Tag: motywacja

Udacznik

W niedawnym wpisie Nieudacznik zachęcałem Cię, żebyś przestał być nieudacznikiem, czyli osobą, której bardziej zależy na porażkach bliźnich niż na własnym sukcesie.

Gdy przestaniesz już zazdrościć innym ich powodzenia i tonąć w żółtym morzu zawiści, będziesz miał rzeczywiście większe szanse zrobić w życiu coś, co pozwoli ci poczuć prawdziwą satysfakcję. Jest tylko jeden haczyk:

Musisz to coś zrobić!

Wydobycie się z otchłani nieudacznictwa jest wielkim osiągnięciem i obietnicą lepszej przyszłości. Jednak nie możesz na tym poprzestać, ponieważ wówczas staniesz się jedynie cieszącym oko elementem krajobrazu: kamieniem, który nikomu nie wadzi, drzewem, które malowniczo rysuje się na horyzoncie, lub szafą, do której można schować książki albo ubrania. To miłe uczucie: być pożytecznym, ale wierzę, że stać cię na więcej. Że twój udział w zmienianiu świata – twojego świata – może być aktywniejszy!

Zostań udacznikiem, czyli człowiekiem, który, nie czekając na czyjeś polecenia, z własnej inicjatywy bierze się do roboty.

Jeśli nigdy tego nie robiłeś, za pierwszym razem może wydać ci się to przerażające, ale powiadam ci:

Nie ma się czego bać!

Ludzie czekają na podpowiedzenie im, co mają robić. Udaczników jest znacznie mniej niż nieudaczników i tych, którzy są jedynie elementami krajobrazu.

Możesz zacząć od małych spraw, takich jak posprzątanie swojego pokoju, wdrożenie metody Getting Things Done czy krzyknięcie na boisku piłkarskim: „podaj do mnie”. Ważne, żebyś wziął odpowiedzialność za jakiś fragment swojego życia. Ważne, żebyś uruchomił swoją moc twórczą. Zatem:

Uruchom się! Zostań udacznikiem!

Dwa filtry

Analizując swój stosunek do pracy zarówno w wymiarze zawodowym, jak i osobistym, wszyscy, świadomie lub nie, stosujemy dwa filtry: krótkoterminowe zadowolenie (czyli szczęście) i długoterminowy zysk (czyli znaczenie). Obydwie strony medalu mają swoją wartość. Nie byłoby miło wieść życie bez żadnych przyjemności – tu i teraz, ale też odczuwalibyśmy niedosyt żyjąc tylko bieżącą chwilą, bez jakiejkolwiek troski o przyszłość. Ani cierpienie, ani pustka nie są tym, czego pożądamy!

Marshall Goldsmith „Mojo” (122)

Nieudacznik

Nieudacznik mógłby być człowiekiem sukcesu, gdyby tylko zajął się realizacją swoich marzeń.

Ale nieudacznik skupia się na poszukiwaniu przyczyn powodzenia innych i z góry zakłada, że jest to coś karygodnego, niemoralnego lub wręcz przestępczego. Nie może uwierzyć, że wystarczy ruszyć palcem, żeby coś osiągnąć.

Dostrzega pewne wspólne cechy i sposoby działania ludzi sukcesu, co prowadzi go do wniosku, że stanowią oni zorganizowaną grupę powołaną do tego, żeby zaszkodzić jemu i innym nieudacznikom. Że jest to układ, spisek i mafia w jednym. W ten sposób stara się usprawiedliwić i wznieść na piedestały swoją niemoc pozytywnego działania.

Nieudacznik wie, że budzi w ludziach sukcesu niechęć, ale szczególnie denerwuje go fakt, że jest to niechęć podobna do zniecierpliwienia małym kamykiem, który wpadł do buta i który trzeba usunąć, żeby nie przeszkadzał w dalszej drodze do celu.

Człowiek sukcesu nie traci czasu na rozbijanie tego kamyka młotkiem, tylko idzie dalej.

Takie lekceważenie boli nieudacznika i wzbudza w nim jeszcze większe poczucie krzywdy.

Przestań być nieudacznikiem! Zajmij się swoimi marzeniami!

Bo nieudacznictwo to postawa, którą można zmienić, a nie suma poniesionych porażek.

Doceń swoją młodość!

Siedzą za swoimi biurkami albo w domach – setki tysięcy zagubionych absolwentów szkół. Nie wiedzą, co chcieliby robić w życiu. Albo czują się ofiarami sytuacji, ponieważ przyszło im pojawić się na rynku pracy w najgorszym momencie. Albo paraliżuje ich praca, która okazała się nie być tym, o czym marzyli. Ale większość z nich to szczęściarze. Dlatego, że są młodzi. Mają czas, żeby popełniać błędy i wydobywać się z tarapatów. Są wystarczająco młodzi, żeby nie tylko próbować zmieniać otaczający świat, ale też żeby całkowicie przebudować siebie. Mogą zmienić swój sposób myślenia, komunikowania się, odczuwania; mogą rozwinąć umiejętności, których nigdy wcześniej nie brali pod uwagę, zbudować sieć nowych znajomości i stworzyć swoją nową tożsamość.

Marshall Goldsmith „Mojo” (113)