Sankt Moritz. Jest minuta po jedenastej. Z nieba leją się strumienie wody. To pierwszy deszczowy dzień podczas naszego tygodniowego pobytu w Szwajcarii. A zarazem ostatni – wracamy do Zurychu i odlatujemy do Polski. Czerwona, sekundowa wskazówka dworcowego zegara majestatycznie zatrzymuje się na godzinie dwunastej, wskazówka minutowa przeskakuje na drugą minutę po jedenastej i pociąg rusza. Nie „za dwie” i nie „siedem po”, ale dokładnie o 11:02. Niezawodnie, powtarzalnie, z regularnością, która po kilku dniach dla wielu przybyszów staje się nieznośna.
Tag: klub
KlubBBS: Konsekwencja
Czytelnicy Biznesu Bez Stresu od lat podkreślają, że oprócz użyteczności tego, co publikuję, cenią sobie konsekwencję i punktualność, z jaką pojawiają się kolejne wpisy. Zawsze o tej samej porze, na początku codziennie, potem tylko w dni robocze, potem w poniedziałki i czwartki, a teraz w poniedziałki oraz w co drugi czwartek dla członków Klubu. Moi biznesowi wspólnicy też zawsze mogli i mogą liczyć na to, że nie zapomnę o swoich zobowiązaniach, będę punktualny i – co niektórych zatrważa – nie zapomnę także o ich zobowiązaniach. Skąd się wzięła ta moja konsekwencja?
KlubBBS: Napisz książkę!
To niesamowite, jak świat sprytnie podsuwa nam źródła inspiracji. Na przykład piszę sobie moje najnowsze dzieło, a tu nagle w moim Kindelku pojawia się książka „Keep Going: 10 Ways to Stay Creative in Good Times and Bad” Austina Kleona. Już sam początek tej książki jest BOMBOWY, a pierwsze zdanie – niesamowite:
KlubBBS: Pigulasta chwila
W klubowym wpisie „KlubBBS: Siódma książka” zacytowałem opinię Michała Szafrańskiego o mojej blogowej twórczości: „Twoje wpisy to takie piguły wiedzy – zwięzłe i na temat”. Dziś uchylę rąbka tajemnicy, jak bardzo moja nowa książka o roboczym tytule „Projekt M” będzie się różniła od „Teraz! Jak już dziś zmienić jutro?”.