Miesiąc: Wrzesień 2008

Nie daj się wdeptać!

Na każdych 19 informacji, które przyswaja młody człowiek, 18 jest negatywnych. Dotyczy to zarówno informacji przekazywanych przez telewizję i internet, jak i tego, co słyszy w szkole i w domu. 100% pierwszoklasistów uważa, że są fajnymi, zdolnymi ludźmi, którym żadne wyzwanie nie jest straszne. W szóstej klasie odsetek ten maleje do 20%.

Pozytywne myślenie nie pozwoli ci osiągnąć każdego celu (nie zostaniesz raczej mistrzem olimpijskim w sprincie, mając 48 lat), ale sprawi, że dowolne działanie, którego się podejmiesz, wykonasz z lepszym rezultatem, niż gdybyś był notorycznym czarnowidzem. Pozytywne myślenie i docenianie swoich postępów odblokowuje zdolności i umiejętności oraz wzmacnia wiarę we własne siły.

Przyłap dziś swoje dziecko na co najmniej jednym dobrym uczynku i pochwal je.

Przyłap dziś siebie na co najmniej jednym dobrym uczynku i poklep się po plecach.

„Znam Kowalskiego”

„Znam Kowalskiego”. Ale co to stwierdzenie tak naprawdę oznacza? Wasza znajomość może osiągnąć różne poziomy zażyłości, od których zależy skłonność Kowalskiego do kupienia oferowanych przez ciebie usług i towarów:

  1. „Znam Kowalskiego” – wiem o jego istnieniu.
  2. „Znam Kowalskiego” – spotkałem go na pewnej konferencji.
  3. „Znam Kowalskiego” – uścisnąłem mu dłoń na tej konferencji.
  4. „Znam Kowalskiego” – mam jego wizytówkę.
  5. „Znam Kowalskiego” – Kowalski ma moją wizytówkę.
  6. „Znam Kowalskiego” – Kowalski mnie rozpozna, gdy do niego zadzwonię.
  7. „Znam Kowalskiego” – Kowalski ucieszy się, gdy do niego zadzwonię.
  8. „Znam Kowalskiego” – Kowalski chętnie porozmawia o moich propozycjach.
  9. „Znam Kowalskiego” – Kowalski ufa mi i jest skłonny podjąć działanie na podstawie moich rekomendacji.
  10. „Znam Kowalskiego” – Kowalski czeka na moje propozycje.

Na podstawie „I know Bob..”.

M jak Mroczek

Właściwie nie Mroczek, tylko prawdziwy mrok w stosunkach międzyludzkich. Mrok niedomówień i zakłamania.

Jedną z metod, jakie autorzy „M jak Miłość” (a także wielu innych, podobnych seriali) wykorzystują do budowania intrygi, jest brak zaufania i umiejętności rozmawiania o swoich sprawach występujący pomiędzy wszystkimi bohaterami opowieści. Dzieci zatajają przed rodzicami prawdę o swoich kłopotach szkolnych albo finansowych. Rodzice kryją się ze swoimi chorobami. Dziewczyny za żadne skarby nie chcą zwierzyć się swoim chłopakom z prześladującej je przeszłości, bo ci w kluczowym momencie wygłaszają beznadziejnie głupie stwierdzenia typu „nigdy nie mógłbym się związać z kimś, kto choć raz mnie okłamał”. A sami omijają prawdę szerokim łukiem.

Ludzie! Czy wasze związki wyglądają tak samo? Czy żyjecie w zaciskającej się pętli niedopowiedzeń i kłamstw? Mam nadzieję, że nie, że to tylko serialowa fikcja, jakaś aberracja niemająca nic wspólnego z rzeczywistością.

Jeśli jednak ukrywasz coś przed swoim partnerem, coś, o czym powinien wiedzieć, to zdobądź się na odwagę i wyznaj mu całą prawdę. Taka operacja bywa bolesna, ale jeśli jesteś z człowiekiem, który naprawdę cię kocha, ból minie, a twój związek zostanie wyleczony z czającej się śmiertelnej choroby. I im szybciej to zrobisz, tym ból będzie mniejszy.

Efektywna krytyka

Efektywna krytyka jest przeciwieństwem wdeptywania kolegi w ziemię. Krytykujący i krytykowany odniosą z niej największą korzyść wtedy, gdy krytykujący:

  1. Doceni to, co mu się podoba. W 99% przypadków da się znaleźć większe lub mniejsze pozytywy.
  2. Zapyta, z czego wynika przyjęte rozwiązanie, które budzi jego sprzeciw. Czasami występują ograniczenia, o których istnieniu krytykujący nie wie.
  3. Skupi się na sprawach istotnych, a nie na drobnych szczegółach, do których zawsze można się przyczepić.
  4. Będzie gotowy do przedyskutowania, a nie narzucania sposobu rozwiązania problemu.
  5. Zadba o to, żeby jego stanowisko było wyważone i uczciwe.
  6. Pozostawi krytykowanemu czas na przemyślenie i podjęcie właściwego działania.

Oczywiście powyższe rady nie dotyczą sytuacji nadzwyczajnych, kiedy nie ma czasu na dyskusje i trzeba czym prędzej gasić pożar.

Na podstawie „6 Tips on Critiquing Without Melting Down”.