„Gdy władza chce zmienić społeczeństwo, społeczeństwo zmienia władzę.” – Krzysztof Wysocki
Tag: polityka
Jak obalić system?
Mówienie o układzie rządowym i jego instytucjach jako o „systemie” jest prawidłowe, ponieważ organizacje te zostały stworzone na podstawie tych samych związków strukturalno-koncepcyjnych, co motocykl. Związki te zapewniają trwałość konstrukcji nawet wtedy, gdy straciła ona jakikolwiek sens i celowość istnienia. Ludzie przychodzą do zakładu pracy i wykonują całkowicie bezsensowne czynności od ósmej do siedemnastej bez żadnych wątpliwości, ponieważ wymaga tego ustalona struktura. Nie istnieje żaden czarny charakter albo nadzorca z batem w ręku, który żąda od nich, żeby prowadzili bezsensowne życie. Wszystkiemu winna jest struktura, porządek świata narzucony przez system i nikt nie chce podjąć się ogromnego zadania zmiany tej struktury tylko dlatego, że jest ona bezsensowna.
Ale zburzenie fabryki, albo rewolucja przeciwko rządowi, czy też wstrzymywanie się z naprawą motocykla, ponieważ reprezentują one system, jest atakiem jedynie na skutki, a nie na przyczyny – w ten sposób nie dojdzie do żadnych zmian. Prawdziwy, rzeczywisty system jest aktualną, systematyczną konstrukcją myślową, racjonalnością samą w sobie i jeśli po fabryce zostaną tylko gruzy, ale myśl, której była owocem, pozostanie nietknięta, to myśl ta po prostu stworzy nową fabrykę. Jeśli rewolucja zmiecie rząd, lecz nie naruszy systematycznych wzorców myślowych, na których został oparty, to wzorce te powtórzą się w rządzie, który obejmie władzę po rewolucji. Tak dużo się mówi o systemie, a tak niewiele jest świadomości istoty problemu.
Robert M. Pirsig „Zen and the Art of Motorcycle Maintenance” (121)
Świat jest płaski
Wreszcie przeczytałem jedną z najistotniejszych książek biznesowych początku XXI wieku „Świat jest płaski. Krótka historia XXI wieku” Thomasa L. Friedmana. Najważniejszą myślą tej liczącej prawie 600 stron publikacji jest moim zdaniem rada, którą autor ma dla naszych dzieci:
Kiedy byłem mały, moi rodzice mówili mi: „Zjedz obiad – ludzie w Chinach i Indiach umierają z głodu”. Dla was mam zaś taką radę: „Odróbcie lekcje – ludzie w Chinach i Indiach tylko czyhają na wasze miejsca pracy”.
(…)
Do odniesienia sukcesu w płaskim świecie nie wystarcza jednak tylko pilne odrabianie lekcji. Trzeba jeszcze odrobić właściwą lekcję.
Zdaniem Friedmana przyszłość stoi otworem przed następującymi kategoriami zawodów:
- mistrzowie współpracy i organizacji
- mistrzowie syntezy
- mistrzowie wyjaśniania
- mistrzowie nacisku
- mistrzowie adaptacji
- zieloni
- poszukiwacze osobistego akcentu
- mistrzowie lokalności
Co te hasła oznaczają? Przeczytajcie sami!
Bez litości
W dzisiejszej Gazecie Wyborczej znalazłem artykuł, który zaczyna się w następujący sposób:
„Francja bez litości dla Polaków
Francja wydali dziewiętnastu Polaków, których przyłapano na pracy bez zezwoleń. To kolejny dowód na to, że Francuzi nie chcą nas wpuszczać na swój rynek pracy.”
Dawno nie czytałem równie nielogicznego, tendencyjnego i po prostu głupiego tekstu. O tym, że Francuzi bronią swojego rynku pracy, świadczy to, że nie wydają zezwoleń, a nie to, że wyłapują tych, którzy łamią prawo.
Dostrzegam w naszym kraju olbrzymie pokłady myślenia życzeniowego, opartego na ignorowaniu prawa. Generalnie prawo jest u nas wrogiem nie tylko dla tych, którzy je łamią, ale także dla tych, którzy powinni egzekwować jego przestrzeganie. Zawsze zadziwiają mnie policjanci, którzy sami z własnej woli zmniejszają wymiar kary za wykroczenie drogowe. W tym celu potrafią nawet zmienić rodzaj wykroczenia w dziwacznie pojmowanym geście dobrej woli!
Wracając do powyższego cytatu – czy polskim sposobem na życie jest „psocenie” i oczekiwanie litości? Jeśli tak, to rzeczywiście zasługujemy jedynie na litość.