Niezabełtany umysł

gtdmind1„Zawsze o czymś myślisz. Jeśli tylko jesteś przytomny. Ale jeżeli to, o czym myślisz, jest jedyną sprawą, o której myślisz, to znaczy, że znalazłeś się w stanie uskrzydlonego natchnienia. Wówczas wszystko, co robisz, staje się nagle oczywiste i wypełnione znaczeniem.” – David Allen

Malkontenci zwykle zarzucają Davidowi Allenowi, że jego metoda Getting Things Done (GTD) nakazuje całkowite opróżnienie umysłu. Naśmiewają się, że entuzjaści GTD mają puste głowy, bo całą swoją mądrość przelali na papier albo wyeksportowali do programu zarządzającego ich sprawami (na przykład Nozbe).

W pewnym sensie mają rację. Uprawiając GTD od wielu lat, czuję w swojej głowie przestrzeń. Regularnie opróżniam swój umysł z trosk i zmartwień, analizuję je, decyduję, co w związku z nimi chcę uczynić, i ustawiam wszystkie Najbliższe Działanie w kolejkach do wykonania. Albo świadomie odkładam je „na kiedyś w przyszłości”, jeżeli nie są dla mnie ani ważne, ani pilne.

Istotne jest to, że wiem, iż żadna sprawa mi nie umyka, o niczym nie zapominam i żadna okazja nie przecieka mi przez palce. Dzięki temu mam spokojny, niezabełtany problemami umysł, za pomocą którego myślę tylko o tym, co mam w danej chwili do zrobienia. Myślę z pełną mocą swojego mózgu, wykorzystując całą jego pojemność.

Ty też tak możesz!

Sięgnij po GTD, spróbuj zastosować tę metodę, a jeśli będziesz miał jakiekolwiek wątpliwości, chętnie je rozwieję.

To naprawdę działa!

Polub moją książkę „Teraz!” na Facebooku!

10 thoughts on “Niezabełtany umysł

  1. Dziecko ma niezbełtany umysł, dzięki temu potrafi cieszyć się tym co wokół. Niektórzy mówią, że dorastanie to pułapka – rachunki, sprawy do załatwienia, problemy. Ja uważam, że to pułapka tylko gdy na to pozwolimy. :)

    Lubię to

  2. Rozumiem, że tu nie do końca chodzi o całkowite opróżnianie umysłu, tylko odpowiednie skatalogowanie spraw w głowie. Wyrzucając coś z głowy istnieje ryzyko, że o tym zapomnimy. Tworząc katalogi (foldery) różnych spraw mamy je cały czas pod ręką i zawsze możemy po nie sięgnąć. Oczyszczamy „pulpit” z niepotrzebnych ikonek (odnośników). Mamy konkretne jedno zadanie na pasku, reszta sobie grzecznie czeka na swoją kolej.

    Lubię to

  3. U siebie zauważam ze po dłuższym czasie stosowania systemu GTD gdzieś uciekam. Z pocztami czułem ulgę w jego stosowaniu, jednak z upływem czasu czuje za każdym razem narastającą frustracje i uczucie ze czegoś zapomniałem. Zupełnie nie wiem jak sobie z nią poradzić.

    Lubię to

  4. No to jo nie wiem, jak pierwse zdanie z cytatu z pona Allena pogodzić z tym starodownym góralskim śpasem:
    – Baco, co robicie, kie mocie cas?
    – A, siedze i myśle.
    – A kie nie mocie casu?
    – Tylko siedze :)

    Lubię to

  5. @Adam314: Szczególnie fascynujące są dzieci, których umysł jest jednocześnie niezabełtany i skupiony na tym, co w danej chwili robią. Do nich należy przyszłość!

    Lubię to

  6. @Grzegorz: Sprawy katalogujemy poza głową i ten katalog regularnie przeglądamy. Dzięki temu to, co pozostaje w głowie, jest „niezobowiązujące” – nie musimy się martwić, że o tym zapomnimy.

    Lubię to

  7. @Tomek: Standardowa diagnoza brzmi: „Czy systematycznie i starannie wykonujesz Przegląd Tygodniowy?” Przegląd Tygodniowy jest warunkiem koniecznym działania GTD. Bez niego nie ma bezstresowości, ponieważ znika pełne zaufanie do systemu.

    Lubię to

  8. @owcarek podhalański: Góralska metoda jest rewelacyjna i gdyby została opublikowana w postaci bestsellera za Atlantykiem, to stałaby się popularniejsza od GTD. :-)

    Lubię to

  9. Ba niekze pozostonie to nasom tajemnicom. Coby ponu Allenowi nie było przikro :)

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s