Nie masz czasu czytać tego wpisu, to go posłuchaj! Tutaj albo w postaci podcastu Biznesu Bez Stresu dostępnego we wszystkich rozgłośniach od Apple po Spotify i YouTube!
Po wielu wpisach poetycko-mylnerycznych oraz teoretycznych czas na powrót do korzeni Biznesu Bez Stresu. Dziś praktyczna sztuczka taktyczna dla tych, którzy nienawidzą swojej listy rzeczy do zrobienia. Jak sprawić, żeby ta lista przestała być kapralem, który ciągle wrzeszczy ci nad uchem i rozkazuje, za co masz się wziąć?
12 lat temu w Biznesie Bez Stresu zacytowałem słynne powiedzenie: „Nie ucz świni śpiewać. Zmarnujesz tylko czas i zezłościsz świnię”. To bardzo ważna zasada w zarządzaniu firmą. Skąd to wiem? Z własnego doświadczenia! Byłem kiedyś świnią, którą mój przełożony-słowik usiłował nauczyć śpiewać.
Zwykle moje podsumowanie roku dotyczy tylko osiągnięć sportowych, ale dwa tysiące dziewiętnasty był inny. Zdominowała go praca nad książką 
„Kiedyś zadałem sobie pytanie, co bym chciał robić, gdybym był jedynym człowiekiem żyjącym we wszechświecie. I zacząłem to robić. Teraz staram się rozpalać kreatywny płomień w sercach i umysłach innych ludzi. Przyłącz się do mnie, żeby poczuć ten żar twórczej wolności!” – tak brzmi opis podcastu Biznesu Bez Stresu.