Tag: komunikacja

Co warto mówić?

Oto dziesięć zwrotów, które warte są jak najczęstszego powtarzania:

  1. Dzień dobry!
  2. Dziękuję.
  3. Proszę.
  4. Może pani/pan usiądzie.
  5. Tym razem ja zapłacę.
  6. Pozwól, że ci pomogę.
  7. Chyba się jeszcze nie znamy, pozwoli pani/pan, że się przedstawię…
  8. To, co mnie naprawdę pasjonuje, to…
  9. Miłego dnia!
  10. Kocham cię.

Na podstawie „Ten Simple Things We Should All Say More Often”.

Dzień Dziecka

Dzień Dziecka, 1 czerwca: okazja, żeby dać mały upominek, buzi-buzi i wrócić do oglądania ulubionego serialu.

Nie! To nie tak powinno wyglądać!

Mamo, Tato, chociaż jeden raz w roku porozmawiajcie ze swoimi dziećmi i posłuchajcie uważnie tego, co mają wam do powiedzenia. Nie oceniajcie, nie krytykujcie, tylko posłuchajcie.

  • Czy w ogóle potraficie to zrobić?
    Jeśli się postaracie, z pewnością wam się uda.
  • Czy wasze dzieci nie straciły już nadziei, że to ma jakikolwiek sens?
    Jeśli szczerze wierzycie, że to ma sens, to i one uwierzą.
  • Czy wam zaufają?
    Nie wiem. Jeśli jesteście ludźmi honoru, to tak. Bo nie zdradzicie i nie wykorzystacie uzyskanych informacji niezgodnie z wolą waszych dzieci.

Drogie Dzieci! W Dniu Dziecka życzę Wam, żeby Wasi Rodzice usłyszeli to, co do nich mówicie.

Miły zuchwalec

Wiele osób myli grzeczność z potulnością. Wydaje im się, że przedstawienie swoich racji, pragnień lub słusznych wymagań może zostać odczytane jako niegrzeczne i zostaną za to boleśnie skarceni. Cóż, jest to pozostałość z dzieciństwa, którą czym prędzej powinieneś odrzucić, ale pamiętaj, że:

  • twoje racje, pragnienia lub wymagania powinny być uzasadnione; dzieci są bardzo często karcone dlatego, że swoimi kaprysami starają się wybadać granice dozwolonych żądań;
  • powinieneś nauczyć się przedstawiać swoje racje, pragnienia lub wymagania w niekonfrontacyjny, acz przekonywujący sposób; najlepiej, gdy będziesz postrzegany jako „miły zuchwalec”.

Nie myl więc potulności z grzecznością. Można być jednocześnie grzecznym i zuchwałym. Zostań miłym zuchwalcem, a trafi ci się niejedna nagroda, o których nawet nie marzą zgorzkniali potulni.

Dezorientowanie gaduły

Czasami mamy wątpliwą przyjemność rozmawiać z niepoprawnym gadułą. Mówi taki, co mu ślina na język przyniesie, w nieskończoność rozwija i pogłębia temat, ubarwiając swój wykład fraktalnymi dygresjami, które często pozwalają mu płynnie przejść do kolejnego zagadnienia.

Jedną ze znanych metod radzenia sobie w takich sytuacjach jest zdezorientowanie tokującego rozmówcy całkowicie abstrakcyjną uwagą nie na temat. Na przykład facet ze szczegółami przedstawia jedynie słuszny pomysł na rozwiązanie problemów komunikacyjnych Warszawy, a ty, ni z gruszki, ni z pietruszki, mówisz: „w Sydney dochodzi już dziewiąta” albo „arbuzy są czerwone w środku, a zielone na zewnątrz”.

Sposób ten nie daje stuprocentowej gwarancji sukcesu, jednak w wielu przypadkach jest skuteczny.

Spróbuj sam (ale może nie przy świątecznym stole).