Rykoszet

frasunekBiegniesz schylony przez pole bitwy. Słyszysz świst kul, ale chroni cię ziemny wał i wysoki, ceglany mur. Jesteś bezpieczny, ale nagle czujesz gwałtowny ból w ramieniu. Twoja koszula zabarwia się na czerwono. To rykoszet! Ale dlaczego? Przecież byłeś zasłonięty przed ostrzałem nieprzyjaciela!

Postrzał rykoszetem boli tak samo jak każda inna rana. Chociaż jest pewna różnica. Kiedy wychylasz się z okopu albo biegniesz zakosami w kierunku stanowisk ogniowych przeciwnika, świadomie ryzykujesz swoim zdrowiem i życiem. Natomiast gdy jesteś w ukryciu i trafi cię zabłąkana kula, złość na niesprawiedliwość losu dodatkowo potęguje twój ból fizyczny. Przecież zrobiłeś wszystko, żeby zapewnić sobie bezpieczeństwo!

Cóż, rykoszety zdarzają się także w piłce nożnej, życiu codziennym i biznesie. Ludzie strzelają, a Pan Bóg kule nosi. Nie chcę przez to powiedzieć, że Stwórca się wyzłośliwia. Prawda jest taka, że praktycznie wszystkie nasze działania mają skutki uboczne, których pola rażenia nie da się zawczasu przewidzieć.

Nasze życie jest zanurzone w chaosie stworzonym przez miliony okoliczności oraz decyzji innych aktorów tego ziemskiego i kosmicznego przedstawienia. Kometa, która kiedyś przyleci i zetrze rodzaj ludzki z powierzchni naszego globu, też będzie rykoszetem, tyle że na wszechświatową skalę.

Jak sobie z tym wszystkim poradzić?

Odpowiedź jest jednocześnie dosyć prosta i trudna: zaakceptować.

Obrażanie się na złośliwość rzeczy martwych, na pocisk, który cię przypadkowo trafił, i na kamień, od którego się odbił, nic nie daje. Ani nie złagodzi bólu, ani nie zabezpieczy cię przed kolejnymi trafieniami.

Przyjmij do wiadomości, że ostrzał losu trwa cały czas. Przed tymi, którzy celują bezpośrednio w ciebie, możesz się ukryć. Przed większością rykoszetów również. Ale nigdy nie będziesz miał stuprocentowej pewności, że nic złego ci się nie przydarzy. Dlatego stosuj dwie zasady racjonalnego człowieka:

  1. Zabezpiecz się jak najlepiej przed ostrzałem, ale nie poświęcaj całego życia na chowanie się w okopach, bo w ten sposób nie da się wygrać żadnej kampanii.
  2. Gdy cię trafią, zatamuj krew, wyciągnij wnioski na przyszłość i walcz dalej. Jeśli możesz, wzbogać swoje wyposażenie oraz popraw sposób działania.

Nie pozwól, żeby rykoszety, czyli okoliczności, na które nie masz wpływu, zatrzymywały twoje natarcie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.