Tag: motywacja

Wyciskanie czasu

W przeciwieństwie do uprawianego przez wielu ludzi wytapiania czasu, czyli bezmyślnego tracenia go na durne, nieprzynoszące satysfakcji zajęcia (oglądanie telewizji, błądzenie po internecie), proponuję Ci wyciskanie czasu polegające na dokładaniu wszelkich starań, żeby każda chwila twojego życia była w jakiś sposób wartościowa. Dla ciebie wartościowa – subiektywnie, ale uczciwie. Nie chodzi mi o jakieś specjalne napinanie się, czy górnolotne zadęcie, ale o robienie takich rzeczy, które już na pierwszy rzut oka nie sprawiają wrażenia wytapiania czasu.

A oto znaleziony przeze mnie w sieci manifest („The Indispensable Guide to Timejacking Your Way to Success” / Far Beyond the Stars), który dobrze oddaje ideę wyciskania czasu:

  1. Mój czas będzie miał dla mnie najwyższą wartość.
  2. Nie będę zajmował się sprawami, które nie wzbogacają mojego życia.
  3. Skupię swój wysiłek na skutecznym działaniu ulepszającym świat.

Jasna strona życia

50 lat temu głównymi wykroczeniami przeciwko ładowi i porządkowi w szkołach były:

  • bieganie po korytarzu;
  • żucie gumy;
  • przyjście do szkoły w niewłaściwym stroju;
  • rzucanie papierków na podłogę;
  • hałasowanie.

Czasy się zmieniły. Teraz szkoły zmagają się z:

  • przemocą (także wobec nauczycieli);
  • narkomanią;
  • kradzieżami, wymuszeniami i napaściami;
  • przynoszeniem broni do szkoły;
  • podpaleniami, alarmami bombowymi, a nawet morderstwami.

Wolność przyniosła nam tolerancję, ale czy zadbaliśmy o to, żeby pokazać młodym ludziom, gdzie leży granica między przyzwoitością a bandytyzmem, między dobrem a złem?

Czy, zapracowani, nie zapomnieliśmy lub nie mieliśmy czasu zrównoważyć szczerą rozmową łamania wszelkich tabu przez media i popkulturę oraz ich skupienia na ciemnej stronie życia?

Nie twierdzę, że akty przemocy oraz niegodne zachowania nie zdarzały się w przeszłości. Towarzyszyły ludzkiej cywilizacji od samego początku, jednak nigdy nie były przedmiotem tak bezwstydnego zachwytu jak dziś.

Pragmatyzm nakazuje nam akceptację tego, czego zmienić się nie da, ale czy w przypadku oddziaływania na młodzież, nie powinniśmy stanąć po jasnej stronie życia, żeby wyrównać jej szanse w tym trudnym starciu.

Myślę, że powinniśmy.

Rozmawiajmy: słuchajmy i przedstawiajmy swoje racje. Niech telewizor, internet i koledzy z betonowej dżungli nie będą jedynymi wyroczniami dla młodych ludzi szukających swojego miejsca na ziemi.

Pokażmy im jasną stronę życia!

Tak czy siak, jest sprawa

Większość ludzi zwleka z podejmowaniem decyzji, co zrobić z daną sprawą, aż do momentu, kiedy:

  • zbiorą wystarczająco dużo informacji, żeby mieć 100% pewności, że decyzja ta będzie prawidłowa (to się nigdy nie zdarza);
  • są zmuszeni ratować dobytek po katastrofie będącej konsekwencją tego, że nie podjęli żadnej decyzji w odpowiednim czasie.

Uważają, że dopóki czymś się nie zajęli, to to coś nie istnieje.

Tymczasem sprawy istnieją niezależnie od naszej woli. Jeśli nie mamy nawyku zajmowania się nimi tuż po ich zauważeniu, zaczynają drążyć tunele pod podłogami, wyjadać jedzenie z lodówki, a niektóre, szczególnie zjadliwe, wzniecają nawet pożary i łamią nam kończyny.

Pamiętaj!

Tak czy siak, jest sprawa.

Niezależne od tego, czy zamknąłeś oczy, czy nie.