Nie masz czasu czytać tego wpisu? To go posłuchaj! Tutaj albo w postaci podcastu Biznesu Bez Stresu dostępnego we wszystkich rozgłośniach od „Apple” po „Spotify” i „YouTube”!
Nie wiem, czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad różnicą między obroną a atakiem. Obrona jest reakcją na coś, co ci się przydarza, na to, co los albo bliźni ci zgotowali. Natomiast atak jest akcją, czyli tym, co przydarza się światu w związku z twoimi poczynaniami. Istnieje pewna ciekawa asymetria między obroną a atakiem, która sprawia, że – wbrew pozorom – skuteczny atak wymaga znacznie mniej wysiłku niż skuteczna obrona. Na czym polega ta asymetria?
TAK jest magicznym słowem, które otwiera drogę do porozumienia. Bardzo często traktujemy negocjacje jak konfrontację i, prawdę rzekłszy, mamy rację. Nie negocjowalibyśmy, gdyby obie strony dążyły do tego samego i miały zgodne interesy. Ważne jednak jest nie tylko to, co mówimy podczas negocjacji, ale też, jak dobieramy słowa. Popatrz na następujący przykład:
W sali konferencyjnej, w której odbywały się cotygodniowe zebrania naszego zespołu, nad drzwiami wejściowymi wisiał zegar. Pomagał mi w prowadzeniu tych spotkań. Dzięki niemu rozpoczynały się one punktualnie, a omawianie każdego tematu przebiegało sprawnie i kończyło się konkluzją, KTO ma zrobić CO na KIEDY. Niestety któregoś dnia zegar przestał chodzić.
Były amerykański komandos Jocko Wilink jest niewątpliwie jedną z największych gwiazd amerykańskiego i światowego przemysłu motywacyjnego. Choć nie jestem jego wyznawcą, chciałbym cię namówić do obejrzenia na YouTube dwuminutowego filmu z jego udziałem, filmu pod tytułem: