Miesiąc: Wrzesień 2012

„TAK” znaczy „NIE”, „NIE” znaczy „TAK”

Wbrew pozorom ten paradoksalny tytuł dzisiejszego wpisu nie jest wariacją na temat przewrotnej natury kobiet. :-)

Tytuł ten odnosi się do jednej z najistotniejszych prawd o życiu – prawdy, którą zbyt często ignorujemy.

Jeśli mówisz czemuś „TAK”, oznacza to, że tym samym mówisz wielu innym rzeczom „NIE”. Po prostu nie będziesz miał czasu, energii lub możliwości, żeby się nimi zająć.

Na przykład mówiąc „TAK” propozycji wykonania pracy zleconej, mówisz „NIE” zabawie ze swoimi dziećmi, spacerowi z żoną, wyskoczeniu na piwo z kumplami czy wyrwaniu się na parę dni w góry na narty. Oczywiście nie oznacza to, że powinieneś zawsze mówić „NIE”, słysząc intratną propozycję, ale nie zapominaj, z czego rezygnujesz mówiąc „TAK”.

Jeśli mówisz czemuś „NIE”, oznacza to, że tym samym mówisz wielu innym rzeczom „TAK”. Odmowa uwalnia tkwiący w tobie potencjał, który możesz wykorzystać do realizacji swoich prawdziwych marzeń i planów.

Na przykład, mówiąc „NIE” głupim serialom telewizyjnym, zyskujesz wiele czasu na zadbanie o swoje zdrowie i kondycję fizyczną, przeczytanie ciekawej książki, nauczenie się programowania w Javie czy zatrzymanie się i wydanie okrzyku radości na widok płynących majestatycznie po błękitnym niebie niezwykłych, białych obłoków, którym zachodzące słońce zaróżowiło brzuchy.

Zauważ, że pojedyncze „TAK” często implikuje wielokrotne „NIE”, zaś pojedyncze „NIE” zawsze otwiera drogę do wyboru pomiędzy różnymi, ciekawymi „TAK”.

Dlatego zastanów się dwa razy, zanim wybierzesz „TAK” lub „NIE”, ponieważ twój wybór jest jak medal – ma dwie strony, którym warto zawczasu dokładnie się przyjrzeć.

Czas to nie pieniądz

Ludzie mówią „czas to pieniądz”, chcąc podkreślić wagę upływających chwil, jednak porównanie to może skłaniać do całkiem fałszywych wniosków.

Czas to nie pieniądz, ponieważ:

  • Nie musisz go zarabiać. Codziennie rano budzisz i – proszę – masz kolejne 24 godziny do wykorzystania. Tylko od ciebie zależy, czy spożytkujesz je mądrze, czy bezpowrotnie przetracisz.
  • Nie możesz go od nikogo pożyczyć. Nawet na wysoki procent. Nie możesz zatem się zadłużyć.
  • Nie możesz go odłożyć na czarną godzinę. Każdą chwilę musisz wykorzystać wtedy i tylko wtedy, kiedy nadeszła jej pora.
  • Nikt nie może ci go ukraść. Oczywiście niektórzy ludzie będą starali się to robić, ale wystarczy krótkie „NIE”, żeby ich zamiary spaliły na panewce.
  • Jest dostępny dla każdego. Niezależnie od tego, czy jesteś bogaty czy biedny, mądry czy głupi, wykształcony czy nie, dostajesz codziennie nowe, nieużywane 24 godziny. Ani mniej, ani więcej.
  • Nie jest pamiętliwy i mściwy, nie osądza twojego postępowania. Codzienna dostawa czasu nie zależy od tego, co zrobiłeś z poprzednią. Nie ma nagrody, ale nie ma i kary. Geniusz nie dostaje w uznaniu zasług dwudziestej piątej godziny, ale głupiemu też nikt nie zabierze marnowanych minut. Może to się wydawać niesprawiedliwe, ale stanowi także olbrzymią szansę. W każdej chwili masz szansę zacząć działać mądrze, a nie głupio – czas się nie zdziwi i nie będzie miał nic przeciwko temu.

Zastanów się zatem, jak ty wykorzystujesz ten unikalny strumień niepowtarzalnych chwil serwowanych ci za darmo przez wszechświatową czasodajnię.

Wpis inspirowany fragmentami książki „How to Live on 24 Hours a Day” Arnolda Bennetta.

Kto rano wstaje…

Kto rano wstaje, ten znajduje czas, żeby posłać życzliwy uśmiech wschodzącemu słońcu i śpiącemu jeszcze nad Wisłą Stadionowi Narodowemu…

Warsaw Sunrise 4

A potem zanurzyć się w labiryncie staromiejskich uliczek…

Warsaw Sunrise 7

By wreszcie odkryć nowe oblicze warszawskiego Barbakanu…

Warsaw Sunrise 8

Bo w życiu piękne są tylko chwile…

Bo chcę być szczęśliwy!

To ciekawe.

Jeśli wystarczająco długo będziesz zadawał sobie pytanie „Dlaczego?”, zawsze ostateczną odpowiedzią będzie „Bo chcę być szczęśliwy!”.

Na przykład:

  • „Chcę skończyć studia.”
  • „Dlaczego?”
  • „Żeby dostać dobrą pracę.”
  • „Dlaczego?”
  • „Żeby mieć satysfakcję zawodową i móc utrzymać rodzinę.”
  • „Dlaczego?”
  • „Żeby robić to, co mnie pasjonuje, i spędzać dni z ludźmi, których kocham.”
  • „Dlaczego?”
  • Bo chcę być szczęśliwy!

Albo tak:

  • „A żeby mu ręka uschła.”
  • „Dlaczego?”
  • „Żeby nie mógł nią machać i sobie żarcia do gęby wkładać.”
  • „Dlaczego?”
  • „Żeby zdechł, a jego dom się spalił.”
  • „Dlaczego?”
  • „Żeby sprawiedliwości stało się zadość.”
  • „Dlaczego?”
  • „Bo porządek musi być.
  • „Dlaczego?”
  • „Bo nikt nie powinien mieć więcej niż ja.”
  • „Dlaczego?”
  • Bo chcę być szczęśliwy!

Niezależnie od bardziej lub mniej pokrętnej ścieżki wnioskowania oraz logiki argumentów, zawsze ostateczną odpowiedzią jest:

„Bo chcę być szczęśliwy!”

A tobie?

Co tobie jest potrzebne do szczęścia?