Kategoria: x-lektury

Choroba wieńcowa

Rozważmy przez chwilę wyniki badań statystycznych dotyczących pacjentów, którzy chorują na chorobę wieńcową (blokowanie tętnic odpowiedzialnych za ukrwienie mięśnia sercowego). Po udanej operacji, która uratowała im życie, po tym, kiedy niektórzy z nich otarli się o śmierć, bez ogródek sugerowano im podjęcie decyzji: zmiana albo śmierć. Postawieni wobec faktu, że kolejny zator w tętnicach najprawdopodobniej ich zabije, jeśli nie zmienią swojego trybu życia, powinni dokonać radykalnych zmian – tak nam się przynajmniej wydaje. Zmiana albo śmierć to raczej dość oczywisty wybór. Ale badania pokazują, że ponad 70% osób nie robi nic. Wniosek jest jeden: dla wielu z nas życie zgodnie z tym, co wiemy, jest równie ważne, jak uzyskanie tej wiedzy.

John Izzo „The Five Secrets You Must Discover Before You Die” (116)

Ekonomiczni progności

Jak mówi John Kay z London Business School: „Ekonomiczni progności… wszyscy mówią mniej więcej to samo, w tym samym czasie; stopień zgody między nimi jest zdumiewający. [Ale] to, co mówią jest niemal zawsze błędne”. I zawsze tak było. Na tydzień przed Wielkim Krachem w październiku 1929 roku – największym w historii – Irving Fisher z Uniwersytetu Yale, być może najwybitniejszy amerykański ekonomista tamtych czasów, twierdził, że amerykańska gospodarka osiągnęła „trwały i wysoki poziom stabilizacji”. Trzy lata później dochód narodowy obniżył się o ponad 50 procent. Ani jeden ekonomista tego nie przewidział.

Philip Ball „Masa krytyczna. Jak jedno z drugiego wynika”” (235)

Nieunikniony kształt miasta

Wydaje się, jakby istniał pewien nieunikniony „kształt” wielkich miast, który może zostać odtworzony przez model skorelowanej perkolacji i który nie zmienia się zasadniczo, gdy miasto rośnie. Wydaje się, że planowanie nie miało żadnego wpływu na to prawo wzrostu: jeśli popatrzymy na Londyn w tych kategoriach, to na jego „kształcie” w latach osiemdziesiątych XX wieku nie odcisnęła się wcale wdrażana w latach sześćdziesiątych XX wieku polityka Pasa Zieleni, która była próbą powstrzymania bezładnego wzrostu miasta poprzez otoczenie go pasem chronionych parków. „Można powiedzieć – twierdzi Gene Stanley – że ustawodawcy robią to, co chcą, lecz ludzie będą nadal mieszkać tam, gdzie chcą mieszkać”. Ten zbiorowy proces tworzy swoje własne fizyczne prawa kształtu i formy.

Philip Ball „Masa krytyczna. Jak jedno z drugiego wynika”” (198-199)

Ronald Reagan interpretuje HTML

Gdy Ronald Reagan był spikerem radiowym, zwykł relacjonować mecze baseballowe ze studia tylko na podstawie drukowanych na bieżąco depesz z opisem wydarzeń. Siedział samotnie przed mikrofonem w wygłuszonym pomieszczeniu, a pokryta tajemniczymi skrótami taśma papierowa wysuwała się z dalekopisu i przepełzała przez jego dłonie. Reagan relacjonował przebieg spotkania, który wyobrażał sobie na podstawie tych skąpych opisów: „Muskularny leworęczny zawodnik wychodzi z pola przeznaczonego dla pałkarza i wyciera pot ze swojego czoła. Tymczasem sędzia usuwa piasek z bazy domowej…” i tak dalej. Dźwięk uderzenia kijem symulował, waląc ołówkiem w kant stołu, po czym barwnie opisywał trajektorię lotu piłki tak, jakby naprawdę ją widział. Słuchacze, z których wielu było pewnych, że Reagan jest naocznym świadkiem wydarzeń, mogli sobie w ten sposób wyobrazić przebieg akcji na podstawie jego opisów.

Dokładnie tak samo działa wszechświatowa sieć internetowa: pliki HTML są skrótowymi depeszami z zawartością (tak jak taśma dalekopisowa), a przeglądarka internetowa to Ronald Reagan.

Neal Stephenson „In The Beginning… Was The Command Line” (17-18)