Wielobój

PENTAPICZawsze z wielkim podziwem obserwuję olimpijskie zmagania wieloboistów. Triathlon, pięciobój nowoczesny, siedmiobój i dziesięciobój to okazje do obserwowania prawdziwych herosów – doskonałych w jednej dyscyplinie sportu i znakomitych w pozostałych. Dlaczego tak to uwielbiam? Ponieważ zawody te kojarzą mi się z wyzwaniami, z jakimi mierzą się czempioni biznesu!

Jeśli chcesz osiągnąć sukces w biznesie, musisz być doskonały w co najmniej jednym z jego obszarów. Zapewni ci to przewagę konkurencyjną na rynku. I niekoniecznie chodzi tu o jakość oferowanego przez ciebie produktu. Możesz być również doskonały w organizacji produkcji, finansach, doborze kadr, marketingu albo sprzedaży. Ważne, żebyś w czymś przewyższał innych graczy.

Niestety doskonałość w jednej dyscyplinie nie wystarczy do zwycięstwa w tych zawodach. Musisz być wieloboistą. Musisz orientować się w pozostałych aspektach biznesu. Nie wystarczy być genialnym programistą, żeby stworzyć Microsoft czy Nozbe. Trzeba jeszcze umieć ogarnąć finanse, zatrudnić odpowiednich ludzi, stworzyć wizję marketingu i sprzedaży oraz zorganizować produkcję, dystrybucję i obsługę serwisową klientów. Niezależnie od tego, czy jesteś firmą jednoosobową, czy stoisz na czele kilkusetosobowego przedsiębiorstwa, musisz rozumieć każdy fragment swojego biznesu na tyle, żeby służył całości, a nie szedł swoją własną drogą w nieznane.

Myślisz, że to trudne? I tak, i nie. Za „tak” przemawia fakt, że co najmniej 90% ludzi woli być pracownikami niż przedsiębiorcami. Uważam jednak, że bardziej jest to kwestia woli i motywacji niż jakichś wrodzonych predyspozycji. Jeśli ludzie ci potrafią być doskonałymi pracownikami, to już mają do swojej dyspozycji ten unikalny atut, który pozwoli im zdobyć przewagę konkurencyjną na rynku. Teraz tylko powinni dodać do tego ogólną wiedzę i trening w pozostałych „dyscyplinach”, a następnie wyruszyć na trasę biznesowych zawodów. Tyle tylko, że… im się nie chce.

A ty? Czy stać cię na tę odrobinę wysiłku, żeby stać się wieloboistą? Żeby znaleźć się w czołówce wyścigu? Pamiętaj, że nie tylko złoty medal liczy się w biznesie. Jest najwspanialszy, ale z pewnością nie pogardziłbyś miejsca w pierwszej dziesiątce w swojej branży.

Nie czekaj więc. Do dzieła! Nie bój, ale WIELOBÓJ!

Jeśli masz jakieś pytania – na przykład jak trenować – zostaw je w postaci komentarza pod tym wpisem albo skontaktuj się ze mną za pomocą formularza kontaktowego.

Polub moją książkę „Teraz!” na Facebooku!

4 thoughts on “Wielobój

  1. Dobry wpis. W czerwcowym Forbesie prezes D. Miłek też porównywał biznes do sportu. Bardzo to ciekawe.
    Sam jestem wieloboistą. I biznesowo, i sportowo. Ale w jednym i drugim chyba za bardzo przykładam się do „pływania”. Im dłuższy dystans, tym czas z pierwszej dyscypliny jest mniej istotny. Docelowo chcę kiedyś dojść na pudło. Pierwsza dziesiątka to też na razie jakaś abstrakcja. Trenuje do kwalifikacji na „Hawaje”. Jak to mówią – wielkie rzeczy rodzą się powoli. Nie draftuje. W jednym i drugim.
    Przeczytam Pana wpis jeszcze raz za kilka dni. Dał mi dużo do myślenia.

    Polubienie

  2. Dziękuję za wizytę u mnie i miłe słowa. Jestem pod wrażeniem projektu „Hawaje”. Warto takie rzeczy robić, póki zdrowie i kondycja pozwalają na taki wysiłek. Wierzę w sukces, do którego może doprowadzić tylko wytrwały trening systematycznie przesuwający w górę możliwości i wydolność organizmu.

    Polubienie

  3. Errata: Forbes jest z kwietnia 2015. Tak ten czas leci. ;-)
    Dzięki za odpowiedź. Nigdy do tej pory nie myślałem o biznesie jako o wieloboju. Zawsze szufladkowałem w jednej dyscyplinie. To błąd. Może to jest te klucz, którego ostatnio tak szukałem?
    Sport i biznes ma wiele cech wspólnych. To reżim. Pot, ból i łzy. Ciągłe doskonalenie, poszerzanie swojej wiedzy, setki wyrzeczeń. W życiu trzeba być poliwalentnym. Teraz wiem, gdzie i nad czym mam pracować.
    Pozdrawiam.
    G

    Polubienie

  4. Na początku morał tego wpisu miał być zupełnie inny. Chciałem napisać o przewadze skupiania się nad rozmienianiem się na drobne. Ale potem olśniło mnie, że przedsiębiorca nie może ignorować całokształtu swojego biznesu. Musi doglądać wszystkich sfer i jednocześnie być mistrzem w dziedzinie, w której chce osiągnąć przewagę konkurencyjną.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s