W tych dziwnych czasach globalnej pandemii COVID-19 mamy obowiązek wzajemnie wspierać się i dzielić tym, co pomoże nam razem przetrwać ten kataklizm. Wiele osób od dawna namawiało mnie do udostępnienia moich „Mylneryków” w formie elektronicznej. Zatem… PROSZĘ BARDZO! I TO ZA DARMO!
Tag: marketing
KlubBBS: Mylneryki – cyfrowy reprint
Pobierz lub wyświetl w przeglądarce plik »»» eMylneryki2020.pdf «««.
Plik ma spore rozmiary – 76 milionów 163 tysiące 133 bajty, więc jego ściągnięcie może chwilę potrwać.
Co dostajesz?
Plik PDF zawierający całe wnętrze książki, czyli 240 stron, 183 definicje pułapek poznawczych, 190 limeryków i 191 ilustracji!
Czego nie dostajesz?
Efektownej twardej oprawy i treści wydrukowanej na ekskluzywnym papierze – czyli tego, co przyczyniło się do wyróżnienia „Mylneryków” w ramach Konkursu na Książkę Edytorsko Doskonałą podczas 23. Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie.
Pliku PDF nie położysz na biurku albo na stoliku w salonie, nie postawisz go też na półce, żeby odwiedzającym cię gościom szczęka opadła z zachwytu…
Obecnie wersja papierowa jest nie do zdobycia, ale nie wykluczam jej ponownego udostępnienia po wakacjach.
Pobierz cyfrowy reprint i sprawdź, czy jesienią lepiej będzie kupić papierowe „Mylneryki” dla siebie, czy na gwiazdkowy prezent dla kogoś, kto ceni rzeczy gustowne i dające do myślenia.
Miłej lektury!
PILNE! Koniec „Mylneryków”!
UWAGA!
OSTATNIA OKAZJA!
Książka „Mylneryki. Ilustrowany katalog błędów, skłonności i złudzeń poznawczych” będzie dostępna w sprzedaży internetowej tylko do końca 2019 roku!
Projekt „Mylneryki” osiągnął w 2019 roku swoje trzy podstawowe cele:
- artystyczno-edytorski – oprócz mojej olbrzymiej satysfakcji świadczą o tym przychylne recenzje i wyróżnienia przyznane przez branżowe autorytety;
- edukacyjny – polegający na spopularyzowaniu wiedzy dotyczącej błędów, skłonności i złudzeń poznawczych;
- marketingowy – związany z przyciągnięciem do Biznesu Bez Stresu licznego grona nowych czytelników.
Rabaty
Tak, wiem, że nie pasuję do dzisiejszego świata, ale pozwól mi uzasadnić, dlaczego uważam te wszystkie czarno-piątkowe, cyber-poniedziałkowe i czarno-tygodniowe obniżki cen za szkodliwy wybryk marketingowy. Czy jestem przeciwny niskim cenom? Ależ skąd! Denerwuje mnie jedynie brak logiki związany z listopadowym szaleństwem.
