Tag: edukacja

Nie twórz sterty

Wiele osób nie może sobie poradzić ze stertą (lub wieloma stertami) rzeczy do przeczytania. Najważniejszymi przyczynami tego zjawiska są następujące błędne przeświadczenia wyniesione ze szkoły:

  1. Przeczytam to później, gdy znajdę chwilę wolnego czasu. Ta chwila najczęściej nigdy nie nadchodzi. Zawsze jest coś innego, ważniejszego do zrobienia.
  2. Czytanie to relaks, a nie praca. Wiele osób uważa, że zapoznawanie się z literaturą fachową w godzinach pracy, to coś niemoralnego, coś na czym szef nie powinien przyłapać pracownika. Nonsens.
  3. Muszę czytać wszystko, co mi przysyłają. Technika umiejętnej oceny i przewidywania zawartości dokumentów oraz wydawnictw przychodzi wraz z doświadczeniem. Natomiast szybkiego „przelatywania” tekstów można się nauczyć.
  4. Muszę zapamiętać wszystko, co przeczytałem. Tak było w przypadku niektórych podręczników szkolnych, szczególnie w przypadku przedmiotów, z którymi miałeś problemy. W dorosłym życiu jest to oczywista bzdura.
  5. Muszę przeczytać wszystko, co na ten temat napisano. Wiele osób uważa, że profesjonalizm polega na poznaniu opinii wszystkich osób zajmujących się daną dziedziną. Otóż nie, wystarczy wiedzieć wystarczająco dużo – tyle, ile potrzeba do poradzenia sobie ze stojącymi przed tobą zadaniami.

Na podstawie The Princeton Language Institute and Abby Marks-Beale „10 Days to Faster Reading” (122-123)

Jak czytać krytycznie

  1. Otwórz umysł na nowe idee.
  2. Nie zajmuj z góry stanowiska w dziedzinach, o których nie masz jeszcze zielonego pojęcia.
  3. Pogłębiaj swoją wiedzę wtedy, kiedy jej zakres jest niewystarczający.
  4. Pamiętaj, że nie dla każdego te same słowa znaczą to samo.
  5. Rozróżniaj pomiędzy tym, co z pewnością jest prawdą, a tym, co jedynie może być prawdą.
  6. Unikaj pochopnych uogólnień.
  7. Kwestionuj wszystko, co wydaje się bezsensowne.
  8. Oddziel myślenie emocjonalne od logicznego.
  9. Rozwijaj swoje słownictwo, żeby lepiej rozumieć to, co mówią i piszą inni, oraz żeby być lepiej rozumianym.

Zaczerpnięte z książki „Critical Thinking Book 1” Anita Harnadeck.

The Princeton Language Institute and Abby Marks-Beale „10 Days to Faster Reading” (118-119)

7 nawyków skutecznego ojca

  1. Twoje zmartwienia są twoimi zmartwieniami. Nie obciążaj nimi swoich dzieci. Nie pozwól dorosłym problemom rzucać cienia na chwile, które spędzacie razem.
  2. Świeć przykładem. „Rób, jak ci każę, a nie jak ja robię” to niemodny i nieskuteczny model wychowania. Na przykład nie możesz oczekiwać uczciwości od dziecka, któremu każesz odbierać telefon i mówić, że tatusia nie ma w domu.
  3. Bądź konsekwentny. Dziecko potrzebuje wsparcia osoby, na której może bezwzględnie polegać. Dotrzymuj danego słowa zarówno w miłych, jak i nieprzyjemnych sprawach. Nie ma nic gorszego niż ruchome piaski pod malutkimi, nie wprawionymi jeszcze do chodzenia stópkami.
  4. Zaangażuj się. Nie odrabiaj pańszczyzny. Jeśli grasz z dziećmi w chińczyka, to pokaż, że zależy ci na wygranej (oczywiście nie staraj się wygrać za wszelką cenę, ale grając, nie patrz w telewizor i nie czytaj gazety). Jeśli idziecie razem na basen, wskocz razem z nimi do wody, zamiast siedzieć na brzegu i przyglądać się, jak Pan Instruktor profesjonalnie uczy zanurzać głowę i wypuszczać powietrze.
  5. Zaplanuj rodzinne zajęcia rekreacyjne. Wpisz je do swojego terminarza i nadaj im najwyższy priorytet. Postaraj się uczynić je stałymi elementami tygodniowego rozkładu zajęć.
  6. Bądź nauczycielem. Wiesz znacznie więcej niż twoje dzieci. Poluj na naturalne okazje, żeby sprzedawać im swoją wiedzę.
  7. Twórz i pielęgnuj rodzinne obyczaje i rytuały. Nadają one życiu strukturę, której tak bardzo potrzebują dzieci (dorośli zresztą też). Może to być codzienna wspólna kolacja, sobotnie wyjście na basen albo do kina, wyjazd w góry na narty czy nawet wspólne rozwiązywanie krzyżówki. Możliwości jest wiele – wystarczy tylko chcieć…

Na podstawie „The 7 Habits of Highly Successful Fathers”.