu i zacząłem pracowicie nadrabiać stracony dystans.