Tag: motywacja

Nojo

Według Marshalla Goldsmitha „nojo” stanowi przeciwieństwo „mojo”.

„Nojo jest negatywnym stanem ducha w stosunku do tego, co właśnie teraz robisz, stanem, który budzi się w twoim wnętrzu i promieniuje na zewnątrz.”

  • MOJO: biorę odpowiedzialność za swoje życie;
    NOJO: jestem tylko ofiarą okoliczności;
  • MOJO: idę do przodu;
    NOJO: maszeruję w miejscu;
  • MOJO: idę o krok dalej;
    NOJO: zadowala mnie odwalenie sprawy;
  • MOJO: kocham to, co robię;
    NOJO: robię, bo muszę;
  • MOJO: chwytam okazje;
    NOJO: toleruję wymagania;
  • MOJO: wyciskam ostatnią kroplę soku z życia;
    NOJO: cierpliwie znoszę życie;
  • MOJO: inspiruję innych;
    NOJO: trudno znieść moje towarzystwo;
  • MOJO: jestem wdzięczny;
    NOJO: jestem rozżalony;
  • MOJO: jestem ciekawy świata;
    NOJO: guzik mnie to wszystko obchodzi;
  • MOJO: jestem opiekuńczy;
    NOJO: jestem obojętny;
  • MOJO: raduję się życiem;
    NOJO: jestem chodzącym trupem;
  • MOJO: obudziłem się;
    NOJO: śpię.

W języku angielskim słowo „nojo” nabiera dodatkowego znaczenia, ponieważ gdy je wypowiesz, brzmi bardzo podobnie do „no joy” – czyli „bez radości”.

Myślę, że nie musisz czytać książki Marshalla Goldsmitha, żeby zastąpić swoje „nojo” całkiem nowym, wspaniałym „mojo”. Bo warto, szczególnie że taka piękna wiosna kwitnie za oknem. Nie przystoi jej marnować na burmuszenie się.

Mojo

Najnowsza książka Marshalla Goldsmitha zatytułowana jest „Mojo. How to Get It, How to Keep It, How to Get It Back If You Lose It” czyli „Mojo. Jak je zdobyć, jak je zatrzymać, jak je odzyskać, jeśli je utracisz.” Czymże jest to „mojo”? Pierwotnie słowo to odnosiło się do ludowej wiary w nadprzyrodzoną moc amuletów. Na potrzeby swojej książki Marshall Goldsmith zredefiniował znacznie „mojo” w następujący sposób:

„Mojo jest pozytywnym stanem ducha w stosunku do tego, co właśnie teraz robisz, stanem, który budzi się w twoim wnętrzu i promieniuje na zewnątrz.”

Na twoje „mojo” składają się cztery elementy:

  1. Twoja tożsamość – czyli odpowiedź na pytanie, jak sam siebie postrzegasz, kim jesteś.
  2. Twoje osiągnięcia – czyli odpowiedź na pytanie, czego znaczącego ostatnio dokonałeś, ile satysfakcji przyniósł ci twój wkład w dane zadanie i co w zamian otrzymałeś.
  3. Twoja reputacja – czyli odpowiedź na pytanie, co o tobie i o twoich działaniach sądzą inni.
  4. Akceptacja – czyli odpowiedź na pytanie, co jesteś w stanie zmienić, a z czym powinieneś się pogodzić.

Żeby pomóc czytelnikom obudzić ich „mojo” Marshall Goldsmith zawarł w książce „przybornik” składający się między innymi z ankiety i tabeli ocen „mojo”. Narzędzia te pozwalają namierzyć obszary i rodzaje działań, które stymulują „mojo”, i te, które je osłabiają. Wszystko to pięknie brzmi i działa, o ile jesteś w stanie zmusić się do systematycznego zadawania sobie mądrych pytań, do szczerego odpowiadania na nie, notowania tych odpowiedzi i ich analizowania. Z moich obserwacji wynika, że bolączką większości zapętlonych w swoim życiu ludzi jest brak dyscypliny i uczciwości wobec siebie. A to jest potrzebne, żeby skutecznie posłużyć się książką Marshalla Goldsmitha.

Mam nadzieję, że znajdą się jednak tacy, którzy, chcąc wyrugować niedobre duchy ze swojego życia, pokonają słabości i skorzystają z rad czołowego doradcy życiowego, który pomógł wielu ludziom znaleźć ich „mojo”.

Powodzenia!

5 razy 5

5 razy 5

Sezon biegowych wyczynów sportowych rozpoczęty!

W sobotę, wraz z bardzo szybką koleżanką i równie szybkimi kolegami, miałem zaszczyt i przyjemność wziąć udział w towarzyszącym półmaratonowi biegu sztafetowym 5 razy 5 kilometrów. Chociaż pogoda nie była wymarzona (wiał silny wiatr i było dość chłodno), daliśmy z siebie wszystko, ukończyliśmy bieg, zajęliśmy miejsce i osiągnęliśmy wynik (niektórzy pobili swoje rekordy życiowe, choć dopiero weszli w letni cykl treningowy).

Po biegu cała drużyna była tak rozochocona, że od razu zaczęło się snucie planów na temat udziału w kolejnych zawodach – na przykład w jesiennej sztafecie towarzyszącej maratonowi warszawskiemu. Przy takim entuzjazmie będziemy musieli przeprowadzić eliminacje albo wystawić dwie lub trzy ekipy!

Powiem wam jedno: komputer i portale społecznościowe nigdy nie zastąpią zdrowego, wspólnego wysiłku w „realu”.

Niech ten wpis będzie pałeczką sztafetową, którą wam przekazuję. Wyjdźcie ze znajomymi na powietrze i poskaczcie razem, pobiegajcie albo pojedźcie na wycieczkę rowerową! Teraz wasza kolej!

Kwestia wyboru

Z pewnością nie staniesz się z dnia na dzień bogaty (chyba, że wygrasz w Lotto), ale każdego dnia możesz:

  • być kimś ważnym – wagą swoich czynów;
  • być kimś istotnym – mądrością swojej postawy;
  • zmienić bieg historii – niekoniecznie w skali globalnej, ale z pewnością w swoim otoczeniu;
  • porwać ludzi do działania;
  • dodać bliźnim otuchy;
  • stworzyć coś wspaniałego;
  • być wzorem dla innych;
  • dać się lubić, a nawet kochać;
  • znaleźć swoje szczęście.

Możesz… Ale czy zechcesz?

Tyle jest dobrych rzeczy do zrobienia. Tu i teraz.

To tylko kwestia wyboru. Twojego codziennego wyboru.