Miesiąc: Styczeń 2012

Prawdziwe niebezpieczeństwa

Prawdziwe niebezpieczeństwa to te, o których nie masz zielonego pojęcia.

Bo znane zagrożenie daje ci możliwość przeciwdziałania:

  • Jeśli wiesz, że za zaułkiem czai się zbir, możesz wybrać inną drogę albo przygotować się na odparcie jego ataku.
  • Jeśli wiesz, że inna firma pracuje nad urządzeniem, które zagrozi twoim wyrobom, możesz odpowiednio zmodyfikować swoją strategię marketingową i uprzedzić jego zamiary.
  • Jeśli wiesz, że ktoś, kogo uważasz za sojusznika, knuje za twoimi plecami, możesz zmienić zasady gry i uchronić się przed zdradzieckim strzałem w plecy.

Jeśli zaś nie dysponujesz taką wiedzą, jesteś jak dziecię we mgle – bezbronny i podatny na ciosy.

Dlatego jedną z najważniejszych rzeczy w życiu jest ciągłe prowadzenie rozpoznania – zbieranie informacji i wyciąganie z nich wniosków. W ten sposób budujesz wiedzę oraz intuicję pozwalającą ci coraz trafniej uzupełniać luki w tej wiedzy. Zaglądasz za fasadę pozorów i zaczynasz wyraźniej dostrzegać wcześniej nieznane zagrożenia.

Ale nie przerażaj się ich mnogością. One tam były także wtedy, gdy nie zdawałeś sobie sprawy z ich istnienia. Teraz po prostu możesz sprać im pyski, zanim wyszczerzą kły!

Co to jest?

W metodzie GTD (Getting Things Done) Davida Allena każdą sprawę, która dotrze na twoją orbitę (znajdzie się w jednej z twoich skrzynek spraw przychodzących), masz obowiązek potraktować standardowym pytaniem:

Co to jest?

„Cóż za banalne pytanie!” – wykrzyknie w tym miejscu wszystkowiedzący mądrala. Otóż, Panie Mądralo, większość ludzi zbyt rzadko zadaje sobie to pytanie, przez co popadają w kłopoty – a to z powodu lekceważenia spraw ważnych, a to z powodu przytłoczenia liczbą nieistotnych błahostek.

Bo pytanie „Co to jest?” nie służy do przytoczenia słownikowej definicji danego zjawiska, ale do określenia twojego osobistego stosunku do tej sprawy. W gruncie rzeczy chodzi o odpowiedź na pytanie:

Czym to coś jest dla mnie?

  • Czy mogę to po prostu wyrzucić?
  • Czy powinienem to zachować na zaś?
  • Czy powinienem coś z tym zrobić?
  • A jeśli trzeba coś z tym zrobić, to jaki jest pierwszy krok (Najbliższe Działanie)?

Często odpowiedź na to fundamentalne pytanie jest banalna, ale są sprawy, w przypadku których zajęcie uczciwego stanowiska wymaga wiele odwagi.

Miej zatem odwagę zastanawiać się nad swoimi sprawami, bo uciekając od pytania „Co to jest?”, uciekasz od swojego życia!

Sztuka skutecznej zemsty

Nie jesteśmy idealni. Otaczający nas ludzie też nie. Niektórzy z nich tak zaleźli nam za skórę, że naszym największym pragnieniem jest odpłacenie im z nawiązką. Chcemy zemsty do kwadratu!

Zaczynamy więc knuć, kopać doły, krzyżować im plany i siać wrogą propagandę. W zapamiętaniu zaniedbujemy własne sprawy i wspólnie z naszym wrogiem staczamy się w przepaść.

Tymczasem droga do najskuteczniejszej zemsty nie prowadzi przez nieszczęście, lecz przez szczęście.

Chuck Palahniuk, autor powieści „Fight Club” i „Survivor”, powiedział kiedyś, parafrazując hiszpańską mądrość ludową:

„Szczęście jest najlepszą formą zemsty. Nic tak nie wkurza ludzi, jak obserwowanie czyjegoś cholernie dobrego życia.”

Skup się zatem na swoich sprawach, uczyń swój świat barwnym i ekscytującym, a wtedy popaprańcom, którzy zrobili ci kiedyś krzywdę, pęknie żyłka ze złości. Ot, co!

Pompujesz?

Co robisz, kiedy stoisz przy ręcznej pompie i chcesz się napić wody?

  • Pompujesz?
  • Czy raczej mówisz pompie, że zaczniesz machać ręką dopiero wtedy, gdy podstawiony przez ciebie kubek wypełni się już wodą?

Stanowczo zbyt wiele osób stosuje w życiu to drugie podejście.

Mówią:

  • Jeśli zapłacisz mi więcej, to pokażę ci, na co mnie stać.
  • Jeśli docenisz, że pojawiłem się w szkole, to rozważę potrzebę odrobienia pracy domowej.
  • Jeśli przyniesiesz mi odkurzacz, to posprzątam w swoim pokoju.

A ty?

Zastanów się: może też oczekujesz nagrody, zanim na nią zasłużysz?

Może też pomstujesz na pompę, z której woda nie chce sama wylecieć?