Tag: zarządzanie

2010 – dobry rok

Słuchaj! Życzę Ci, żeby Nowy 2010 Rok był dla Ciebie czasem skutecznej realizacji kolejnych planów i odczuwania związanej z tym satysfakcji. A oto dwa tradycyjne prezenty noworoczne dla Ciebie:

  1. Plik 2010.PDF zawiera kompaktowy kalendarz tygodniowy na rok 2010 na jednej stronie A4, będący znakomitym narzędziem do planowania.
  2. Plik MOJE2010.PDF zawiera kalendarz-notatnik „MOJE PRZEBOJE 2010”, służący do zapisywania własnych sukcesów. Każdego dnia zapisz jedno, najważniejsze dokonanie (PRZEBÓJ DNIA). Na koniec tygodnia wybierz i zaznacz markerem najważniejsze dokonanie tygodnia (PRZEBÓJ TYGODNIA). Na koniec miesiąca wybierz i zapisz w ramce „PRZEBÓJ MIESIĄCA” najważniejsze dokonanie miesiąca. A na koniec roku przejrzyj wszystkie swoje dokonania, wybierz to, które sprawiło ci największą satysfakcję, i przyznaj sobie dyplom, wykorzystując szablon zamieszczony na ostatniej stronie kalendarza-notatnika.

2010 to może być Twój dobry rok!

Wszystko zależy od Ciebie!

Postaraj się!

TesTeq – Krzysztof Wysocki

Noga czy głowa?

W związku z premierą polskiego czytnika książek elektronicznych eClicto (szerokie omówienie możliwości tego urządzenia znajdziesz tu: „eClicto – pierwsza przymiarka” / Paweł Wimmer) zacząłem się zastanawiać, jaki budżet ma to przedsięwzięcie. Cały czas odnoszę wrażenie, że jest ono prowadzone „z pewną taką nieśmiałością”. A właściwie nawet z dużą nieśmiałością i pokaźnym bagażem niewiary we własne siły. Cenę urządzenia skalkulowano zapewne prawidłowo – przy założeniu, że projekt musi zacząć na siebie zarabiać od godziny 8:00 10 grudnia 2009. I na tym chyba polega cały błąd.

Może warto było założyć, że ta inwestycja zwróci się po 3-5 latach i na początku sprzedawać czytniki za przysłowiową złotówkę. Można byłoby przyjąć strategię stosowaną w telefonii komórkowej i stworzyć klub książkowy, w ramach którego czytelnik miałby obowiązek kupować jedną książkę miesięcznie. Cóż, nie mój biznes, nie moja sprawa…

A dlaczego zatytułowałem ten wpis „Noga czy głowa?”? Dlatego, że zgodnie z informacjami podanymi przez Krzysztofa Klickiego, właściciela Kolportera (firmy oferującej eClicto), w latach 2002-2008 spółka ta „władowała” 40 milionów złotych w klub piłkarski Korona Kielce i nic na tym nie zarobiła (źródło: „Korona bez sponsora” / Wprost). Wątpię, żeby projekt eClicto miał podobny rozmach, więc śmiem twierdzić, że noga jest jednak ważniejsza od głowy.

Intelektualista czy profesjonalista?

Usłyszałem ostatnio, że:

Intelektualista chce zawsze mieć rację.

Profesjonalista chce zawsze być skuteczny.

Zastanów się, do której postawy jest ci bliżej. Czy twoim celem jest wykazywanie swojej wyższości lub walka z wiatrakami, czy też skuteczne działanie?

Nie namawiam cię oczywiście do poświęcania ideałów na ołtarzu skuteczności, ale zbyt często widzę, jak para idzie w gwizdek ideologicznych sporów, kiedy problem dałoby się załatwić, gdyby z zainteresowanych uszło nieco powietrza.

Hasło na dziś:

Nie nadymaj się, tylko załatw sprawę!

AZS – Artyleryjskie Załatwianie Spraw

Kontynuując wątek artyleryjski, chciałbym przedstawić, wymyśloną przeze mnie naprędce, metodę AZS – Artyleryjskiego Załatwiania Spraw:

  1. Gotowość bojowa. Aby móc sprawnie zrealizować zadanie ogniowe, utrzymuj swój sprzęt w należytym stanie. Lufa powinna być wyczyszczona, przyrządy celownicze sprawne, amunicja bezpiecznie przechowywana w magazynie, a paliwo zatankowane. Ty zaś bądź wypoczęty i gotowy do działania. Podczas strzelania żadne troski nie powinny zaprzątać twojej głowy, więc staraj się mieć wszystkie inne sprawy uporządkowane.
  2. Stanowisko ogniowe. Przed przystąpieniem do zadania ogniowego dowiąż stanowisko ogniowe. Ten artyleryjski termin oznacza, że po zajęciu miejsca, z którego będziesz strzelał, musisz dokładnie ustalić swoje współrzędne oraz kierunek północy. Bez tego nie ma mowy o obliczeniu właściwych nastaw do wycelowania lufy.
  3. Cel. Zadanie ogniowe polega ma rażeniu celu, więc najpierw musisz ten cel określić. Zadaniem twojej sekcji rozpoznania jest wcięcie celu (czyli jak najdokładniejsze wyznaczenie jego współrzędnych i wymiarów) oraz określenie jego rodzaju.
  4. Warunki strzelania. Trajektoria lotu pocisków silnie zależy od panujących warunków meteorologicznych. Na przykład przy strzelaniu na większe odległości (kilkanaście kilometrów) punkt upadku może zmienić się pod wpływem wiatru o kilkaset metrów. Dlatego przed przystąpieniem do działania zmierz panujące warunki. Ale co zrobić, jeżeli nie masz czym zmierzyć? Nie siedź z założonymi rękami, tylko, korzystając ze swojego doświadczenia, oceń sytuację na oko. Tak, na oko. Lepszy rydz, niż nic. Po prostu dołóż wszelkich starań, żeby mieć jak najlepsze dane, ale nie powstrzymuj się od działania, jeśli te dane są niedoskonałe.
  5. Strzał. Gdy już wiesz, skąd masz strzelać, do czego i w jakich warunkach, zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą oblicz nastawy, wyceluj lufę i strzel.
  6. Wybuch. Sprawdź, czy strzeliłeś celnie. Wykorzystaj do tego zadania swoją sekcję rozpoznania. Jeśli trzeba, skoryguj nastawy i spróbuj jeszcze raz, aż zaczniesz trafiać.
  7. Ogień skuteczny. Gdy wybuchy pewnie układają się w celu, rozpocznij kanonadę. Jeśli w międzyczasie twoje rozpoznanie podeśle ci nowe sugestie poprawek, skoryguj wycelowanie, nie przerywając strzelania aż do osiągnięcia pełnego sukcesu.
  8. Zapisz poprawki. Po zakończeniu zadania ogniowego zapisz poprawki, które wprowadziłeś na podstawie danych z rozpoznania. Przydadzą się, kiedy będziesz realizował następną, podobną misję

Myślę, że powyższa procedura bardzo dobrze nadaje się do zastosowania zarówno w biznesie, jak i w życiu osobistym.

Życzę ci zatem celnych strzałów.