Autor: Krzysztof Wysocki

Odwlekanie to sygnał

„Odwlekanie to sygnał, że twój mózg chce ci coś powiedzieć.” – Merlin Mann

Twój mózg nie ma własnego mózgu oraz elementów składających się na ludzki aparat mowy. Nie może zatem ci powiedzieć, że na przykład:

  • Nie interesuje go dana czynność.
  • Boi się pozytywnych konsekwencji wykonania danej czynności.
  • Boi się negatywnych konsekwencji wykonania danej czynności.
  • Nie dysponuje wiedzą lub umiejętnościami niezbędnymi do wykonania danej czynności.
  • Boi się popełnienia błędu.
  • Nie wierzy we własne siły.

Przyczyny odwlekania mogą być różne, ale najważniejsze jest to, żebyś uczciwie przyjrzał się rzeczywistości i przestał udawać, że wszystko jest w porządku. A potem postarał się dostrzec, co w ten sposób chce ci przekazać twój mózg. Bo stwierdzenie „No cóż, taki już ze mnie leniuszek.” jest jedynie prymitywnym oszustwem i pójściem na łatwiznę. A przecież stać cię na więcej! Jeśli tylko zechcesz…

Zechcesz?

13 błędów podczas delegowania zadań

Na łamach blogu „Dumb Little Man” [dumblittleman.com] opublikowany został bardzo ciekawy wpis „13 Warning Signs that What You’ve Delegated Won’t Get Done (And How to Fix Them)” autorstwa Billa Zippa, wskazujący 13 powodów, dla których zlecane przez ciebie zadania mogą nie być realizowane przez wykonawców z należytym zaangażowaniem. Oto one:

  1. Delegujesz zbyt wiele rzeczy naraz, przekraczając realne możliwości wykonawcy.
  2. Oczekujesz od wykonawcy umiejętności odczytywania twoich myśli.
  3. Nie określasz terminu realizacji zadania.
  4. Nie kontrolujesz postępu prac.
  5. Powierzasz zadanie niewłaściwej osobie.
  6. Uważasz, że delegowanie to jednorazowy akt, a tymczasem jest to cały proces.
  7. Nie zmieniasz swojego „stylu dowodzenia” w procesie delegowania.
  8. Nie wyjaśniasz wykonawcy celu i znaczenia zlecanego zadania.
  9. Nie przekazujesz wykonawcy uprawnień niezbędnych do realizacji zadania.
  10. Delegujesz tylko w dół hierarchii, zapominając o pozostałych kierunkach.
  11. Nie kończysz spotkań zespołu zapisaniem KCK (Kto zrobi Co na Kiedy).
  12. Nie rozpoczynasz spotkań zespołu od przejrzenia poprzednio zapisanych KCK.
  13. Zapominasz o docenianiu dobrze wykonanej roboty.

Zachęcam do przeczytania całego wpisu w oryginale.

„TAK” znaczy „NIE”, „NIE” znaczy „TAK”

Wbrew pozorom ten paradoksalny tytuł dzisiejszego wpisu nie jest wariacją na temat przewrotnej natury kobiet. :-)

Tytuł ten odnosi się do jednej z najistotniejszych prawd o życiu – prawdy, którą zbyt często ignorujemy.

Jeśli mówisz czemuś „TAK”, oznacza to, że tym samym mówisz wielu innym rzeczom „NIE”. Po prostu nie będziesz miał czasu, energii lub możliwości, żeby się nimi zająć.

Na przykład mówiąc „TAK” propozycji wykonania pracy zleconej, mówisz „NIE” zabawie ze swoimi dziećmi, spacerowi z żoną, wyskoczeniu na piwo z kumplami czy wyrwaniu się na parę dni w góry na narty. Oczywiście nie oznacza to, że powinieneś zawsze mówić „NIE”, słysząc intratną propozycję, ale nie zapominaj, z czego rezygnujesz mówiąc „TAK”.

Jeśli mówisz czemuś „NIE”, oznacza to, że tym samym mówisz wielu innym rzeczom „TAK”. Odmowa uwalnia tkwiący w tobie potencjał, który możesz wykorzystać do realizacji swoich prawdziwych marzeń i planów.

Na przykład, mówiąc „NIE” głupim serialom telewizyjnym, zyskujesz wiele czasu na zadbanie o swoje zdrowie i kondycję fizyczną, przeczytanie ciekawej książki, nauczenie się programowania w Javie czy zatrzymanie się i wydanie okrzyku radości na widok płynących majestatycznie po błękitnym niebie niezwykłych, białych obłoków, którym zachodzące słońce zaróżowiło brzuchy.

Zauważ, że pojedyncze „TAK” często implikuje wielokrotne „NIE”, zaś pojedyncze „NIE” zawsze otwiera drogę do wyboru pomiędzy różnymi, ciekawymi „TAK”.

Dlatego zastanów się dwa razy, zanim wybierzesz „TAK” lub „NIE”, ponieważ twój wybór jest jak medal – ma dwie strony, którym warto zawczasu dokładnie się przyjrzeć.

Czas to nie pieniądz

Ludzie mówią „czas to pieniądz”, chcąc podkreślić wagę upływających chwil, jednak porównanie to może skłaniać do całkiem fałszywych wniosków.

Czas to nie pieniądz, ponieważ:

  • Nie musisz go zarabiać. Codziennie rano budzisz i – proszę – masz kolejne 24 godziny do wykorzystania. Tylko od ciebie zależy, czy spożytkujesz je mądrze, czy bezpowrotnie przetracisz.
  • Nie możesz go od nikogo pożyczyć. Nawet na wysoki procent. Nie możesz zatem się zadłużyć.
  • Nie możesz go odłożyć na czarną godzinę. Każdą chwilę musisz wykorzystać wtedy i tylko wtedy, kiedy nadeszła jej pora.
  • Nikt nie może ci go ukraść. Oczywiście niektórzy ludzie będą starali się to robić, ale wystarczy krótkie „NIE”, żeby ich zamiary spaliły na panewce.
  • Jest dostępny dla każdego. Niezależnie od tego, czy jesteś bogaty czy biedny, mądry czy głupi, wykształcony czy nie, dostajesz codziennie nowe, nieużywane 24 godziny. Ani mniej, ani więcej.
  • Nie jest pamiętliwy i mściwy, nie osądza twojego postępowania. Codzienna dostawa czasu nie zależy od tego, co zrobiłeś z poprzednią. Nie ma nagrody, ale nie ma i kary. Geniusz nie dostaje w uznaniu zasług dwudziestej piątej godziny, ale głupiemu też nikt nie zabierze marnowanych minut. Może to się wydawać niesprawiedliwe, ale stanowi także olbrzymią szansę. W każdej chwili masz szansę zacząć działać mądrze, a nie głupio – czas się nie zdziwi i nie będzie miał nic przeciwko temu.

Zastanów się zatem, jak ty wykorzystujesz ten unikalny strumień niepowtarzalnych chwil serwowanych ci za darmo przez wszechświatową czasodajnię.

Wpis inspirowany fragmentami książki „How to Live on 24 Hours a Day” Arnolda Bennetta.