Tag: zarządzanie

Pieniądze księdza Stryczka

Nie ubóstwo, lecz chęć szczera
Zrobi z ciebie milionera!

Ten wierszyk wymyśliłem po przeczytaniu książki „Pieniądze” księdza Jacka WIOSNY Stryczka. Ksiądz Stryczek jest twórcą Szlachetnej Paczki, specjalistą od pomagania i orędownikiem skuteczności w działaniu. W przeciwieństwie do wielu innych duchownych uważa trwanie w biedzie za objaw lenistwa i nieudacznictwa. Pomaga po to, żeby ludzie stawali się samodzielni i samowystarczalni, a nie po to, żeby przychodzili do niego po kolejne zapomogi. Uważa pomnażanie pieniędzy za cnotę, natomiast ich bezmyślne wydawanie za grzech.

W wielu sprawach zgadzam się z jego sposobem myślenia, a szczególnie w kwestii mądrego wspierania tylko tych, którzy na to zasługują. Oto wynotowane przeze mnie cytaty z tej niezwykłej, jak na środowisko, z którego wywodzi się autor, książki.

#StanKonta

Trzeba jasno stwierdzić, że stan konta nie jest żadnym ewangelicznym wyróżnikiem. Ci, którzy mają mniej, nie są lepsi od tych, którzy mają więcej. Właściwie dlaczego biedni mieliby być z założenia lepsi od bogatych? A jeśli biedny jest biedny, bo nie chce mu się pracować?

[Jacek WIOSNA Stryczek, „Pieniądze”, s. 53]

#GranicaBiedy

Uważam, że mniej więcej w tym miejscu jest granica biedy. Półtora tysiąca kalorii, ubranie, suche i ciepłe miejsce do spania, toaleta. Wiem, że każdy potrzebuje kochać i być kochanym. Ale czy do tego musi się codziennie przebierać, budować wielkie domy, zazdrościć innym i walczyć o miedzę? Te wszystkie mnożące się potrzeby są jedynie wytworem naszej wyobraźni. Potrzebujemy nie dlatego, że bez tego umrzemy, ale dlatego, że przyzwyczailiśmy się potrzebować.

[Jacek WIOSNA Stryczek, „Pieniądze”, s. 56]

#NowaReligia #WiaraBezUzasadnienia

To nowa religia. Nie musi być uzasadniona, po prostu ją podano i nakazano wierzyć: ludzkie potrzeby są święte, a zbawienie przynoszą producenci. Jakkolwiek to brzmi, jest prawdziwe. Skala tej religii mierzy się powszechnością jej wyznawców, najczęściej ludzi młodych, którzy WIERZĄ, że im się należy. Jeszcze raz powtórzę: to nie ma uzasadnienia, to jest przedmiotem WIARY.

[Jacek WIOSNA Stryczek, „Pieniądze”, s. 65]

#Populizm #Obietnice

Co raz to któraś partia szuka w tej grupie społecznej swojego elektoratu i obiecuje, że państwo da… No, nie martwcie się, państwo da. Ma przecież taki obowiązek. A światowa reguła jest taka, że jeśli państwo ma obowiązek dać, to jeszcze więcej osób chce to wziąć. Z tego powodu w Polsce są całe obszary biedy zbudowanej na pomocy państwowej i unijnej.

[Jacek WIOSNA Stryczek, „Pieniądze”, s. 82]

#Żebrak

W praktyce „żebrak” oznacza dwa możliwe przypadki. Po pierwsze, to może być zawodowiec, który żyje z żebrania, co jest niezłą fuchą, w dużej mierze opanowaną przez mafię. (Proszę się nie łudzić – najlepsze miejscówki, na przykład w pobliżu kościoła Mariackiego w Krakowie, to stanowiska mafijne. Policzmy: 200 zł dziennie x 30 dni x 12 miesięcy; a w niektórych miejscach można zarobić ponad tysiąc złotych dziennie!) Po drugie, ten „żebrak” może być bezdomnym. Rano musi zdobyć jedzenie, w południe pieniądze na picie, wieczorem zapomnieć o świecie. I znowu: rano jedzenie, w południe… tak codziennie. Uważam, że jeśli ktoś świadomie chce się do takiego stylu życia dokładać, to nikt mu nie broni. Ja tego nie robię.

[Jacek WIOSNA Stryczek, „Pieniądze”, s. 95]

#NiemądraPomoc

Tak łatwo człowieka zdemoralizować niemądrą pomocą.

[Jacek WIOSNA Stryczek, „Pieniądze”, s. 98]

#LudzieDobrejWoli #Pycha

My, przedstawiciele świata zachodniego, a może po prostu mieszkańcy półkuli północnej (cóż za tożsamość!) nie rozumiemy, że można opierać życie na beztrosce. A oni nie rozumieją, że my musimy planować. Miałem kiedyś okazję zetknąć się z tą kulturą i podzielę się moja opinią. Ja bym ich nie zmieniał. Na pewno nie zakładałbym, że wiem lepiej, jak żyć. I że jeśli oni nie mają tego, co mam ja, to są nieszczęśliwi. Według mnie tak zwanymi ludźmi dobrej woli kieruje pycha. Wydaje im się, że wiedzą lepiej. A ja akceptuję odmienność. Mnie ona nie przeszkadza.

[Jacek WIOSNA Stryczek, „Pieniądze”, s. 111]

#IstotaPomocy

Pomoc nie zmienia człowieka, może mu jedynie pomóc się zmienić.

[Jacek WIOSNA Stryczek, „Pieniądze”, s. 109]

#WygraneKontakty

Z wygranym kontaktem mamy do czynienia wtedy, gdy klient jest bardziej zadowolony z zakupu po transakcji niż przed nią. W miejsce słowa „transakcja” można wstawić dowolne, na przykład „spotkanie”. Ktoś jest szczęśliwszy po spotkaniu niż przed nim, po otrzymaniu prezentu niż przed jego otrzymaniem.

[Jacek WIOSNA Stryczek, „Pieniądze”, s. 121]

#SzybkiKoniec

W Stowarzyszeniu Wiosna nieustanne uczę innych, żeby wygrywać każdy kontakt. Z szacunku do ludzi. Chyba że już nam razem nie pod drodze. Wtedy zalecam, aby jak najszybciej przerwać współpracę. Szybciej – oznacza mniej urazów. Może być też tak, że jeszcze teraz nie jesteśmy gotowi na współpracę, ale kiedyś znowu ją nawiążemy. To jest niesłychanie ważna zasada: umieć w porę zakończyć współpracę, zamknąć znajomość. Jest ona tak samo ważna jak budowanie świata znajomych.

[Jacek WIOSNA Stryczek, „Pieniądze”, s. 133-134]

#SiedemnaścieLat

To dobrze, jeśli dziecko się uczy, zwłaszcza jeśli uczy się dobrze. Ale czego się uczy? Oprócz przyswojonej wiedzy uczy się, jak się uczyć, jak zdawać klasówki i egzaminy, jak odpowiadać przy tablicy. Policzmy: sześć lat szkoły podstawowej, trzy gimnazjum, trzy liceum i pięć lat studiów. Razem to daje siedemnaście lat! Jeśli przez siedemnaście lat dziecko nauczyło się tego, jak ma się uczyć, to co z nim będzie? Zasadniczo przygotowane jest wtedy do dwóch zawodów: naukowca lub nauczyciela, czyli może się samo dalej uczyć lub uczyć innych.

[Jacek WIOSNA Stryczek, „Pieniądze”, s. 139]

#Demoralizacja

Powtórzmy: całe społeczeństwa wydają pieniądze na to, aby edukować dzieci i młodzież. A potem jeszcze raz wydają pieniądze, by tak wyedukowani nieudacznicy potrafili zarabiać na swoje utrzymanie. I kto odpowiada za tę zbiorową demoralizację? Dlaczego mamy płacić tym, którzy zmarnowali wiele lat swojego życia?

[Jacek WIOSNA Stryczek, „Pieniądze”, s. 141-142]

#Pracowitość #Uczciwość #Życzliwość

Normalnie, naturalnie powinniśmy jednak od siebie nawzajem wymagać pracowitości, uczciwości i życzliwości. Dość obiboków. Pomagajmy tym, którzy już się nawrócili i z leni przekształcają się w pracowitych. Kto nie chce pracować, niech też nie je.

[Jacek WIOSNA Stryczek, „Pieniądze”, s. 151]

#Zarządzanie

Kompetencje w zarządzaniu są jednymi z najrzadszych, jakie można spotkać. Są wręcz unikatowe, dlatego wielu ludzi narzeka na szefów, ale niewielu się w tej roli sprawdza. Tak naprawdę droga od ślusarza do szefa nie jest aż taka długa. Trzeba tylko chcieć podejmować wyzwania i myśleć, wyciągać wnioski. Nauczyć się współpracy i jasnego komunikowania się. Do tego nawet nie trzeba specjalnej szkoły. Potrzebne są kolejne, dobrze wykorzystane dni.

[Jacek WIOSNA Stryczek, „Pieniądze”, s. 154-155]

#Usprawnianie

Wszystko, czym się zajmujesz, usprawniaj. Zawsze należy się starać, by pracować mniej, ale efektywniej.

Jeśli zatrudniam ludzi, to nie interesuje mnie, czy pracują dużo, lecz to, czy pracują sprawczo. Nie cenię ludzi zapracowanych, ale tych, którzy mają efekty, wyniki.

[Jacek WIOSNA Stryczek, „Pieniądze”, s. 166]

#StracićPracę #ZdobyćPracę

W Stanach Zjednoczonych bardzo łatwo stracić pracę. Obowiązuje dość krótki okres wypowiedzenia. Ale łatwo ją też znaleźć. Bo ryzyko zatrudnienia człowieka, którego łatwo zwolnić, jest małe. W Polsce może trudniej być zwolnionym, ale jeszcze trudniej potem znaleźć pracę. Każdy się boi brania na siebie dodatkowych, tak naprawdę cudzych zobowiązań. Państwo bowiem stara się, by jedni czuli się bezpiecznie kosztem innych.

[Jacek WIOSNA Stryczek, „Pieniądze”, s. 175]

#Samouwielbienie

(…) na pewnym etapie każdemu grożą samouwielbienie i powolna agonia w oparach nieomylności. Jeśli z czasem człowiek zaczyna z uwielbieniem słuchać samego siebie, już jest stracony. Jeśli ma pieniądze, ludzie będą go słuchali, by przy okazji zarobić. Jeśli już ich nie ma, zostanie sam.

[Jacek WIOSNA Stryczek, „Pieniądze”, s. 184]

#Zamożność #Nierówności #Nienawiść

Zamożność nie ma znaczenia moralnego. Ale to, że komuś jest źle, ponieważ inni mają więcej, jest moralnie naganne. Problemem nie są nierówności, tylko to, że nierówności prowadzą do nienawiści.

[Jacek WIOSNA Stryczek, „Pieniądze”, s. 199]

Dla tych, którzy doczytali do tego miejsca mam cytat niezwykle kontrowersyjny:

#Pieniądze #Przyjaciele

Dzięki pieniądzom można pozyskiwać przyjaciół. Powiem nawet, że im więcej mamony, tym więcej przyjaciół – a życie wśród przyjaciół jest przyjemniejsze. Na dodatek można śmiało iść z takimi przyjaciółmi do nieba. W tym wypadku połączenia przyjaciół i pieniędzy nie należy traktować podejrzliwie. Dzielenie się pieniędzmi zupełnie naturalnie zaskarbia przychylność ludzi i otwiera ich na pogłębienie relacji. Darczynność może być przyjaźniogenna!

[Jacek WIOSNA Stryczek, „Pieniądze”, s. 20]

Mały podręcznik sabotażysty

SABOTAGE

W ramach swojej misji edukacyjnej Centralna Agencja Wywiadowcza Stanów Zjednoczonych (CIA) odtajniła broszurę „Simple Sabotage Field Manual” [cia.gov]. Pozycja ta została opublikowana w 1944 roku, czyli 71 lat temu, więc powinna być już na emeryturze. Tymczasem nic nie straciła na swojej aktualności. Co więcej – działania w niej opisane są powszechnie i z entuzjazmem stosowane w wielu organizacjach! Zarówno biznesowych, jak i w administracji państwowej oraz samorządowej.

Warto przeczytać, zapamiętać i… zacząć zwalczać dywersantów!

A oto mała próbka:

  1. Nalegaj na posługiwanie się tylko oficjalnymi kanałami komunikacji służbowej. Nie pozwalaj na wykorzystywanie „szybkich ścieżek” usprawniających proces decyzyjny.
  2. Wygłaszaj „przemówienia”. Zabieraj głos tak często, jak to możliwe. Mów jak najdłużej i ozdabiaj swoje wywody licznymi, barwnymi anegdotami i przykładami z życia. Nie wahaj się wspominać o patriotyzmie.
  3. Jeśli tylko się da, kieruj wszystkie sprawy do analizy i rozpatrzenia w komisjach i komitetach w celu wypracowania oficjalnego stanowiska. Dbaj o to, żeby ciała te składały się z jak największej liczby członków – co najmniej pięciu.
  4. Jak najczęściej sygnalizuj istnienie nieistotnych problemów.
  5. Nie ustępuj w kwestii precyzyjnego doboru słów w korespondencji, sprawozdaniach z posiedzeń i przyjętych ustaleniach.
  6. Wracaj do spraw zamkniętych na poprzednim posiedzeniu i staraj się inicjować ponowną dyskusję nad słusznością przyjętych wówczas rozwiązań.
  7. Apeluj o „ostrożność i rozwagę”. Bądź „rozsądny” i namawiaj do „rozsądku” pozostałych uczestników spotkania. Przestrzegaj przed pośpiechem, który może skutkować kłopotami i trudnościami w przyszłości.
  8. Wyrażaj szczere zatroskanie organizacyjnymi obszarami kompetencyjnymi w zakresie podejmowania każdej decyzji. Zawsze podawaj w wątpliwość, czy omawiana kwestia może być rozstrzygana przez obecne na zebraniu gremium, czy też może wystąpić sprzeczność z decyzjami podejmowanymi na wyższym szczeblu.

Umowa „Może Kiedyś”

Kategoria „Może Kiedyś” jest moim zdaniem jednym z najlepszych elementów metody Getting Things Done (GTD) Davida Allena. Na liście „Może Kiedyś” gromadzisz wszystkie pomysły, na których realizację nie masz w najbliższym tygodniu czasu lub ochoty, a o których nie chciałbyś zapomnieć.

Dzięki „Może Kiedyś” odciążasz swój mózg od pamiętania o szczegółach swoich marzeń i przyszłych planów i pozwalasz mu się skupić na działaniach prowadzących do tego, co chcesz osiągnąć w pierwszej kolejności.

Ostatnio David Allen zasugerował, że każdy powinien „podpisać” swego rodzaju umowę z kategorią spraw „Może Kiedyś” – umowę o następującym brzmieniu:

Nie podejmę żadnych działań w celu realizacji jakiejkolwiek sprawy znajdującej się na mojej liście „Może Kiedyś”. Mogę jedynie regularnie ją przeglądać, żeby ocenić, czy coś się nie zdezaktualizowało lub czy coś nie zasługuje na aktywację (czyli przeniesienie na listę Projekty).

To mi się podoba!

Dlaczego?

Ponieważ, jak to lubi podkreślać David Allen:

„Tylko wtedy możesz ze spokojem czegoś nie robić, jeśli wiesz, że możesz tego nie robić.”

Szczególnie niebezpieczne jest mieszanie aktywnych Projektów z dodatkowymi pomysłami typu „Może Kiedyś”. Prowadzi to do paraliżu wykonawczego lub do niedotrzymywania terminów na skutek rozszerzania zakresu przedsięwzięcia (po angielsku zjawisko to określane jest mianem „feature creep” czyli „rozpełzanie się funkcjonalności”).

Rada na dziś?

Najpierw zrób coś wystarczająco dobrze, a dopiero potem to udoskonalaj!

Zabawy z procentami

8020FOTO

Jeśli czytasz BIZNES BEZ STRESU, z pewnością doskonale wiesz, na czym polega Zasada Pareta. Na wszelki wypadek przypominam, że zgodnie z nią 20% twojego wysiłku daje 80% efektów. Wynika stąd wniosek, że podstawą sukcesu jest skupianie się na tym, co przynosi największe profity. Zarówno materialne, jak i niematerialne.

Shawn Blanc postanowił przeprowadzić spekulację myślową polegającą na podnoszeniu Zasady Pareta do kolejnych potęg, a wynik swoich dociekań przedstawił we wpisie „What’s Your Minimum Effective Dose?” [shawnblanc.net].

Zauważ, że jeśli masz czas i jesteś w stanie w pełni zrealizować wszystkie swoje plany, to 100% twojego wysiłku da 100% zamierzonego efektu:

8020FOT1

Jednak zawsze trzeba od czegoś zacząć, więc najpierw zajmij się tą częścią pracy, która przyniesie ci największy efekt. Właściwy wybór tego, co zrobisz w pierwszej kolejności, jest znacznie ważniejszy od ilości „odwalonej roboty”. Zgodnie z Zasadą Pareta 20% wysiłku może ci przynieść aż 80% efektu:

8020FOT2

A co by było, gdybyś jeszcze raz zastosował Zasadę Pareta – to znaczy z poprzednio wybranych 20% wysiłku wybrał 20%, żeby osiągnąć 80% efektu z poprzednio oczekiwanej 80-procentowej części całkowitego efektu? Jak łatwo policzyć, „Pareto do kwadratu” sprawi, że 4% wysiłku da ci 64% efektu:

8020FOT3

Zastosowanie tej reguły po raz trzeci, czyli kolejne wyselekcjonowanie 20% wysiłku dającego największy efekt prowadzi do szokującego rezultatu: do realizacji ponad połowy twoich planów, wystarczy niespełna JEDEN PROCENT twojego wysiłku!

8020FOT4

Oczywiście wybór kierunku działania przynoszącego największy efekt nie jest wcale taki łatwy, ponieważ nie znasz przyszłych okoliczności, które będą dla ciebie wsparciem lub przeszkodą. Jedno jest jednak pewne – odrobina odpowiednio skupionego wysiłku może odmienić twoje życie.

Wstań więc z łóżka, rusz tyłek z kanapy i zrób coś rozsądnego. Załatw choć jedną sprawę.

W ten sposób zapewnisz sobie ponad połowę sukcesu!