Przychodzi facet do sklepu żelaznego i mówi: „Poproszę wiertło do betonu, 6 milimetrów”. Ekspedient podaje mu wiertło, klient płaci i wychodzi. Pytanie za sto punktów brzmi: „Po co przyszedł klient?”. Jeśli odpowiesz: „Po wiertło.”, będziesz miał rację – jesteś ekspedientem. Natomiast przedsiębiorca powinien znać prawdziwy powód wizyty klienta.
Tag: biznes
Empatia czy szacunek?
Zaczynem do sobotniej dyskusji w ramach linkedinowej grupy „Filozofia przy sobocie” było następujące stwierdzenie Jakuba B. Bączka: „Mniej jest miejsca na empatię, kiedy działasz w pośpiechu”. W pierwszym komentarzu napisałem, że pośpiech nie może być usprawiedliwieniem, jest bowiem naszym wyborem. Następnie przypomniałem słynną dewizę strażaków z Phoenix: „Zapobiegaj nieszczęściom, ujdź z życiem, bądź miły”. Ale potem zacząłem zastanawiać się nad swoim stosunkiem do empatii i napisałem tak:
Czepiaj się, ale mądrze!
Ludzie bardzo często odbierają informację zwrotną (feedback) na temat swojego postępowania jako czepianie się. Nabzdyczają się i zniechęcają swoich przełożonych i współpracowników do kolejnych interwencji, które przecież mogłyby im pomóc szybciej i łatwiej osiągać cele zawodowe. Dlaczego tak się dzieje?
Jak tracić najlepszych klientów?
Jeśli twoja oferta jest z gatunku „u mnie najtaniej”, nie czytaj tego wpisu. Szkoda czasu. Jeśli jednak celujesz w rynek klientów, dla których jakość produktów i obsługi bardziej się liczy od ceny, powiem ci, jak najskuteczniej zniechęcisz ich do siebie. To dosyć proste i wymaga tylko dwóch nieskomplikowanych zabiegów:
