Tag: minimalizm

Pozbądź się jednego zobowiązania

W dziele upraszczania swojego życia przejrzyj wszystkie sprawy, których załatwienia się podjąłeś. Znajdź jedną, która cię napawa szczególnym obrzydzeniem. Coś, na co stracisz sporo czasu, a co nie wniesie nic wartościowego do twojego życia (może, na przykład, zgłosiłeś się do pracy w jakimś komitecie, który zamiast działać, dryfuje wśród sporów załogi). Jeśli więc zidentyfikowałeś takie cuchnące zobowiązanie, powinieneś coś z nim zrobić. Zadzwoń, wyślij list elektroniczny lub spotkaj się z odpowiednią osobą i powiedz:

„Przykro mi, ale ze względu na inne obowiązki nie jestem w stanie wywiązać się ze zobowiązań, które wziąłem na siebie w tym zakresie.”

Bądź stanowczy i nie daj się namówić na zmianę swojego stanowiska.

Gdy tylko wypowiesz to magiczne zaklęcie, natychmiast poczujesz olbrzymią ulgę. A kiedy ochłoniesz, możesz zająć się innymi niepotrzebnymi zobowiązaniami, które marnują twój czas i energię niezbędne do realizacji twoich priorytetów.

Częściowo na podstawie „Simple Living Simplified: 10 Things You Can Do Today to Simplify Your Life”.

Uprość życie

Tak jak do wszystkiego, tak i do upraszczania życia można podejść w sposób skomplikowany lub prosty. Sposób skomplikowany polega na stworzeniu całościowego planu upraszczania życia i… niezrealizowaniu go. Sposób prosty to stopniowe wdrażanie idei i metod pozwalających (1) eliminować z naszego życia „niepotrzebności” i (2) sprawniej radzić sobie z tym, co niezbędne. A oto 4 idee, które pozwolą ci szybciej i skuteczniej załatwiać dowolne sprawy:

  • Raz a dobrze! Nie zabieraj się do rozwiązania problemu 10 razy, tylko złap byka za rogi.
  • Sprytniej! Jeśli robisz coś po raz pierwszy, warto chwilę poświecić na rozejrzenie się, czy ktoś w okolicy lub w internecie nie ma jakichś cennych wskazówek w tej materii (ale nie rozglądaj się zbyt długo). A po skutecznym załatwieniu sprawy, zapisz sobie informacje, które w podobnej sytuacji mogą się przydać w przyszłości.
  • Automatycznie! Wiele rzeczy daje się zautomatyzować (na przykład płacenie rachunków za pomocą polecenia zapłaty). Nie trać więc swojego czasu na rzeczy banalne, acz uciążliwe – takie jak stanie w kolejkach do okienka.
  • Zlecaj! Nie musisz wszystkiego robić sam. Bardzo często lepszym i tańszym wyjściem jest powierzenie załatwienia sprawy komuś, kto zajmuje się tym codziennie (dobrym przykładem może tu być przygotowanie PIT-u lub wypranie dywanów).

Na podstawie „Mastering Productivity: How to Be More Effective With Your Time”.

Odczekaj 6 miesięcy

Nie kupuj nowych gadżetów. Odczekaj 6 miesięcy, żeby:

  • cena gadżetu spadła (nierzadko o połowę);
  • producent usunął najważniejsze błędy;
  • pierwsi użytkownicy wymyślili usprawnienia zwiększające funkcjonalność urządzenia.

A może po 6 miesiącach okaże się, że już nie masz ochoty kupować tego gadżetu albo pojawił się nowy, jeszcze bardziej super-hiper-ekstra-niesamowicie fajny? Wtedy też powstrzymaj się od kupna przez 6 miesięcy. Jeśli potrafisz…

Pożyteczne reklamy

Moim zdaniem nie warto spędzać życia przed telewizorem, ale przyznaję, że w programie telewizyjnym można niekiedy znaleźć prawdziwe perełki. Problem w tym, że jeśli jest to stacja komercyjna, to co pewien czas jesteś zamęczany kilku- lub kilkunastominutowymi blokami reklamowymi. Masz wówczas trzy wyjścia:

  1. Bezmyślnie chłonąć tę kolorową propagandę konsumpcjonizmu.
  2. Popstrykać pilotem, sprawdzając, czy bloki reklamowe na innych kanałach nie są ciekawsze.
  3. Wstać z kanapy i zrobić coś pożytecznego. Na przykład odłożyć jedną książkę na miejsce, pozmywać po sobie, nalać żonie kieliszek wina, zetrzeć kurz z półki, odłożyć stare gazety na makulaturę itp., itd.).

Czas reklam nie musi być czasem straconym – wybór należy do ciebie.