Skrzynka ewolucji

CZARNASKW książce Matthew Syeda „Metoda czarnej skrzynki” znalazłem również wytłumaczenie, dlaczego rojenia biurokratów budujących narodowo-państwową gospodarkę planową zawsze są skazane na porażkę. To proste: nie można dokonywać postępu, wychodzić poza dotychczasowy obszar swoich kompetencji, nie popełniając błędów. A gospodarka planowa jest z definicji bezbłędna.

Porażki firm uczestniczących w wolnym rynku nie są więc dowodem defektywności systemu ani niefortunnym produktem ubocznym konkurencji. Stanowią nieunikniony aspekt każdego procesu ewolucyjnego. Według pewnego znanego ekonomisty każdego roku bankrutuje 10% amerykańskich przedsiębiorstw. Inny ekonomista, Joseph Schumpeter, nazywa to „twórczą destrukcją”.

Zwróćmy uwagę, jak bardzo takie środowisko różni się od gospodarki planowej. W tej porażki praktycznie nie występują. Firmy mają ochronę przed upadłością w postaci subwencji. Państwo z kolei chronione jest przez maszynę drukarską, która może je wyciągnąć z każdych tarapatów kosztem pewnego poziomu inflacji. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że to światły sposób rozwiązywania trudności gospodarczych związanych z produkcją, dystrybucją i wymianą.

Niestety, właśnie przez to, że w gospodarkach planowych wszystko się pozornie udawało, żadna z nich nie odniosła sukcesu.

(Matthew Syed, „Metoda czarnej skrzynki”, 198)

6 thoughts on “Skrzynka ewolucji

  1. Ciągle się zastanawiam, czy przypadkiem taki właśnie fundamentalizm ekonomiczny nie jest źródłem tych wszystkich zawirowań w poszczególnych państwach, m.in. w Polsce. Bo oprócz tego są zawsze jakieś potrzeby społeczne. My patrzymy na świat ze swojego punktu widzenia, ludzi, którzy coś tam osiągnęli, a w podstawach nie muszą martwić się o jutro. Tymczasem młody mieszkaniec Łap nie ma pracy, ostatnią cukrownię mu zamknięto. Miałem przez całe życie takie same poglądy jak Ty, teraz je zmieniłem. Nie można podchodzić do ludzi, że jak sobie nie dajesz rady, to zdychaj.

    Polubienie

  2. Bankructwa firm są czymś naturalnym i dobrym w gospodarce wolnorynkowej. Oznaczają, że gospodarka się rozwija. Wyobraźmy sobie co by było, gdyby firmy już istniejące na rynku miały monopol? Nie byłoby miejsca na nowe projekty. Czy korzystalibyśmy nadal z internetu poprzez modem z neostrady? A może jeździlibyśmy wozami drabiniastymi, bo wielu kowali straciło pracę poprzez rozwój przemysłu samochodowego. Generalnie ludzie zawsze na tym korzystają. I tego się trzymajmy.

    Polubienie

  3. @torlin: Twoja wiara w dobroczynną moc państwa jest porażająca. A czymże jest państwo? Państwo to urzędnicy, którzy przede wszystkim dbają o to, żeby jak najdłużej być urzędnikami i zapewnić ten sam los swojej rodzinie i znajomym. Młody mieszkaniec Łap obchodzi ich tyle samo, co zeszłoroczny śnieg. Jest tylko ułamkiem promila w statystykach…

    Polubienie

  4. @Grzegorz: Każde bankructwo to czyjaś osobista strata, ale i nauka dla całego systemu. Dzięki temu system ewoluuje. W wybranych branżach przekonamy się w Polsce, do czego prowadzi państwowa monopolizacja. Za kilka lat sprawdzimy, jak się mają dostawy (a nie deklaracje dostaw) uzbrojenia dla naszej armii i ile samochodów elektrycznych polskiej produkcji jeździ po naszych drogach.

    Polubienie

  5. Nieco po czasie (odkurzam moje rssy) ale skomentuję:

    Czyż założenie bezbłędności nie sprowadza się do „nie wejdziesz do wody póki nie nauczysz się pływać” i „nie wsiądziesz za kierownicę póki nie nauczysz się jeździć”? A kto z nas widział dziecko, które uczy się chodzić? Ile razy musi upaść? Cały proces nauki to umiejętne popełnianie błędów.

    Widziałem keidyś nawet rozprawę o sztuce popełniania błędów. Bo w życiu nie chodzi o to aby robić coś dobrze, chodzi o to aby popełniać coraz to ciekawsze i bardziej uczące nas błędy. :)

    Polubienie

  6. @Adam314: Szkoła wpaja nam założenie bezbłędności. Nauczyciel pompuje w nas wiedzę i sprawdza, czy weszła. Nie ma czasu na indywidualną analizę niepowodzeń i wspólne wyciąganie wniosków.
    Z drugiej strony, gloryfikacja popełniania błędów jest grubą przesadą. W ostatecznym rozrachunku wygrywa przecież ten, kto popełnił ich mniej.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s