Tag: polityka

Psotnicy w służbie narodu

Człowiek jest zwierzęciem stadnym i potrzebuje zainteresowania innych członków swojego stada. Istnieją dwie podstawowe metody zwrócenia na siebie uwagi:

  • dobre uczynki;
  • psoty.

Ponieważ trudniej jest „dobrze czynić”, większość ludzi już w dzieciństwie wchodzi na drogę psoty – szczególnie wtedy, kiedy rodzice skąpią im pochwał za dobre zachowanie, skupiając się na piętnowaniu „nieposłuszeństwa”. Najczęściej są to niegroźne harce, lecz niektórzy – będąc już dorosłymi ludźmi – skłonni są posuwać się o wiele za daleko, próbując sprowokować jakąkolwiek reakcję bliźnich.

(zainspirowane informacją o przygotowanym przez Centrum Informacyjne Rządu spisie obelg, który wyprowadził z równowagi Pana Prezydenta i Pana Premiera)

Wielka manipulacja się udała!

„Wielka manipulacja się udała.” – podsumował zwycięstwo wyborcze Platformy Obywatelskiej Pan Premier Jarosław Kaczyński.

Ja – na miejscu Pana Premiera – nie owijałbym w bawełnę. Powiedziałbym, że te wybory zostały sfałszowane. Sfałszowane przez społeczeństwo. Nie tak przecież miało być…

Za jedno wszakże powinniśmy być wdzięczni Panu Premierowi: za wzbudzenie poczucia obywatelskiego obowiązku u milionów rodaków.

To była naprawdę wspaniała manipulacja!

Trzepanie paździerza

„Idź na wybory! Październik miesiącem trzepania paździerza!” – taki podtytuł ma od pewnego czasu mój blog. Dziś dzień wyborów. W ramach demokratycznego porządku społecznego jest to jedyna okazja, kiedy możemy zdecydować, jakie będą zewnętrzne uwarunkowania naszej przyszłości. To czas oddzielania ziarna od plew. I chociaż nie zawsze to ziarno będzie pierwszej jakości, naszym obowiązkiem jest pozbyć się plew.

I nie mów mi, że nie masz na kogo głosować. Wybór swoich przedstawicieli do władz to istota demokracji, to powietrze potrzebne jej do życia. Bez tego zacznie się dusić i stanie się tak słaba, że dobiją ją ludzie, którym ona przeszkadza.

Przejdź się zatem w ten niedzielny ranek (lub popołudnie) do lokalu wyborczego i zagłosuj zgodnie ze swoim sumieniem, najlepiej jak potrafisz. Naprawdę warto!

Riposta Reagana

Celna riposta Ronalda Reagana podczas debaty prezydenckiej z Walterem Mondale 28 października 1984 roku (Jerry Weissman „In the Line of Fire” (112)):

Henry Trewhitt (korespondent „Baltimore Sun”): „Już teraz jest Pan najstarszym prezydentem w historii i niektórzy członkowie Pańskiej ekipy twierdzili, że był Pan zmęczony po ostatniej debacie z Panem Mondale. Przypominam sobie, że podczas kryzysu kubańskiego Prezydent Kennedy przez wiele dni nie miał możliwości porządnie się wyspać. Czy nie obawia się Pan, że może nie podołać pracy w takich warunkach?”

Ronald Reagan: Nie, nie obawiam się. I, Panie Trewhitt, chciałbym, żeby Pan wiedział, że nie będę używał argumentu wieku w tej kampanii wyborczej. Nie zamierzam dla celów politycznych wykorzystywać młodości i niedoświadczenia mojego konkurenta.”