Pomyślunek na frasunek

frasunekNikt nie ma życia usłanego samymi różami. Rozczarowania, niepowodzenia, problemy i nieszczęścia przydarzają się każdemu. Masz wówczas ochotę wpaść w złość, rozpacz lub bezradnie rozłożyć ręce. Lepiej jednak nie poddawaj się od razu tym emocjom. Wezwij na pomoc swój pomyślunek i za radą Chade-Meng Tana zastanów się nad następującymi czterema kwestiami:

  1. Czy ból, który odczuwasz jest naprawdę bólem, czy tylko złudzeniem? Czasami jedynie się nam wydaje, że doznaliśmy krzywdy, że przegraliśmy bitwę albo że stało się coś niedobrego.
  2. Czy złościsz się na siebie, że jesteś zafrasowany? Czasami wstydzimy się sami przed sobą swoich własnych uczuć i wpadamy w pętlę zamartwiania się zamartwianiem.
  3. Czy swoimi myślami dokarmiasz potwora, czy z nim walczysz? Problemy rosną, gdy się martwimy, giną, gdy staramy się je rozwiązać.
  4. Czy umiesz zająć się frasunkiem z pozytywnym nastawieniem i odpowiednim dystansem? Rezygnacja i traktowanie każdej przeciwności z nadmierną powagą zatruwają nasz mózg i utrudniają myślenie. Sprowadzają demony i sprawiają, że wiara w magię i zabobony zastępuje logikę i racjonalność.

Wiem, że w sytuacjach kryzysowych pomyślunek lubi udawać, że go nie ma, ale nie pozwalaj mu na to. Tresuj go, żeby wychodził z ukrycia wtedy, kiedy go najbardziej potrzebujesz!

Polub moją książkę „Teraz!” na Facebooku!

8 thoughts on “Pomyślunek na frasunek

  1. Niepowodzenia i rozczarowania to rzecz względna. Wszystko zależy od tego, co trzymamy w głowie.

    Miałem kiedyś sytuację, gdy ktoś próbował mnie przekonać, że jestem stratny i poszkodowany. Obiektywnie licząc może byłem, ale to nie było nic wielkiego, czym warto się martwić. Rozmowa wyglądała tak:

    – no ale jesteś stratny
    – może tak, ale nie czuję się poszkodowany
    – ale w przyszłości możesz się poczuć
    – no ale poczucie straty nie jest miłe, dlaczego miałbym w sobie hodować niemiłe emocje?

    Cóż, nie udało się mnie przekonać, żebym czuł się źle. :)

    Lubię to

  2. Bilans „czucia się źle” wyszedł na zero. Zamiast przekonywanego źle się poczuł nieskuteczny przekonujący! :-)))

    Lubię to

  3. Od każdej reguły są wyjątki! A już myślałem, Owczarku, że napiszesz: „Na frasunek, dobry trunek, czyli Smadny Mnich!” ;-)

    Lubię to

  4. Mózg służy do myślenia, ale aby się nie martwić wszystkim nadmiernie należy rozwijać się cały czas, czytać dlaczego tak się stało, że mam takie, czy inne kłopoty, problemy, edukować się, jak nie stwarzać problemów sobie i innym w przyszłości etc. To NIEWIEDZA najbardziej boli i kosztuje zdrowie i stracone pieniądze.

    Lubię to

  5. Zgadzam się w 100 procentach. NIEWIEDZA jest bardzo bolesna. Niestety musimy również zaakceptować fakt, że prawie nigdy nie mamy pełnej wiedzy. Zawsze są rzeczy, o których wiemy, że nie wiemy – i to pół biedy. Ale są też rzeczy, o których nie wiemy, że nie wiemy – i ta niewiedza może nam naprawdę zaszkodzić. Pozostaje nam ciągłą edukacja i eksperymentowanie.

    Lubię to

  6. @TesTeq

    De Mello kiedyś pisał o kobiecie, która została zgwałcona, przed sądem powiedziała, że gwałciciel był idiotą bo zupełnie nie znał się na rzeczy i musiała mu pomagać.

    Po prostu nie mam ochoty pomagać ani współpracować w próbach innych ludzi sprawienia, żebym czuł się źle :)

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s