Dość rozmamłania!

W tym świątecznym dniu pozwolę sobie na chwilę gorzkiej refleksji. Przy okazji obchodów rocznic związanych z polską państwowością nieodmiennie zastanawiam się nad źródłem olbrzymich pokładów marazmu i braku zaangażowania w naszym kraju. Zjawiska takie występują także za granicą, stanowią jednak nieakceptowany margines a nie główny nurt (choć w wyniku eskalacji konsumpcjonizmu margines ten staje się coraz większy). Tymczasem w Polsce wstydem jest przyznać się, że komuś na czymś zależy. Student, który aktywnie podchodzi do nauki jest kujonem, odmieńcem i ofiarą niepotrafiącą korzystać z uroków życia. Bo przecież studiuje się po to, żeby poimprezować, a wykłady służą głównie do wyrównywania bilansu snu.

Skąd więc ten marazm i brak zaangażowania? Skąd to rozmamłanie?

  1. Czy powodem jest zbyt szybki skok od gospodarki niedoborów do gospodarki obfitości dóbr, który spowodował uruchomienie swoistego wyścigu w korzystaniu z dobrodziejstw kapitalizmu bez troszczenia się o ich wypracowywanie?
  2. Czy powodem jest piętno, jakie odcisnął PRL na pokoleniu rodziców dzisiejszych studentów wychowanych w duchu „mi nie zależy, mi się należy, praca się nie liczy, cwaniactwo wygrywa”?
  3. Czy jest to dziedzictwo dziwacznej tradycji szlacheckiej, która premiowała spryt i warcholstwo zamiast wiedzy i pracy? Szlachta ze swoimi tradycjami znacznie dłużej odgrywała w Polsce istotną rolę niż ziemiaństwo na zachodzie. Tam mieszczaństwo o wiele wcześniej zdobyło odpowiednie miejsce w strukturze społecznej.
  4. Czy jest to kwestia ideologicznej różnicy w podejściu do społecznej roli jednostki, jej praw i obowiązków, pomiędzy kościołem katolickim a protestanckim?

Myślę, że każdy z tych czynników stanowi istotną cegiełkę budującą rozmamłaną postawę znacznej części polskiego społeczeństwa. Postawę, która prowadzi do ciągłego balansowania naszej ojczyzny pomiędzy niewolą i wolnością. Postawy, która nie pozwala nam skupić się na budowie siły państwa i gospodarki, ponieważ wielu z nas stara się przechytrzyć system za pomocą naiwnych sztuczek.

Skończmy z rozmamłaniem, z ciągłym zrzucaniem na innych odpowiedzialności za nasz los. Wyznaczmy sobie osobiste cele, zdefiniujmy Projekty, które doprowadzą nas do ich zrealizowania, sporządźmy listy Najbliższych Działań i co tydzień – w ramach Przeglądów Tygodniowych – weryfikujmy nasze postępy i kurs, po którym się poruszamy. Do dzieła!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.