Tag: psychologia

Czy wie o tym kulka?

Umysł ludzki bardzo kiepsko radzi sobie z rachunkiem prawdopodobieństwa. Doszukujemy się prawidłowości tam, gdzie ich nie ma, i usiłujemy zinterpretować to, co nie poddaje się interpretacji.

Na przykład wiele osób jest przekonanych, że wypadnięcie w trzech kolejnych losowaniach Dużego Lotka liczby „7” jest znacznie mniej prawdopodobne niż wypadnięcie bardziej przypadkowego układu liczb – na przykład „7”, „2” i „9”. Na podstawie takich błędnych przeświadczeń tworzone są zadziwiające teorie i „stuprocentowo pewne” systemy wygrywania.

I tylko jedno mnie zastanawia: skąd kulki w maszynie losującej mają o tym wszystkim wiedzieć? Na przykład, że powinny dać się wylosować w tym, a nie w następnym losowaniu?

Jeśli zaś nie dzieje się to za przyczyną kulek, to w jaki sposób odpowiedni sygnał do machania skrzydłami jest przekazywany pewnemu motylowi gdzieś w Amazonii?

Generalizowanie i etykietowanie

„Człowiek ma po to dwoje uszu i jedne usta, żeby dwa razy więcej słuchał, niż mówił” – powiedział kiedyś ktoś mądry. Tylko jak odsiać ziarno od plew w potoku słów i obrazów, które do ciebie docierają?

Bądź wyczulony na dwa sygnały, które są wskazówkami, że najprawdopodobniej źródło informacji jest tylko mirażem, że nie ma w nim nektaru rzetelnej wiedzy:

  • Generalizowanie – czyli nieuzasadnione budowanie ogólnego obrazu świata na podstawie pojedynczych zdarzeń. Wykrywanie tej pułapki jest stosunkowo proste, ponieważ zwykle słyszysz wówczas takie słowa kluczowe, jak „zawsze”, „nigdy”, „wszędzie”, „nigdzie”, „wszyscy”, „nikt” itp.
  • Etykietowanie – czyli stosowanie efekciarskich przymiotników mających na celu zareklamowanie bądź zdezawuowanie jakiejś sprawy, rzeczy lub osoby. Uważaj szczególnie na ataki personalne, które najdobitniej świadczą o braku rzeczywistych argumentów.

Oczywiście nie powinieneś dyskwalifikować całej wypowiedzi po zauważeniu pierwszej generalizacji lub etykiety, jednak już wtedy powinno zapalić ci się w głowie żółte światło. Jeśli nasycenie pustosłowia nadal wzrasta, przełącz się w tryb ignorowania otrzymywanych z tego źródła informacji.

Słabości i mocności

Każdy z nas czuje się w pewnych sprawach mocny, a w innych słaby. Bardzo często nasze słabości przesłaniają nam nasze mocne strony. Czas się za to wziąć!

Pionową kreską podziel czystą kartkę papieru na dwie części. Po lewej stronie spisz listę swoich słabości, zaś po prawej listę swoich mocności (czyli atutów).

Przeanalizuj swoje słabości i zastanów się, co można zrobić, żeby stały się mocnościami. Tak się zadziwiająco składa, że wiele z naszych słabości w określonych okolicznościach staje się mocnościami. Na przykład osoba uważana za powolną bardzo często zachowuje zimną krew w sytuacjach kryzysowych. Osoba „przy kości” nie tonie tak szybko jak chudzielec. Introwertyk może być wspaniałym rozmówcą, ponieważ umie słuchać i i nie przerywać. I tak dalej, i tak dalej…

Niech twoje słabości staną się twoimi mocnościami.

Wystarczy, że chwilę się nad tym zastanowisz.

Inspiracja: „Attack Your Limitations: Turn Your Weaknesses Into Strengths”.

WWW – Wzgórze Własnej Wartości

Człowiek staje się nieszczęśliwy, kiedy nie czuje, że ma dostateczną kontrolę nad swoim życiem i nad otaczającym go światem, kiedy większość spraw kryje się w cieniu nierozpoznania, a każdy następny dzień jest jak narożnik w przepełnionej występkiem dzielnicy wielkiego miasta – narożnik, za którym z pewnością czai się przerażające niebezpieczeństwo.

Psychologia stara się pomóc takim ludziom, lecz celem tej pomocy nie jest uczynienie pacjenta szczęśliwym, ale zmniejszenie jego poczucia nieszczęśliwości. Lekarz wyposaża go w hełm i zbroję, dzięki którym strach przed złowrogością otaczającego świata staje się znośniejszy.

Szczęście, to zupełnie inna para kaloszy, to siła, która promieniuje ze splotu słonecznego, to ogień czerpiący energię ze szczerego i zbudowanego na poprzednich dokonaniach poczucia własnej wartości. Człowiek szczęśliwy nie potrzebuje zbroi. Wie, że wystarczą mu gołe dłonie, żeby poradzić sobie z czyhającymi na niego przeciwnościami. A do usunięcia niektórych z nich wystarczy mu po prostu pogodny, nieznoszący sprzeciwu uśmiech.

Zacznij od spraw małych, od doceniania swoich sukcesów nawet w pozornie niewiele znaczących działaniach. Nie mów: „to nic wielkiego”. To jest coś wielkiego. To kolejny kamyczek, który staje się podwaliną twojego WWW – Wzgórza Własnej Wartości. Im więcej takich kamyczków, tym większe będzie twoje wzgórze.