Kategoria: x-a-propos

Ludzie i niedźwiedzie

Znaleziony w sieci przyczynek do dyskusji o kompromisach w dziedzinie systemów kontroli dostępu, a także szerzej – w dziedzinie zdolności użytkowników do posługiwania się urządzeniami:

W latach osiemdziesiątych XX wieku amerykański Park Narodowy Yosemite borykał się z problemem niedźwiedzi, które zapuszczały się na pola biwakowe i włamywały do kontenerów na śmieci. Stwarzało to niebezpieczeństwo zarówno dla niedźwiedzi, jak i dla ludzi. W związku z tym administracja parku zaczęła instalować wzmocnione pojemniki wyposażone w trudny do otwarcia zamek. Żeby dostać się do środka trzeba było odchylić dźwigienkę, równo ustawić dwie części rączki i pociągnąć za nią w celu otworzenia klapy. Ale okazało się, że zaprojektowanie odpowiedniego zamka nie było wcale takie proste. Zbyt skomplikowany mechanizm uniemożliwiał ludziom korzystanie z kontenerów w celu wyrzucania śmieci. Jeden z pracowników parku podsumował to następująco: „Obszary inteligencji najsprytniejszych niedźwiedzi i najgłupszych turystów zachodzą na siebie w znacznym stopniu.”

Miej to na uwadze projektując swój następny produkt.

TesTeq – Krzysztof Wysocki

5 błędów marketingowych

Guru marketingu Seth Godin przekazał witrynie WorkHappy.net listę pięciu najważniejszych błędów, jakie popełniają przedsiębiorcy w dziedzinie marketingu:

  1. Oczekiwanie wdzięczności za to, że zrobiłeś coś trudnego. Tak, stworzyłeś firmę i rozwinąłeś ją, reinwestując zyski. Tak, wykosztowałeś się na maszyny, opakowania i powierzchnię sprzedażną. Tak, skompletowałeś załogę i doprowadziłeś do wprowadzenia produktu na rynek. Ale mnie – klienta – nic to nie obchodzi. Nie kupię twojego wyrobu czy usługi tylko dlatego, że się naharowałeś.
  2. Wydawanie pieniędzy zamiast oferowania czegoś naprawdę wspaniałego. Skończyły się czasy, gdy wydawanie pieniędzy na marketing przeciętnych wyrobów załatwiało sprawę. Lepiej zainwestuj w ulepszenie produktu. W znaczne ulepszenie produktu.
  3. Niezdawanie sobie sprawy z faktu, że marketing powinien być tak samo dobry, jak cała reszta firmy. Nie ma znaczenia to, że nie lubisz marketingu albo wątpisz w swoje umiejętności w tej dziedzinie. Zrozum to albo zabieraj swoje zabawki i idź do domu. Wcześniej czy później odniesiesz sukces dlatego, że umiałeś rozpowszechnić swoje pomysły. Wracaj więc do szkoły i pojmij, jak to działa.
  4. Słuchanie innych. Jeśli są tacy mądrzy, dlaczego nie prowadzą takiej firmy, jak twoja? Nie przeprowadzaj ankiet. Nie pytaj swojej teściowej o zdanie. Ukryj swe słabości, podwój swoją gotowość do ponoszenia ryzyka i ruszaj do dzieła.
  5. Nieocenianie wyników. Wszystko to jest bezwartościowe, jeśli nie weryfikujesz i nie mierzysz niestrudzenie wyników swoich działań. Rób to, co działa. Zaniechaj tego, co nie przynosi efektu. Bądź czujny.

Jeszcze tylko jeden raz

Istnieje prosta metoda zmotywowania siebie lub innej osoby do większego wysiłku. Sposób ten jest z powodzeniem stosowany przez trenerów sportowych.

Kiedy po wielokrotnym powtórzeniu jakiegoś ćwiczenia padasz ze zmęczenia i patrzysz błagalnie na swojego instruktora, ten mówi wówczas: „Jeszcze tylko jeden raz!” I rzeczywiście jesteś w stanie wykrzesać siły na jeszcze jedno powtórzenie. Granica twojej wytrzymałości fizycznej, ale przede wszystkim psychicznej, przesunęła się. A wtedy instruktor powtarza: „Jeszcze tylko jeden raz!”. I znów okazuje się, że dałeś radę. I jeszcze raz… I jeszcze raz…

Pamiętaj o tym, gdy w twojej skrzynce odbiorczej poczty elektronicznej nagromadzą się listy, a myśl o ich przejrzeniu będzie budziła w tobie obrzydzenie. Powiedz sobie wtedy: „Jeszcze tylko jeden list!” Okaże się, że dasz radę. Skoro tak, to możesz powtórzyć eksperyment i jeszcze raz powiedzieć do siebie: „Jeszcze tylko jeden list!”. I jeszcze raz… I jeszcze raz…

TesTeq – Krzysztof Wysocki

Błotnista droga

Usłyszałem kiedyś następującą przypowieść:

Pewnego razu Tanzan i Ekido szli błotnistą drogą, a rzęsisty deszcz nie zamierzał wcale przestać padać. Gdy wyszli zza zakrętu, ujrzeli piękną dziewczynę w jedwabnym kimonie przepasanym szarfą. Dziewczyna ta bez powodzenia usiłowała przedostać się na drugą stronę drogi.

„Chodź, dziewczyno!” – rzekł bez chwili wahania Tanzan, wziął ją w swe ramiona i przeniósł na drugą stronę błota.

Ruszyli w milczeniu w dalszą drogę i wieczorem dotarli do świątyni, w której mieli przenocować. Wtedy Ekido nie wytrzymał, spojrzał na Tanzana i wyrzucił z siebie – „My, mnisi, nie możemy zbliżać się do kobiet, a szczególnie do tych młodych i pięknych. To niebezpieczne. Dlaczego to zrobiłeś?”

„Ja pozostawiłem dziewczynę na skraju drogi.” – odpowiedział Tanzan – „A ty? Czy wciąż ją niesiesz?”

TesTeq – Krzysztof Wysocki