Tag: motoryzacja

Jesteś lepszy od Kubicy

Czy wiesz, że jesteś lepszym kierowcą od Roberta Kubicy?

Że wygrałbyś z nim bez problemu na każdym torze?

Nawet jadąc swoim prywatnym samochodem?

Albo i rowerem?

Jest tylko jeden warunek: Robert Kubica musiałby mieć zasłonięte oczy, a ty nie.

A teraz się zastanów:

Czy w swoim życiu widzisz drogę, po której się poruszasz, i cel, do którego dążysz?

Jeśli nie, to już wiesz, dlaczego inni cię wyprzedzają, dlaczego osiągają to, co tobie wydaje się nieosiągalne.

Po prostu tego nie widzisz!

Odsłoń swoje oczy! Już!

Jedź wolniej!

Tak, wiem, twój samochód ma „200 na liczniku”. Mój też, ale to nie powód, żeby wszystkim i wszędzie to udowadniać. Jedź wolniej, ponieważ dzięki temu możesz:

  • Sporo zaoszczędzić na kosztach coraz droższego paliwa.
  • Uratować komuś życie – podobno prawdopodobieństwo śmierci przechodnia potrąconego przez samochód podwaja się przy wzroście prędkości pojazdu z 50 do 60 km/godz.
  • Przybyć na czas – oczywiście jeśli wyjedziesz parę minut wcześniej.
  • Zmniejszyć stres – szybka jazda wymaga znacznie większego skupienia i wysiłku. Czyż nie lepiej dotrzeć do celu podróży z uśmiechem na twarzy, niż z zaciśniętymi ze złości zębami.
  • Uprościć swoje życie poprzez zmniejszenie ryzyka uczestnictwa w wypadku samochodowym lub napotkania ukrytego w krzakach funkcjonariusza z suszarką. Po co w ogóle tak gonić? Zwolnij i rozkoszuj się życiem.

A oto kilka sposobów na wolniejszą jazdę:

  • Słuchaj relaksującej, spokojnej, ale nie usypiającej muzyki. Takiej, jaką lubisz.
  • Ignoruj wariatów. Ustąp im drogi, uśmiechnij się ze współczuciem, kiedy wymuszą na tobie pierwszeństwo. Jakżeż zasupłane i pełne kompleksów musi być ich życie, skoro tak się zachowują.
  • Wyjedź parę minut wcześniej, żebyś nie musiał się spieszyć. Jeśli dotrzesz na miejsce przed czasem, przespaceruj się albo poczytaj zabraną ze sobą lekturę.
  • Wykorzystuj czas podróży do przemyślenia swojego życia, zamierzeń i dotychczasowych dokonań.
  • Trzymaj się prawej strony i przepuszczaj tych, którzy pędzą na złamanie karku.
  • Rozkoszuj się jazdą. Niech to będzie jeszcze jedno przyjemne doświadczenie. Wszak podróż jest równie ważna jak cel, do którego zdążasz.

Czym jest motocykl?

Narzędzia precyzyjne powstały po to, żeby ucieleśnić myśl, przestrzenną precyzję, której doskonałość jest nieosiągalna. Nie istnieje żadna, idealnie wykonana część motocykla i nigdy nie powstanie, ale gdy zbliżysz się do doskonałości na tyle, na ile pozwalają ci te narzędzia, zaczynają się dziać niezwykłe rzeczy i zaczynasz frunąć przez okolicę niesiony mocą, którą można by uznać za magiczną, gdyby nie to, że jej źródło jest ze wszech miar racjonalne. I właśnie dostrzeżenie tej racjonalnej myśli jest najistotniejsze. John patrzy na motocykl i widzi tylko kawałki stali o różnych kształtach. Kawałki stali, do których ma niechętny stosunek, i nie chce mieć z tym wszystkim nic wspólnego. Ja patrzę na te stalowe kształty i widzę myśli. On sądzi, że ja się zajmuję częściami, a tymczasem moim tworzywem są koncepcje.

Robert M. Pirsig „Zen and the Art of Motorcycle Maintenance” (119)

Etyka parkowania

Seth Godin oburzył się ostatnio na Dyrektorkę oddziału banku Chase w Pleasantville, która z olbrzymią pazernością stara się zawsze zaparkować swój prywatny samochód bezpośrednio przed wejściem do placówki. Utrudniając klientom zatrzymanie się przed bankiem, daje im sygnał, kto tu jest najważniejszy, i skłania ich do pojechania dalej w celu skorzystania z usług konkurencji. Nie dość, że cierpi na tym biznes, to zachowanie takie stanowi fatalny przykład dla pracowników.

W odpowiedzi na ten wpis Rajesh Setty przytoczył następującą anegdotę o pracownikach firmy Volvo:

Kiedy byłem pierwszy raz w Szwecji, mój kolega podwoził mnie każdego ranka z hotelu do pracy. Działo się to we wrześniu, było chłodno i nawet popadywał już śnieg. Przyjeżdżaliśmy dość wcześnie do firmy, jednak kolega parkował swój samochód na pustym jeszcze parkingu daleko od wejścia do budynku. Przez pierwsze dni nie komentowałem tego zachowania, jednak któregoś ranka wreszcie go zapytałem: „Czy macie tu wyznaczone miejsca parkingowe? Zauważyłem, że mimo wolnych miejsc parkujesz daleko od wejścia.” Wówczas usłyszałem następującą odpowiedź: „Ponieważ przyjeżdżamy wcześniej, mamy czas, żeby się przespacerować, ale ci, którzy przyjadą później, z pewnością będą się spieszyć, więc potrzebują miejsca w pobliżu drzwi do budynku, nie sądzisz?”

Niektórzy to mają wszystko przemyślane, nieprawdaż?